Tajemnica domu z Kępniewa

18
28.07.2022
Tajemnica domu z Kępniewa
Dom w Kępniewie, fot. arch. Fundacji Ochrony Zabytków Architektury Drewnianej
Czy drewniana zagroda olenderska z Kępniewa w gminie Markusy jest jednym z najstarszych drewnianych budynków mieszkalnych w Polsce? Na to mogą wskazywać badania dendrochronologiczne, które prowadzili tam naukowcy.

W 2014 roku właściciel zagrody olenderskiej w Kępniewie, składającej się z połączonych: domu mieszkalnego, obory i stodoły oraz wolnostojącego murowanego cielętnika, zlecił Fundacji Ochrony Zabytków Architektury Drewnianej opiekę nad remontem tego zabytku.

- Poproszeni zostaliśmy przez właścicieli w celu uratowania ich rodzinnego domu, rodzinnego oczywiście od 1945 r. Przed drugą wojną zagroda należała do sołtysa, który podobno zajął gospodarstwo po wysiedlonych lub zrujnowanych potomkach holenderskich osadników, a owi zapewne siedzieli pokoleniami od XVI w., kiedy zakładano Kępniewo. Kupując zagrodę widzieliśmy otynkowany barankiem na trzcinie drewniany dom, murowaną oborę z częściowo zarwanym dachem oraz stodołę, a właściwie jedynie jedno przęsło stodoły, która niegdyś miała tych przęseł zapewne trzy, z czego dwa to przejazdy i między nimi klepisko do młócenia. Na ścianie drewnianej dzielącej oborę od stodoły znaleźliśmy datę 1903 oraz kilka sygnatur - od razu podejrzewaliśmy, że to jedynie data remontu a powstanie domu, ze względu na ganki i wycinanie wróblówek oraz grubości brusów ściennych określaliśmy na czwartą ćwierć XIX wieku - czytamy we wpisie Fundacji w mediach społecznościowych.

Tajemnica domu z Kępniewa
fot. arch. Fundacji Ochrony Zabytków Architektury Drewnianej

W maju br. badań dendrochronologicznych olenderskiej zagrody w Kępniewie podjął się prof. dr hab. Tomasz Ważny, polski dendrolog, twórca polskiej dendroarcheologii, podstawowej gałęzi dendrochronologii, czyli nauki o przyrostach rocznych drewna.

- Kto by przypuszczał, że ten niepozorny budynek na Żuławach może okazać się jednym z najstarszych budynków mieszkalnych w Polsce? Wynik badań zaskoczył nas mimo świadomości, że mamy do czynienia z obiektem wiekowym. Już podczas tworzenia dokumentacji do remontu i powstawania karty zabytku dr Maciej Prarat zaproponował datowanie zabytku na połowę XVIII w., a pan Jerzy Szałygin sugerował koniec XVII w., lecz mimo to nie przypuszczaliśmy, że mamy do czynienia z jednym z najstarszych mieszkalnych budynków drewnianych w Polsce - czytamy na stronie Fundacji Ochrony Zabytków Architektury Drewnianej.

Z badań dendrochronologicznych wynika, że najstarszym elementem zabytku jest więźba dachowa części mieszkalnej - powstała w 1618 r. - Około 1727 r. wykonano remont więźby, w roku 1750 powstała istniejąca drewniana obora i zapewne wtedy wymieniono brusy ścian parteru w części mieszkalnej. Około 1870 r. ponownie wymieniono brusy ścian, a pozostałości ścian XVIII-wiecznych zostały użyte jako legary podłogowe. Stan, który zastaliśmy w 2014 r. to efekt remontu z 1903 r. Wtedy zapewne też budynek stracił podcienie frontowy i kuchenny na rzecz ganków - piszą członkowie Fundacji.

Podkreślają także, że wyniki tych badań są dla nich dużym zaskoczeniem i jednocześnie zatrważają.

- Mamy do czynienia z obiektem, który istnieje już ponad 400 lat, w którym toczyło się życie i w który teraz ponownie musimy tchnąć życie uważając, aby nie naruszyć zbytnio tej patyny pokoleń. Zatrważa nas też świadomość, że w tej samej wsi i we wsiach sąsiednich, podczas kwerendy wykonywanej w ciągu ostatnich zim, znaleźliśmy kilkadziesiąt podobnych zagród, o podobnej konstrukcji ciesielskiej, podobnie opracowanym drewnie. Budynki te nie są ujęte w żadnej ewidencji ani rejestrze zabytków, dowolnie wyburzane, przebudowywane. Po ich przebadaniu prawdopodobnie doszlibyśmy do wniosku, że architektura na Żuławach to jeden z najstarszych zasobów zabytków drewnianych w Europie. I jak mamy podchodzić do tego cennego dziedzictwa wobec agresywnej ekspansji farm wiatrowych wokół Żuław oraz budowy monstrualnej linii wysokiego napięcia, która ma przeciąć ten region od zachodu na wschód - czytamy we wpisie Fundacji,

daw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Co to jest zagroda olenderska ??? W tych rejonach mieszka dużo potomków akcji, ,Wisła ”.
Czytelnik zaniepokojony (2022.07.26)
Nie podniecajcie się tym tak. Rudera to rudera i zapewne żaden z archeologów nie chciałby w tym mieszkać. Ot ciekawostka i to wszystko
(2022.07.26)

info

7  
  36
i kłopot tylko przez tych odkrywców, tragedia wręcz dla właścicieli, no dramat
Gcxx (2022.07.26)
@Czytelnik zaniepokojony - Poziom durnoty komentujących na Portelu ciągle jeszcze mnie zaskakuje...
TeofilSkorupa (2022.07.28)
@TeofilSkorupa - Odezwała się szpagatowa inteligencja.
(2022.07.28)
@Czytelnik zaniepokojony - Olendrzy to ludzie z ludzie krainy historycznej Fryzji, głównie Holendrzy, Niemcy i Duńczycy. Bardzo często byli wyznania menonickiego i na naszych terenach (Żuławy Wiślane) mówiło się o nich menonici. Najbliżej Elbląga cmentarz menonicki jest we Władysławowie pod Elblągiem, kilka jest w okolicach Malborka.
Anonimek1 (2022.07.28)
twój poziom teofilku, nie zaskakuje już nikogo
(2022.07.28)

info

3  
  6
W kraju cywilizowanym właściciel dostał by fajne pieniądze i bonifikaty od państwa aby utrzymać taki zabytek. A u nas nie dość ze nic nie wyrwie to jeszcze nie może zrobić po swojemu bo konserwator na karku siedzi.
Smutne (2022.07.28)
Dlaczego kogoś niepokoi zamieszkiwanie w okolicy potomków akcji Wisła czyli dzieci Polaków przesiedlonych na te tereny?
Jamess (2022.07.28)
@TeofilSkorupa - Ciebie nikt nie przebije
(2022.07.28)