A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Efekt wspaniałej ośmioletniej "pracy" "szystko mogomcych" majtków i jemu podobnych
@Arkadii - A ty po co żyjesz? zrobiłeś coś co godne byłoby zapamiętania przez jakąś większą grupę ludzi?
Tak winni ratownicy bo udar na pewno świeży był a oni się nie poznali... Żal. pl. zrozumcie ludzie że ratownictwo medyczne to nie jest poz na kółkach do wożenia waszych bliskich po szpitalach bo wam się nie chce d.. y ruszyć ze zachorowanymi bliskimi bo jak wezwę karetkę i wywre presję to zawiozą a ja mam kłopot z głowy a że takich wyjazdów do takich wygodnych cwaniaków jest mnóstwo to i ratownicy mają też wy... e mama się źle czuła to pięć razy karetkę wzywałem a ile razy mamę zawiozłem/ zawiozłam sama do szpitala? Róbcie tak dalej będą was leczyć obcokrajowcy co ledwo język polski opanowali. Jakoś u lekarza rodzinnego presji nie potraficie wywrzeć żeby dał skierowanie na badanie i zlecenie na transport sanitarny żeby osobę straszą zawieść? Tam nie ma bohaterów do wywierania presji.
Dużo ludzi wzywa karetkę bo skończył im się lek, bo chcą żeby ktoś im dał zastrzyk albo zawiózł do szpitala bo nie mają auta! Nie dziwcie się ratownikom ich podejścia!!!
Gdybym nie wywarł presji na dyspozytorze z Olsztyna, to mógłbym dzwonić po zakład pogrzebowy. Całe szczęście, że trafiłem na kompetentnych ratowników medycznych, których olsztyński dyspozytor przysłał z wielką łaską. Dzięki nim i ich trafnej diagnozie mój Tata dzisiaj żyje, chociaż 1,5 roku temu mogłoby już Go nie być.
Jeśli będziemy się czepiać jakimi słowami opisuje ratownik stan zdrowia wyczytany na jakimś urządzeniu, to niedługo nie będzie ludzi w pogotowiu. Przestańcie się czepaiać i dajcie ludziom pracować.
wszystkich do więzienia, każdego co się pomyli w rozpoznaniu udaru do ciupy i konfiskata majątku, w karetkach powinni jeździć tylko najwybitniejsci lekarze z tytułami profesorskimi, najlepiej po 3-4 plus do pomocy jeszcze kilku, to nie może tak być jak jest
@Tak bronie ratowników - Mojej mamy rok temu w szpitalu przyjść nie chcieli, odsyłali do domu, do lekarza rodzinnego po skierowanie do neurologa, mimo objawów swiadczacych o udarze. Po kilku godzinach i moim uporze zostawili ją na oddziale. Tomograf wykazał udar krwotoczny. Miało to miejce w Szpitalu Wojewódzkim.
Też miałam problem z dyspozytorem, nie chciano przysłać do mnie karetki, powiedziano mi, że mam jechać.. taksówką na Sor ! Powiedziałam wtedy, że jak doczołgam się na chodnik przed blokiem i będę wzywać pomocy, czy wtedy przyjadą?.. wtedy łaskawie wzięto ode mnie dane. Karetka przyjechała, panowie ratownicy profesjonalnie się mną zajęli i zawieźli do szpitala.
Ten szpital to umieralnia. Potwierdzili się to w zeszłym i w tym roku gdzie kilkoro znajomych ludzi tam trafiło, . jedna po operacji tam zmarła w listopadzie zeszłego roku, wszyscy zmarli,