Muzyczny sad Julii Kaczmarczyk

15
27.01.2023
Julia Kaczmarczyk wraca z kolejnym utworem i teledyskiem. O „Nagim sadzie” (i nie tylko) porozmawialiśmy kilka dni przed jego premierą.

- Na swój kolejny po „Oddycham” utwór kazałaś słuchaczom trochę poczekać...

- Na pewno wynika to z mojego trybu życia, który jest trochę intensywny (śmieje się). Pracuję, studiuję, skupiam się na swoich projektach, moje dni są bardzo ruchome, stąd przygotowanie kolejnego utworu i teledysku do niego tyle zajęło.

 

- Opowiedz więc trochę o „Nagim sadzie”.

- Jest trochę smutny i melancholijny. Jego tekst jest przemyślany i dla mnie bardzo znaczący. Sam tytuł jest zainspirowany książką Wiesława Myśliwskiego, która wywarła na mnie duże wrażenie, ale zaznaczam, że książka i utwór są zupełnie o czymś innym. Co do muzyki, miałam już w głowie pewien wstępny motyw, ale jakoś nie mogłam go rozbudować. Któregoś dnia inspiracja przyszła i jakoś „się napisało”, właściwie w jeden wieczór. Produkcja potrwała już oczywiście dłużej. Zajął się nią Michał Szlempo, pianista i aranżer.

 

- „Nagi sad” to nie tylko utwór, ale także teledysk.

Muzyczny sad Julii Kaczmarczyk
Julia Kaczmarczyk. Fot. Mikołaj Sobczak

- Powstał w Elblągu i w okolicach miasta. Wystąpił w nim m. in. pochodzący ze Śląska Filip Warot, który obecnie gra w elbląskim teatrze. Produkcją klipu zajął się Bartek Izdebski, z którym miałam okazje już wiele razy współpracować i bardzo lubię tę naszą współpracę. W teledysku jest sporo organicznej choreografii, za którą odpowiada pochodząca z Elbląga Adrianna Dorociak. Dodam, że ten utwór mogę wydać w takiej formie dzięki Stypendium Kulturalnemu Miasta Elbląg, bo koszty takich przedsięwzięć są duże.

 

- Właściwie do tej pory nie padło, o czym „Nagi sad” jest. Kolejny utwór o miłości?

- A to już każdy może sobie samemu zinterpretować (śmieje się). Podobno artysta nie powinien zdradzać, o czym śpiewa, żeby każdy mógł to na swój sposób odebrać... ale tak, jest to utwór o relacji i chociaż pewnie ktoś ponarzeka, że „znowu o miłości”, to jednak jest to temat na tyle ważny dla człowieka, rodzący tyle różnych emocji, że się nie wyczerpie.

 

- Tworzysz, studiujesz wokalistykę jazzową, ale też trenujesz z sukcesami elbląskie Diamenty w Młodzieżowym Domu Kultury. Jak udaje Ci się to łączyć i czy to wszystko ma na siebie wpływ?

- Połączenie wszystkiego nie jest łatwe, tym bardziej, że studiuję w Bydgoszczy, a nie umiem jeszcze być w dwóch miejscach jednocześnie. Doba ma tylko 24 godziny, a ja prawie zawsze potrzebowałabym więcej. Tym bardziej, że praca z Diamentami jest wymagająca i nie chodzi tu o mnie samą. Oni również muszą wkładać dużo pracy, a ważna jest przede wszystkim frekwencja. Choreografie, aranżacje, to wszystko trzeba przemyśleć, a nieobecność kogokolwiek na zajęciach to już pewien krok do tyłu, bo trzeba będzie do tego wrócić dla tej nieobecnej osoby. Na pewno ta praca mnie mocno motywuje. Trudno też jednoznacznie odpowiedzieć, co z tych rzeczy, które robię, daje mi najwięcej satysfakcji. Ostatnio najwięcej działo się u mnie na pewno właśnie w kontekście Diamentów, choćby z w związku ze zdobytym przez nie Grand Prix na festiwalu w Będzinie.

 

- Jakie masz plany co do swoich dalszych projektów muzycznych? Zamierzasz np. wydać całą płytę?

- Planuję wydanie epki, czyli minialbumu, chciałabym to zrobić w tym roku. Jak będę miała więcej utworów, to wtedy można myśleć o koncertowaniu. Założyłam sobie, że w 2023 zadbam o te swoje projekty muzyczne. Materiał na płytę mam wstępnie zebrany, to kilka utworów, które wymagają jeszcze zaangażowania, dopracowania. Jednocześnie chciałabym dalej jak najmocniej angażować się w studia, na których muzycznie dzieje się wiele świetnych rzeczy... Ciągle brakuje mi czasu!

rozmawiał Tomasz Bil

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
kopia z filmu Zmierzch, niech sobie stylizacje zrobia z zebami i bedzie z ikrą
(2023.01.27)

info

3  
  9
kolejna co jej wmówili że ma talent, masakraa
(2023.01.28)
Szczerze mówiąc, to niemerytoryczny oraz zgredowski komentarz. Co do piosenki ( wiadomo, rzecz gustu), ale kawał dobrej roboty! Powodzenia:)
Ceba (2023.01.28)
Ty masz za to talent do krytykowania, nie wspominajac o interpunkcji i ortografii
(2023.01.28)
O krytyce można mówić tylko wtedy, gdy prowadzi do dobra, poprawy na lepsze, udoskonalenia. Krytykanctwo to błędne zastosowanie krytyki. Nie wskazuje, co robić, by było lepiej, tylko skupia się na upokarzaniu. Bardzo często jest obraźliwe, nieliczące się z drugim człowiekiem Definicja. Pozdrawiam
(2023.01.28)
Dla mnie piękny głos, życzę powodzenia :)
Gosica (2023.01.28)

info

6  
  0
Jest dobrze...
(2023.01.28)

info

3  
  1
pewnie nie ma budżetu jak tvp i tvn zeby zrobic dobrze ale sie stara przynajmniej
(2023.01.29)
Uważam, że piosenka jest ok. Teledysk momentami bardzo dobry, piękna kobieta ale nie w tym ubraniu, takim zwykłym aż pasuje jakaś przewiewność, spódnica itp, aktor super:)
misis (2023.01.30)

info

3  
  0
jak mozna mowic o krytyce w czasie jesli ma prowadzic do dobra skoro o tym pokaze dopiero przyszlosc, bez sensu, krytyka jest tu i teraz na podstawie przeszlosci czyli doswiadczenia a to ze wyniknie dobro lub zlo jest bez znaczenia, krytyka jest obiektywna oceną
(2023.01.30)