Szukali go Hiszpanie, wpadł przez nawigację
1 lipca w godzinach nocnych, na pierwszym posterunku na drogowym przejściu granicznym w Grzechotkach, pojawił się kierowca volkswagena, auto było na holenderskich tablicach rejestracyjnych.
Stwierdził, że znalazł się na drogowym przejściu granicznym w Grzechotkach, bo tak go pokierowała nawigacja. Mężczyzna jechał z Holandii i chciał udać się na Litwę, a stamtąd do Helsinek. Funkcjonariusze Straży Granicznej sprawdzili dokumenty podróżnego. Okazało się, że dowód osobisty, którym się posługiwał, widnieje w bazach danych jako utracony w 2013 roku. Sprawdzono, że dokument wydany przez władze Hiszpanii, został podrobiony. Przy kierowcy znaleziono również hiszpański paszport, który również znajdował się w bazach danych, jako utracony w 2013 roku. Kolejnym podejrzanym blankietem były uprawnienia do kierowania pojazdami.
Mężczyzna usłyszał zarzuty posługiwania się podrobionymi dokumentami, do czego się nie przyznał. Nie skorzystał również z dobrowolnego poddania się odpowiedzialności karnej i trafił na trzy miesiące do aresztu.
Dalsze czynności w sprawie prowadzą funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Grzechotkach.