30
05.05.2005

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Smieszni jestescie drodzy przedmowcy pracodawcy.
takze pracodawca (2005.05.06)

info

0  
  0
Ludziska powiem wam tak, a wiem, co mówię, bo jestem zarówno pracobiorcą jak i pracodawcą! Prawda leży po środku! Moim zdaniem są dwie tendencje, z jednej strony pracodawca stara się jak najmniej płacić za pracę, z drugiej strony pracobiorcy robią, co mogą żeby się nie napracować za bardzo!:) Wydawałoby się, że jest prosta zasada, jeżeli podejmujesz się jakiejś pracy za konkretne pieniądze to robisz, co do ciebie należy, czyli czego od ciebie wymaga pracodawca i za to dostajesz ustalone wcześniej wynagrodzenie. Niestety z autopsji wiem, że takie podejście ma góra, co dziesiąty zatrudniony i tak się zastanawiam, czy to jest celowy sabotaż, kwestia mentalności Polaków, czy tez po prostu ludzie nie potrafią dobrze i sumiennie u nas pracować?! Przy okazji mam podpowiedź dla młodych ludzi zastanawiających się nad wyborem zawodu, zostańcie nadzorcami, prędzej czy później większość polskich pracodawców dojdzie do wniosku ze jak nie zatrudnia człowieka, który będzie cały czas pilnował i gonił ludzi do roboty, to nigdy nasze firmy nie osiągną wydajności swoich zachodnich konkurentów!:)
frustrat (2005.05.06)

info

0  
  0
Stara zasada "jaka praca taka płaca" została kiedyś złamana przez właścicieli firm, którzy za dobrą pracę zaczęli wypłacać głodowe stawki. Dlatego teraz część ludzi woli pracować wg zasady "jaka płaca taka praca". I nie można się dziwić. Pracodawcy żądają dobrej, uczciwej i solidnej pracy za minimalne wynagrodzenia i dziwią się. że nie mogą znaleść "murzynów". Byle właściciel firmy, który zazwyczaj nieuczciwie się wzbogacił, uważa się za VIP-a. Brak wykształcenia, kultury osobistej, pycha i zarozumialstwo, po prostu "słoma z butów wystaje" - to wizerunek i obraz naszych pracodawców. Braki w wykształceniu zawodowym oraz ogólnym są tak rażące i żenujące, że często jestem zawstydzony, że też do tej grupy należę. Na szczęście swoim, nielicznym niestety, pracownikom płacę godziwe zarobki i nigdy nie zdarzyło mi się spóżnić z wypłatą. Nie mam też żadnych problemów z pracownikami. Ale ja zostałem wychowany i ukształtowany w starym systemie, gdzie pracowników się szanowało.
dino (2005.05.06)

info

0  
  0
W hetmanie tez odświeżali wedliny !!!!!!!!
roky (2005.05.07)

info

0  
  0
"Student" to tylko nick. Przez cale 5 lat studiow pracowalem, mam tytul mgr i pracowalem za minimalna place bo kazdy pracodawca "jest bardzo biedny i wecej dac nie moze". Teraz mam was w nosie, pracuje w Angli i zarabiam duze pieniadze wykonujac latwa i przyjemna prace. Moje haslo to "jaka placa taka praca" i moze w koncu nasi kochani pracodawcy to sobie uswiadomia ze za 600 zl nikt sobie zyl nie bedzie wyprowal. Rosnie nowe pokolenie, ktore umie powiedziec NIE wszystkim dorobkiewicza.
student (2005.05.08)

info

0  
  0
biedny ten Jasio, oj biedny.
tutu (2005.05.09)

info

0  
  0
pewnie niedługo dowiemy się, że był molestowany przez swoje pracownice
tutu (2005.05.09)

info

0  
  0
Jeżeli Elblag ma takich właścicieli firm, którym zasady ortografii są obce to pogratulować(oczywiscie reszta prywatnych "przedsiębiorców" nie zauważyła takiego małego przeoczenia przecież jak się ma kasę to po co komu wykształcenie)
(2005.05.10)

info

0  
  0
W Polsce wykształcenie i kultura osobista przeważnie są potrzebne do pracy dla kogoś, kto tego nie ma. W żydowskiej anegdocie syn pytał ojca:"Tato, dlaczego to uczeni pierwsi kłaniają się bogatym, a nie odwrotnie?" Ojciec odparł:"Dlatego synu, że uczeni znają wartość pieniądza, a bogaci nie znają wartości wiedzy" Od tamtych czasów wiele się chyba nie zmieniło...
(2005.05.11)

info

0  
  0
Wszyscy tak psioczycie na pracodawców. Zgadzam się że pracodawcy są różni, są to ludzie bardzo uczciwi, ale i oszuści, ale czy pracownicy są tylko kryształowi. Bardzo proszę zanim wypowiesz się na łamach portalu jak byś postąpił na miejscu pracodawcy i jako pracownik. Chciałem w swoim mieszkaniu przeprowadzić malowanie ścian. Poprosiłem właściciela firmy budowlanej o wycenę ile będzie mnie kosztowała ta usługa. Poprosiłem z tej samej firmy pracownika o wycenę, który miał malować po godzinach pracy. Okazało się że obaj wycenili się na taką samą kwotę. Pracodawca od usłgi zapłaci VAT,pensię pracownika, podatek od pracownika, ZUS,musi kupić sprzęt do malowania, ubranie ochronne i.t.d. Zapytałem pana który miał malować po godzinach dlaczego tak drogo, bo on nie płaci podatku i.t.p. , brak odpowiedzi. Zapytałem dlaczego sam nie otworzy firmy, odpowiedz: on nie jest taki głupi jak jego szef aby ponosić takie wydatki w.w. Ja tez byłem pracodawcą i wiem co mówię. Do studenta; zapisz te swoje słowa gdzieś do pamiętnika i odczytaj za pięć lat, może będziesz pracodawcą i stwierdzisz że jesteś taki sam jak twój pryncypał. Życzę powodzenia.
Rencista (2005.05.12)

info

0  
  0