A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Chciałeś mnie osrać a poszło Ci w gacie. Pragnąłeś orzygać a uczyniłeś to pod wiatr. Skoro mój obraz stoi obok, to jakim sposobem widzisz we mnie WIELBŁĄDA? To była moja krótka forma literacka a teraz spróbujmy się zagłębić w DZIEŁO Pani Wisławy i spróbujmy się nad nim nieco zastanowić. Oto NIENAWIŚĆ, zaznaczam, że w interpretacji Pani Hanny Banaszak jest więcej niż GENIALNE.
@Kosmita - Część pierwsza - Spójrzcie, jak wciąż sprawna, jak dobrze się trzyma w naszym stuleciu NIENAWIŚĆ. Jak lekko bierze wysokie przeszkody. Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść. Nie jest jak inne uczucia. Starsza i młodsza od nich równocześnie. Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia. Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym. Religia nie religia byle przyklęknąć na starcie.
@Kosmita - A teraz druga, gdyż za jednym razem zbyt długie - Ojczyzna nie ojczyzna byle się zerwać do biegu. Niezła i sprawiedliwość na początek. Potem już pędzi sama. NIENAWIŚĆ. NIENAWIŚĆ. Twarz jej wykrzywia grymas ekstazy miłosnej. Ach, te inne uczucia cherlawe i ślamazarne. Od kiedy to braterstwo może liczyć na tłumy? Współczucie czy kiedykolwiek pierwsze dobiło do mety? Porywa tylko ona, która swoje wie. Zdolna, pojętna, bardzo pracowita. Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni. Ile stronic historii ponumerowała. Ile dywanów z ludzi porozpościerała na ilu placach, stadionach. Nie okłamujmy się potrafi tworzyć piętno. Wspaniałe są jej łuny czarną nocą Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie. Trudno odmówić patosu ruinom i rubasznego humoru krzepko sterczącej nad nimi kolumnie. Jest mistrzynią kontrastu między łoskotem a ciszą, między czerwoną krwią a białym śniegiem. A nade wszystko nigdy jej nie nudzi motyw schludnego oprawcy nad splugawioną ofiarą. Do nowych zadań w każdej chwili gotowa. Jeżeli musi poczekać, poczeka. Mówią że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera i śmiało patrzy w przyszłość Ona jedna.