Chcą się uczyć, ale tego, co młodzież interesuje

14
22.04.2022
Chcą się uczyć, ale tego, co młodzież interesuje
(fot. Anna Dembińska)
Młodzież licealna chce studiować, ale woli się uczyć rzeczy, które ją po prostu interesują, a nie wkuwać formułki. Nie przeszkadza jej zdalne nauczanie i w pełni zgadza się z tezą Alberta Einsteina, że nauka w szkole powinna trwać cztery dni w tygodniu, najwyżej sześć godzin dziennie, w tym dwie godziny praktyki, by resztę dnia spędzić na rozwijaniu swoich pasji i odpoczynku. Zobacz zdjęcia.

To niektóre z wielu wniosków konferencji naukowej, która odbyła się w Bibliotece Elbląskiej z inicjatywy I Liceum Ogólnokształcącgo im. Juliusza Słowackiego w Elblągu i Wyższej Szkoły Społeczno- Ekonomicznej w Gdańsku.

Młodzież, nauczyciele, wykładowcy, rodzice i przedsiębiorcy mieli okazję dyskutować o pragmatycznej stronie polskiej edukacji – jej brakach i wyzwaniach na przyszłość. Debatom towarzyszyla maksyma ”Gdzie tylko można, musi uczenie stać się przeżyciem: ta zasada zwycięży w przyszłej reformie szkolnej” autorstwa Alberta Einsteina. Referat nawiązujący do tej idei wygłosił dr Romuald Zabrocki, adiunkt dydaktyczny Uniwersytetu Morskiego w Gdyni na Wydziale Nauk o Zarzadzaniu i Jakości.

Chcą się uczyć, ale tego, co młodzież interesuje
(fot. Anna Dembińska)

Dyskusja pokazała, że przepaść w rozumieniu współczesnego świata przez młodzież i osoby dojrzałe niestety nie pomniejsza się, choć wspólnie obie grupy doszły do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem związanym z edukacją jest kształcenie hybrydowe (teoria – zdalna, praktyka – stacjonarnie), a polska szkoła zamiast promować naukę na pamięć powinna skupić się na rozwijaniu zainteresowań uczniów. Padło nawet stwierdzenie ze strony przedstawiciela studentów, że należy także zmienić system oceniania, a do programu nauczania wprowadzić więcej lektur związanych z ogólnoświatowych dorobkiem humanistycznym. Ciekawej dyskusji przysłuchiwali się uczniowie kilku elbląskich liceów, którzy również chętnie zabierali głos, zadając trudne pytania uczestnikom debaty dotyczące procesu wychowania, edukacyjnych innowacji czy dobrych praktyk w tej dziedzinie.

Debata była transmitowana na żywo w mediach społecznościowych. Można ją obejrzeć tutaj

 

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl była patronem medialnym konferencji

RG

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Chcą się uczyć tego, co ich interesuje? A jeśli nic nie interesuje? Bo są tacy młodzi, którzy stwierdzają, że ich nic nie interesuje. Tylko, aby żyć przyjemnie. Życie dla przyjemności. A uczenie się nie jest przyjemne. To nic nowego. Ślepy zaułek edukacji. I to spotkanie nie było w stanie tego problemu rozwiązać. Są ogromne możliwości, są ogromne zasoby, ale chętnych do zgłębiania wiedzy mało.
Anna Z. (2022.04.22)
Bardzo ciekawa i zapraszająca do refleksji debata. Warto Było posłuchać i zachęcam do brania udziału w innych takich wydarzeniach, ponieważ nie jednemu może dać to do myślenia i wybrania dobrze swojej dalszej drogi życiowej. Pozdrawiam
Klaudiusz J. (2022.04.22)

info

6  
  5
@Anna Z. - A gdzie dokładnie znajduje się problem? Nie ma nic niepoprawnego w chęci przeżycia ziemskiego istnienia jak najprzyjemniej. Gdzieś w tej debacie nawet został wspomniany hedonizm jako filozofia życia. To między innymi było celem konferencji, aby wyklarowały się jakieś propozycje, jak nauczanie zamienić w przyjemność. Obecny system skutecznie to uniemożliwia. Najłatwiej jednak, zupełnie jak robiła to część dyskutantów, zrzucić winę na młodzież, a nie na świat zbudowany jakby specjalnie im pod górkę.
Uriel21 (2022.04.22)
I produkować nowych Jońskich który publicznie twierdził że Powstanie Warszawskie wybuchło w 1988 roku, takiego Myrchę który jako jednego z 3 króli wymienia "Bezebuba", Ryśków Petru - czyli tworzyć AMEBY INTELEKTUALNE z tytułami magistra za lewicowe poglądu polityczne !
(2022.04.22)
racja wystarczy popatrzeć na teleturnieje gdzie uczestnicy osoby po studiach udzielają odpowiedzi toz to zwykłe dno z wszelkiej podstawowej wiedzy
(2022.04.23)
"by resztę dnia spędzić na rozwijaniu swoich pasji i odpoczynku" - grać w grę
(2022.04.23)

info

12  
  3
@Uriel21 No cóż. Hedonizm został przywołany przez młodego uczestnika debaty nieprzypadkowo. Bo to jest filozofia, której większość młodych hołduje. Ale przyjęcie tej filozofii życia wyklucza zgłębianie wiedzy. Więc albo gonitwa za przyjemnością zmysłową, jakiej hedonista się w pełni oddaje, albo szukanie przyjemności duchowej, jakiej doznaje ten, kto potrafi znajduje ją w zgłębianiu wiedzy. Wtedy już nie mówimy o hedonizmie. Bo pasjonat nauki ma zupełnie inne priorytety. Tej radości w zgłębianiu wiedzy nikt nikomu nie ogranicza, a mimo to nie ma chętnych do jej doznawania.
Anna Z. (2022.04.23)
Nauka to nie tylko szkoła, uczelnia. Naukę można zgłębiać indywidualnie i wybierać drogi, jakie tylko się zarysują. Problem z lekturami z kręgu światowego? A proszę! Kto zabrania młodemu człowiekowi czytać? Niech czyta książki z literatury światowej! Dlaczego ma blade pojęcie o niej nawet ten młody człowiek, który w czasie debaty życzył sobie, aby poszerzyć jej zasób w szkole. Mógł samodzielnie czytać Dantego, Stendhala, Bułhakowa, Dickensa, Dostojewskiego, M
Anna Z. (2022.04.23)

info

8  
  2
Problem polega na tym, że młody człowiek w ogóle nie czyta. Nic. I czytać nie chce. Nie dlatego, że system oceniania jest zły, nie dlatego, że nie ma lektur arabskich w szkole, nie dlatego, że nie ma przedmiotu religioznawstwo. Bo zwyczajnie nic go nie interesuje. Nie każdy. Ale większość traktuje czytanie jak wysiłek równoznaczny z cierpieniem, które odrywa od tego, co przyjemne. A człowiek uczy się dzięki czytaniu.
Anna Z. (2022.04.23)

info

9  
  2
Na poziomie szkoły średniej powinny być wszystkie przedmioty. Po to, żeby człowiek poznał i miał szansę wybrać swoją drogę edukacji z wielu dziedzin. Nawet ta nielubiana matematyka, jest potrzebna w codziennym życiu. Młodzi nie czytają, ale to jest wina ich Rodzin. Wśród moich znajomych dzieci, których Rodzice czytali i czytają, też czytają. Bardzo łatwo wdrożyć w codzienne życie książeczki małym dzieciom, czytając Im od urodzenia. Niemowlęta, nawet gdy jeszcze nie rozumieją, to oswajają się z głosem czytającego Rodzica.
Anna L. (2022.04.23)

info

6  
  1