Pierwsze lata po Elbingu

26
28.02.2025
Pierwsze lata po Elbingu
Wczorajsze spotkanie cieszyło się dużym zainteresowaniem. Fot. Mikołaj Sobczak
„I wtedy przyszli Polacy. Ludność miasta i powiatu Elbląg w latach 1945-50” to nowa książka dr. Arkadiusza Wełniaka. Wczoraj (27 lutego) w Ratuszu Staromiejskim odbyło się spotkanie z autorem, które zgromadziło wielu zainteresowanych. Zobacz zdjęcia.

Nie ma wątpliwości, że zainteresowanych historią powojennego Elbląga jest bardzo dużo, bo w związku z promocją książki sala koncertowa ratusza była wypełniona. Egzemplarze książki przeznaczone na sprzedaż (ok. 80) rozeszły się jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia.

- Nie musimy we wszystkich politycznych rzeczach czy w ocenie historycznej się zgadzać, natomiast niekwestionowane jest to, że nasi przodkowie tworzyli historię tego miasta, czy tego chcemy czy, musimy być z tego dumni, bo naprawdę Elbląg powstawał z niczego – mówił dr Wełniak o trudnej powojennej rzeczywistości. - Zachęcam do czytania książki, do dzielenia się refleksjami, do tego, żebyśmy uwieczniali ten świat, który odchodzi, bo to jest naprawdę ważne – zaznaczył.

Podczas spotkania opowiadał o tym, jak powstawała książka, a także o ludziach, do których udało mu się dotrzeć podczas pracy nad nią. Nie mogło zabraknąć np. wątków dotyczących Zakładów Mechanicznych.

Pierwsze lata po Elbingu
Dr Arkadiusz Wełniak, fot. Mikołaj Sobczak
- Zamech to jest symbol Elbląga, poznałem tutaj masę ludzi, którzy mówili, że Elbląg to jest Zamech. To jest najbardziej oczywiste stwierdzenie – mówił autor. - Zamech był miejscem przyciągającym, był takim bytem, dzięki któremu to miasto się rozwijało, czy tego chcemy czy nie, Elbląg dzięki temu żył – podkreślał autor. - Reemigranci z Francji, z Westfalii, którzy przybyli, w większości szli na stanowiska specjalistyczne do Zamechu. Nawet jeżeli rodzina nie znała na tyle polskiego, to rzeczywiście byli fachowcy – opowiadał m.in. dr Wełniak. Przypomniał też o tym, na jakie zagrożenia ze strony aparatu komunistycznego państwa byli niedługo później narażeni przybysze z Zachodu. Podkreślał również, że właśnie środowiska zawodowe integrowały ludność miasta, która przybywała do Elbląga z bardzo różnych stron.

Mówił też o różnicach między napływową ludnością, które ujawniały się choćby w szkole wśród dzieci.

- Dochodziło do bijatyk, bo ktoś kogoś nazywał Antkiem zza Buga czy bosym Antkiem, a ktoś mówił "ty jesteś Niemiec, bo stamtąd pochodzisz". Ale ta szkoła też jakby spajała, w następnym pokoleniu (te podziały – red.) już zanikały. Szczególnie to młode pokolenie starało się być wolne od tej trudnej okupacyjnej przeszłości. Ukraińcy mi opowiadali, że szli do sąsiedniej wsi i śpiewali swoje pieśni ukraińskie. "Dostaliśmy czasem łomot od Polaków, ale później wszyscy bawiliśmy się na tej samej zabawie, oni podrywali nasze dziewczyny, my ich" – wskazywał autor.

Wątków poruszanych na spotkaniu było oczywiście znacznie więcej. Wkrótce na naszych łamach opublikujemy wywiad z dr. Wełniakiem. W maju odbędzie się kolejne spotkanie z autorem, tym razem w Centrum Spotkań Europejskich "Światowid" w ramach cyklu "Elbląg na dużym ekranie".

 

O książce

I wtedy przyszli Polacy…” to opowieść o trudnych początkach, integracji różnych grup społecznych oraz budowie nowego życia w zniszczonym i wyludnionym regionie. To obowiązkowa lektura dla pasjonatów historii, badaczy procesów migracyjnych oraz wszystkich, którzy pragną zrozumieć, jak rodziło się współczesne społeczeństwo na Ziemiach Odzyskanych. Książka dostarcza wiedzy, wzruszeń i inspiracji, pozwalając lepiej poznać i zrozumieć powojenną Polskę. Można ją kupić w informacji turystycznej w Ratuszu Staromiejskim i w Muzeum Archeologiczno-Historycznym.

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl objęła patronat medialny nad książką

red.

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
W latach 70/80siątych za tak zwanej komuny w Elblągu było dużo lepiej jak teraz... - teraz godzina 18 i na mieście pusto wymarłe miasto. Kiedyś restauracje kasyna zabawa do rana nie to co teraz.
Nygus. (2025.02.28)
Człowiek nie ocenia regionu przez pryzmat igrzysk! Bylo fajnie? Było inaczej. Teraz mamy większe możliwości a nie gnicie jak za komuny w jednym mieście, dlartego taki ścisk był. Teraz każdy robi co chce, może wyjechać stąd a nie siedzieć i na co liczyć? Jak politycy zrobili z nas prowincję większą niż była. Strata województwa elblaskiego swoje zrobiła... co mi po ulicach, pracy brak, firmy padają, nie kazdy chce robić byle co a dobre stołki trzymane do emytur a potem wnuczka przejmuje :)
(2025.02.28)

info

11  
  14
Nygus nie ma racji, komuna była zła, dobrze że to upadło i nie wróci. koniec ze sztandarami czerwonego krwioopija!
(2025.02.28)

info

16  
  16
Książka na pewno bardzo wartościowa, ale cena zaporowa. Przynajmniej dla mnie.
(2025.02.28)
Która piłka gdzie książkę kupić w dystrybucji księgarni czy sklepu on-line??? Temat jest chodliwy i chce ją mieć
(2025.02.28)
@Nygus. - Jak gnijesz w domu to głosu nie zabieraj. Za komuną tęsknisz a podobno było tak fatalnie w PRL.
(2025.02.28)
Weż się nie ośmieszaj. Wiedza kosztuje.
(2025.02.28)
Jak kogoś na coś nie stać to zbiera i kupuje po czasie lub na raty. Tutaj nazbieraj, zrób rezerwację i kup. Wiedza na ulicy czytaj w necie tez nie lezy za darmo. ktoś zawsze płaci za wszystko, nie ma nic za darmo. w sieci za darmo to niezweryfikowane bełkoty na wiki są książki zawsze w cenie. teraz tym bardziej, elita. jak kogoś nie stac to zbiera.
(2025.02.28)

info

5  
  5
@Nygus. - Wcale mnie nie dziwi taki głos. W Elblągu jest dużo ludzi którzy tęsknią za PRL
Precz z komuną (2025.02.28)
Taka już kolej życiorysów Polaków : PS /Polska Sanacyjna/, PRL, PO, PiS i PiSda...
(2025.02.28)

info

4  
  1