A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@BlackJack - 1952 Jerzy i Gerard oraz babcia Lucja przypłyneli razem tym statkiem
Znałam rodzinę Kaczan osobiście. Pani Walentyna robiła przepyszne ciasto amoniakowe i pierożki. A Pan Henryk naprawiał mi sprzęt RTV. Pies Sułtan i koty, dużo kotów.... Kiedy wchodziłam do tego domu to czułam się jak w muzeum, klimat niepowtarzalny.
Piękna historia. Znałem p. Rozwadowską żonę oficera który też " wylądował" w Harbinie, mieście założonym (sic). przez Polaka.
W ten sposób " pomagaliśmy" carowi w tworzeniu potęgi Rosji : znajdowaliśmy rudy żelaza, złota węgla i gazu oraz budowaliśmy tą linią transsyberyjską, aby Rosja mogla handlować z Europą... teraz ta linia jest przedłużana w celu większej potęgi Rosji.
Tak to jest jak traci się niepodległość, a naród staje się robolami... teraz też to może czekać bo Chiny i Rosja to dwa bratanki... do światowej rozwalanki...
@Histeryk
Na uniwersytecie z Harbinie jest polonistyka. :)
Ż Irenką - babcia autorki chodziłam do podstawówki. Pozdrawiam. Roma
@inżynier3 - Są dwie formy zapisu: Harbin ( w większości krajów przyjęta nazwa) albo Charbin - język rosyjski nie ma litery H, Polacy, którzy wtedy mieszkali w Charbinie (Harbinie) przyjęli pisownię rosyjską. Ważne, która nazwa zapisana jest w dokumentach. Rozumiem urzędniczkę, to raczej profesjonalne podejście do pracy niż niedouczenie. Harbin i Charbin to dwa różne nawy, jak dokumentach by się nie zgadzało, to byłby problem.
ps. nie jestem urzędnikiem :-)
Super historia. Ja też pochodzę z przodków urodzonych i wychowanych w Harbin Chiny... jestem córka jednego z nich
@Wnuczka - Panią Wala też odwiedzała moja babcię.