A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
No i kino SYRENA obok. Kiedy szło się do kina, można było przy okazji wstąpić a to po jakieś słodycz, a one były produkcji prywatnej, inne niż w zwykłych sklepach, słodkie pieczywko, a przy okazji torebki, portfele, paski i ciuszki obejrzeć. Był tam też sklep zoologiczny, o ile dobrze pamiętam. Potem w jednym z pawilonów nagrywali muzykę na kasety, to już lata 90-te. No i vis a vis księgarnia, która dociągnęła do współczesności, by w końcu zaprzestać działalności. Teraz mamy pustkę. Nawet nie pamiętam, w którym to roku rozebrano pawilony i pod jakim pretekstem.
Ach, najważniejsze, tam był sklep HERBAPOLU!
Najlepsze na świecie lody jagodowe w budce przy syrenie. Do tego sklep z pistoletami na korki i kapiszony, "butik" z lakierkami, jeden z ubraniami miała starsza pani, tam było czuć naftaliną XD, no i jeszcze piekarnia, sklep z kasetami i Herbapol
To były pawilony Żuławy chyba. Był tam sklep firmowy herbapolu. Szmateksy, klitka z grami video, między pawilonami a kinem były budu z lodami zapiekankami rurkami z kremem. A gdy był dobry seans w syrenie to wzdłuż pawilonów kolejka po bilety na film po samą 3 mają no na wejście smoka heh
Z pocztówkami dźwiękowymi był sklepik przy Placu Czerwonym, a nie w pawilonach przy Syrenie.
@TeofilSkorupa - nie ma opcji, żeby można było podszyć się pod ciebie. Jesteś jedynym piszącym o znacznym poziomie ociężałości umysłowej. Kopia niemożliwa.
Przynajmniej coś tam stało.
Piekarnia u Puzdrowskiego - chleb jedliśmy czasem po wyjściu z piekarnii, smaczne pączki, amerykanki, eklery, ptysie, był tez herbapol, ogrodniczy, gry na monety i inne sklepiki. Pozostał sentyment
To był swoisty market!!! Ja akurat najczęściej zaglądałem do trzech pomieszczeń
Do dziś pamiętam specyficzny zapach w sklepie Herbapolu jak i smak pieczywa i Amerykanek z piekarni u Puzdrowskiego. Czasy dzieciństwa.