A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Proponuję nie wycinać oraz więcej sadzić krzewów Przez to pani radna nie będzie musiała zaprzątać sobie głowy
Strach tam wchodzić. Zamiast kolorem jednak lepiej byłoby się zająć ich czystością.
Teraz na poważnie. Niestety, wszystko sprowadza się do kultury sanitarnej wyniesionej z domu. Choćby te "świątynie dumania" były ze złota i przyozdobione diamentami ale jak ktoś nie nauczył się w dzieciństwie z takich przybytków korzystać, to co by nie zrobił i tak ten wasz świat będzie zawsze OBSRANY.
„, na Żoliborzu w małym domeczku, pomiędzy ludźmi - tak po sąsiedzku.. sam, bez Teściowej, bez dzieci, Żony mieszkał staruszek życiem zmęczony.. cicho się jakoś po mieście plątał.. ni prawa jazdy ni w banku konta.. na świecie został sam z Bratanicą, co wielokrotną była dziewicą.. hodował w domu kocurków parkę.. sierścią pokrytą miał marynarkę.. w zębach, skarpetach, w pamięci DZIURY - co dopełniało obraz ponury.. a miał staruszek do Władzy parcie.. i o tę Władzę walczył zażarcie - rozdawał stołki i strachem dzielił.. tłumacząc reszcie Obywateli, że choć jest kiepsko i GORZEJ będzie to On ich DOBRO wciąż ma na względzie.. wtem, nagle.. szarym styczniowym świtem w świat poszły wieści niesamowite: otóż nie tylko dom i dwa koty, lecz jeszcze setki MILIARDÓW złotych.. tak po malutku (do grosza grosik) dziadek z ferajną Polsce zakosił.. więc dziś mądrzejsi tym doświadczeniem na przyszłość czujni bądźmy szalenie.. GŁOSY złączone w WIELKIE OGNISKO - prezes wysłany na wysy PiS ko !!!
Jeżeli merytorycznie to blaszaki powinny zniknąć z ulic Elblaga, a być tylko okazjonalnie i w parkach. A powinny powstać stałe toalety, jak za Zachodnią granicą i popularnym ostatnio filmie Wima Windersa o Tokio. Problem, że u nas kultura jeszcze długo nie ta.
Zamiast postawić w tych miejscach gdzie jest wymagana toaleta stały pisuar itp to wola co roku wydawać grube pieniądze
Podśmiechujek Państwa względem tej sprawy naprawdę nie rozumiem. Wydawałoby się, że to taka sprawa, którą można od razu załatwić a jednak urasta do problemu KOSMICZNEGO. Powiem tak, jest bardzo dużo głupot, dużych i małych, do załatwienia między Odrą a Bugiem, ale jeśli chociaż tę by się udało raz na zawsze, to przynajmniej by w koło ładnie pachniało. Pan Sławoj próbował drewnianymi budkami z serduszkiem unowocześnić życie włościan. Można powiedzieć, że Mu się prawie udało. Teraz na wsi rzadko kto chodzi za stodółkę. Za to z Wami mieszczuchami elbląskimi jest ciągle problem. Wciąż byście chcieli aby ktoś po was sprzątał a najlepiej żeby jeszcze podcierał. Jak już takie Pany jesteście, to Załatw sobie jeden z drugim pomagiera i niech po Was sprząta. Po psach już czasami widać właścicieli sprzątających to Ludziaki też niech sobie najmą taką służbę.