29
20.06.2005

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
A ja kiedyś dostałem pomoc z MOPS, bo tam też są ludzie i współczuję im pracy z takimi klientami. A jak ktoś idzie i tylko żada, udaje biedaka to nic dziwnego p. ASIU!
nick (2005.06.21)

info

0  
  0
Z doswiadczenia swojego i znajomych wiem ,ze pomoc trafia najczesciej do rodzin patologicznych , a nie do ludzi ktorzy chwilowo znalezli sie w b.trudnej sytuacji ,utrata pracy itp. Sam bylem swiadkiem ,gdy po pomoc zglosil sie kompletnie pijany delikwent z malym dzieckiem i wyszedl obladowany paczkami . naprawde system pomocy spolecznej w polsce jest do zmiany
(2005.06.21)

info

0  
  0
I co jak dam wedke to ich posadza za klusownictwo i znowu bedzie glosno, jak dam zybla to go wyda i bedzie sie cieszyl on i panstwo.
BAAAA (2005.06.21)

info

0  
  0
szanowni państwo Internauci! Gwoli wyjasnienia-bo chyba nie do końca rozumiecie Państwo cel akcji. Nie jest ona po to, żeby powiedzić-Nie dawajcie.Wręcz przeciwnie- akcja jest po to, żebyście Państwo wiedzieli,że głodne dziecko nie musi żebrać, bo wystaczy zgłoisć ten fakt, a otryzma jedzenie, książki, wyjedzie na wakacje, a rodzina zostanie objęta pomoca. Uwazmy,że żebranie nie jest koniecznością. Ale-oczywiście-każdy ma wybór. Jeśli chcecie dawać dzieciom jedzenie, kóre potem ląduje przy zsypie na śmieci/ zapraszam na zawade w ciągu każdego weekendu-można to zaobserwować-to róbcie tak dalej. Akcja jest dla ludzi myślących i wrażliwych, których boli fakt, iż dziecko prosi o wsparcie. I takich, którzy chcą pomóc naprawdę. A ci, co nie chcą pomóc, tylko lubią narzekać, niech dalej siedza przed ekranem komputera i komentują /anonimowo/ wszystko w sposób negatywny. Pozdrawiam E.J.
(2005.06.21)

info

0  
  0
Kiedyś dałem się nabrać na nieszczęśliwą minę mężczyzny siedzącego pod kościołem i wrzuciłem do jego plastikowej tacki drobną monetę. Wychodziłem jako jeden z pierwszych, ale coś mnie tknęło i zaczekałem, aż kościół się wyludnił i ludzie się rozeszli. Wówczas ów nieszczęśnik wstał z chodnika, skrupulatnie przeliczył otrzymane w dobrej wierze pieniądze, schował do kieszeni i... co zrobił? Udał się prosto do najbliższego sklepu monopolowego i zakupił pół litra wódki. Kiedy zobaczył, że stoję za nim i obserwuję, co robi - w żaden sposób się nie zawstydził. No tak, ale właściwie dlaczego miałby to robić? W końcu to już były JEGO PIENIĄDZE...
Kura 5 (2005.06.21)

info

0  
  0
Do p.nick!!! nie udawałam biedaka potrzebowałam tylko pomocy dla moich dzieci !!!!!!! przedewszystkim przedstawiłam dokumentacjię ,która była potrzebna to nie była prośba na ładne oczy!!!!!!!!Teraz pracuję i nie nażekam jest bardzo dobrze nigdy nie chodziłam do opieki na żebry to byłpierwszy i z pewnością ostatni raz!!!!!!panie nick napisałeś to tak jak bym była oszustką ale nie!!!! jestem bardzo uczciwą osobą !!!!!!!
Asia (2005.06.21)

info

0  
  0
yślę że większość komentujacych nie ma pojęcia o pracy pań z MPOS-u. Zasiłki są przyznawane nie według ich subiektywneej oceny! maj ą odgórne zalecenia do których muszą się stosować. Nie macie pojęcia jakim pijakom i nierobom muszą udzielać pomocy, bo tak trzeba. To nie panie socjane są złe tylko cały system, który sprzyja hodowaniu pasożytów. A co do żebrania- to naprawde uwarzacie że to jest pomoc dać żebrzącemu dziecku mleko i bułkę! Uczyć dzieci ,że żebranie towłaściwy sposób na życie bo są biedne!? Najłatwiej jest dać dziecku złotówkę pod hiperparketem i mieć czyste sumienie że pomogłem. Uwierzcie że te dzieci nie żebrzą z głlodu, za wyrzebrane pieniądze kupują papierosy i inne charakterystyczne dla swojjego środowiska "'przyjemności"'. Wiem co piszę bo znam te środowisko.Tak jak pisała pani Ewa - jedzenie wyrzucają, chyba że to są słodycze.
w (2005.06.22)

info

0  
  0
Przeczytalem z uwaga wszystkie wypowiedzi na temat dzialania MOPS. Pomine te naładowane "jadem" pod adresem pracujących w MOPS. Pomoc spoleczna w swoim założeniu musi dotrzeć do tych, którzy takiej pomocy potrzebują, i z małymi wyjątkami dociera. Znam przykłady kupczenia darmowymi obiadami przyznanymi w ramach pomocy społecznej, uprawnieni do tych obiadów sprzedają bony by je natychmiast zamienic na alkohol. Pomoc spoleczna to nie tylko pomoc materialna, to często również wsparcie w postaci porady prawnej, porady psychologa, proby znalezienia rozwiązania w trudnej sytuacji w jakiej znalazla sie konkretna osoba, czy tez rodzina. Ktos kto " rzuca błotem" na pracowników pracujących w tej instytucji patrzy przez pryzmat swojej byc może nia tak zalatwionej sprawy jak oczekiwal. Pomoc spoleczna, zasady jej udzielania, rodzial środków, w tym także w postaci doplat do czynszów mieszkaniowych określona jest ścisle w przepisach prawa. Pracownicy MOPS docieraja do tysięcy klientów, często spotykają się z życzliwościa potrzebujących. Te glosy krytyczne pochodzą od tych, którzy nie do końca rozumieja ideę niesienia pomocy najbardziej potrzebującym. Przede wszystkim nalezy pamietac o bardzo mądrym powiedzeniu " tak krawiec kraje jak mu materiału staje" potrzeby materialne osob korzystajacych z pomocy spolecznej nie wytrzymuja w konfrontacji ze środkami na ten cel przeznaczonymi. Jesteśmy otwarci na krytykę, ale uważam za niesprawiedliwe obrzucanie nas błotem, Pracownik MOPS
(2005.06.22)

info

0  
  0
primadonny sie uniosly, bo ktos przypomnial jakies zaniedbane sprawy
(2005.06.22)

info

0  
  0
zgadzam sie po czesci z pracownica MOPS,to sytesm jest zły,osoba przychodzaca do MOPS po pomoc w trudnej sytuacxji powinna otrzymac ja natychmiast i w wystarczajacej kwocie a nie czekac na biurokratyzm,wypelnianie bezcelowych papierów,prac socjalny winien miec czas na prace socjalną wsrod swych podopiecznych,jak np.w Holandii czy Szwecji,ale u nas to chory Kraj,chore przepisy..........grupa w warszawce aby sie utrzymac na dobrze platnych stołkach wymysla jakies nierealne bzdury,to samo i w samorzadzie miejskim.Czas na wielkie zmiany czy w naszym kraju sa tylko te same nazwiska,czy nie ma młodyzch madrych ludzi,dajmy im szanse ............
obserwatorr (2005.06.23)

info

0  
  0