A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ah jaki ten portel postępowy, promuje części od roweru. Rzygać mi się już chce od tej homo-propagandy na netflixie, disney channel, a teraz jeszcze wy
@Np. - Symetrysta się znalazł. Wyobraź sobie że można nie cierpieć lewactwa i także pisu. Można mieć całkiem normalne, wyważone, centrowe poglądy czyli tak zwany złoty środek. Ale takie osobniki jak ty dostają wtedy zwarcia w mózgu, jak się nie lubi lewactwa to przecież musisz być fanem pisu, nieprawdaż?
Czym zatem jest sztuka? Skoro padła opinia, że to nie sztuka? Otóż sztuka to dziedzina działalności uprawiana przez artystów. Nie istnieje jedna spójna, ogólnie stosowana definicja sztuki, jej granice są redefiniowane w sposób ciągły, w każdej chwili może pojawić się dzieło, które w arbitralnie przyjętej, domkniętej definicji się nie mieści. :P
@AF - O wylewaniu żółci, marności, powiedz to tym którzy wylewają tą żółć na tych co właśnie chcą się pomodlić, zrobić coś dobrego itd itd
@xvfcbcv - No bo taki to ten portel jest. Jak przyjeżdża jakaś falejowa, czy inny exhibicjjonista "performer" to artykuły, fotki itd. A jak przyjeżdża druga osoba w kraju to ciszaaaaa..... rafalski i wołodia czuwają..... właściwych słów użyłeś w komencie.
Zdjęcia przedstawiające performance jednoznacznie budzą obrzydzenie i odrazę.
Nie mam nic przeciwko odważnemu przedstawianiu sztuki. Ale otwarty performance z obnażaniem się by złożyć hołd swemu partnerowi wyraźnie nawiązując do jego transpłciowości to przekroczenie pewnych granic. Mógłby się odbyć na pokazie zamkniętym bez narażania na mało estetyczne występy. Kierownictwo Galerii proszę o realizację misji miasta i szerzenie sztuki z odpowiednim doborem repertuaru a nie szokowaniem na siłę. I nie ma to nic wspólnego z cenzurą.
@ZbynekZ - Oj Zbynek! Dałeś się złapać. Na własne życzenie. Na własne myślenie. Bardzo dobrze, bo można się pośmiać. Nie z Ciebie, ale z Twojej koncepcji myślenia o sztuce.
Wszystko brzmi mądrze i wyniośle, jeśli okrasi się to trudnymi słówkami i pseudointelektualną narracją. Tak więc, możecie sobie darować tę swoją stałą gadkę, że "to jest mądre i głębokie, tylko wy jesteście za głupi, żeby to pojąć, więc siedźcie cicho". Być może to działało na mniej rozgarnięte jednostki te 20 lat temu, kiedy dopiero wchodziliśmy do UE, nie wiedzieliśmy "co z czym się je" i zachowywaliśmy się jak zagubione sieroty. Ale dziś każdy widzi, że to gaslighting (że tak sobie pozwolę użyć "waszego" słownictwa), a "król jest nagi" (w tym wypadku dosłownie, tylko co to za "król"... ).
Nawet wam się te womity cerebralne nie podobają (bo tu nie ma absolutnie nic, co by się mogło podobać), po prostu popieracie takie rzeczy, bo ładnie się to zgrywa z waszą agendą światopoglądowo-społeczną. Inny komentator coś wspomniał o "refleksjach". Przecież tu nie ma żadnej refleksji - jest tylko efekt potwierdzenia (ang. confirmation bias), czyli dokładne przeciwieństwo refleksji. I temu właśnie służy taka "sztuka" - poklepywaniu się po pleckach (użyłbym wymowniejszego porównania, ale nie będę się zniżał do poziomu pana "performera") wąskiej grupy spaczonych jednostek czyli owej "bohemy", o której mówisz.
Tak więc, kto tu "kiwa główką"... czy tam klawiaturą?
był. wystawa "drapieżne serca" we wrześniu 2022 :)