Na terenie powiatu elbląskiego strażacy interweniowali dziś 17 razy. Wszystko z powodu silnie wiejącego wiatru.
Od godziny 15.40 do 19.40 w powiecie elbląskim doszło do 17 zdarzeń w których musieli interweniować strażacy. Zostali wezwani do 13 wiatrołomów i powalonych drzew na jezdni, trzech uszkodzonych dachów oraz jednego pożaru drzewa.
Ważne, że ZZM bardzo dba o drzewa z pomocą drwali-wandali ogławia je przy każdej okazji. Ostatnio drwale udzielają się ze zdwojoną energią i rżną przy pniu, bo taka jest moda i potrzeba chwili... Na szczęście posusz im nie przeszkadza co daje szansę, że w czasie takich wichur ktoś ulegnie wypadkowi, zostanie poszkodowany przez spadającą gałąź i wtedy dzielni drwale wejdą do akcji i będą mogli wredne drzewo wyciąć, by już nigdy nikomu nie zagroziło. Inny przykład właściwego podejścia do drzew to cztery młode drzewa przy wieżowcu na 12 lutego ( przy aptece Gemini ). Bezczelnie sobie rosły aż zwarta grupa pod wezwaniem wycięła je radośnie w pień. Tydzień później wykopali pniaki i wyrównali trawniki żeby nie było, że tam cokolwiek kiedykolwiek rosło. W taki oto sposób troskliwy ZZM dba o drzewostan w Elblągu. Mieszkańcy miasta są zachwyceni zdewastowanymi drzewami, bo nic nie dodaje tak uroku krajobrazowi jak okaleczone drzewo... Wiwat ZZM !
@GłębokaMyśl - Masz rację trzeba zobaczyć co dzieje się w Bażantarni grabieżca gospodarka doprowadza do tego że następne pokolenie będzie park oglądało na zdjęciach nitki mimo apeli do urzędu tym się nie zajmuje takiego wandalizmu jak jest teraz nigdy nie było wycinanie zdrowych drzew dla kasy a te które zagrażają i że staroci stwarzają zagrożenie dla spacerowiczów zostają bo z nich nie ma kasy. Tak to jest gdy na stanowisko zzm powołują nie kompetentnych ludzi a sekretarka rządzi dyrekcją i szykanuje pracowników niech ktoś w końcu się temu przyjrzy żeby nie było za pozno
Wszystkie drzewa wyciąć to miejsce nie dla nich i stare próchno też era ekologów się kończy żadne przydrożne drzewo nie może działać na szkodę człowieka.
@Spacerowicz - Słusznie prawisz radosny inteligencie. Drzewa rosnące przy drodze tylko czyhają na niewinnych kierowców powożących w żółwim tempie swymi bolidami. Dlaczegóż nieboraczki nie mogą poruszać się normalnie ? Ano drzewa tylko czekają i gdy nadjeżdża auto szybciutko wyskakują pod koła... i nieszczęście gotowe. A dlaczego tak robią ? Jest wiele teorii, ale najbliższa prawdzie jest najprawdopodobniej ta, która objawia, że nie smakują im kwaśne deszcze i to zwykła ślepa zemsta na kim popadnie... Nie dziwi więc postulat zamieszczony w poprzednim poście o starym próchnie i ekologach...