Wskoczył do rzeki, żeby ratować psa

17
13.02.2022
Wskoczył do rzeki, żeby ratować psa
Zdjęcie jest jedynie ilustracją tekstu, fot. RG (arch. portEl.pl)
Niestety, zwierzęcia nie udało się uratować. Mężczyzna trafił pod opiekę strażaków.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło dziś w okolicy przystani Fala w Elblągu. Do rzeki wpadł pies. Przypadkowy przechodzień próbował uratować tonące zwierzę. Po ubraniu kapoka wskoczył do wody. Niestety, psa nie udało uratować. Mężczyzna trafił pod opiekę strażaków, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

red.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Człowiek o wielkim sercu. Zaryzykował własnym życiem. Odwaga na którą niewielu stać.
(2022.02.13)

info

44  
  2
Nie przypadkowy mężczyzna, tylko mój tata i właściciel psa. .. chociaż by prawdę napisali
(2022.02.13)
Zaryzykował swoje życie dla swojego psa bo to nie była przechodnia osoba! Prasa niech najpierw pozbiera prawidłowe informacje ponieważ artykuł jest nie zgodny z prawdą. Nie było żadnego kapoka. Wielki szacunek dla Ciebie wielki człowieku gratuluję odwagi i życzę aby więcej osób było takich jak Ty.
. Ja (2022.02.13)

info

20  
  1
Uważam, że właściciel psa wykazał ogromną nieodpowiedzialność. Psa wyprowadza się na smyczy, zwłaszcza zbliżając się do rzeki. Zwierzęta są członkami naszych rodzin, dbamy o nie i kochamy. Uważam jednak, że ich życia nie można stawiać wyżej nad własne. Mamy zobowiązania wobec dzieci, współmałżonków. Często zdarza się, że zwierze przeżyje, ale ratujący je człowiek już nie.
(2022.02.13)
Zwierzęta są członkami naszych rodzin, dbamy o nie i kochamy po czym piszesz że tak naprawdę nie warto ratować członka rodziny? Patrzeć jak się topi? To właśnie z miłości i troski ten człowiek próbował go ratować. Jakby wpadło twoje dziecko też byś stał i patrzył? Nikuś już zawsze zostanie w naszej pamięci
(2022.02.14)
Bo pies to właśnie członek rodziny o którego się dba i kocha jak nikogo innego i nie można pozwolić żeby go skrzywdzono, nawet narażając na to swoje życie. Nie mogłabym myśleć z myślą, że mój psiak umierał w męczarni a ja sobie stałam i nic nie robiłam.
(2022.02.14)
Pieprzenie o nieodpowiedzialnym zachowaniu. .Sama/ sam sobie zaprzeczasz. Jak się kocha to się ratuje pomimo konsekwencji! Obyś ty nigdy człowieku nie znalazł się w takiej sytuacji bo już wiadomo, że twój pupil by nie przeżył. Nie pozdrawiam.
.. A (2022.02.14)

info

10  
  1
Wypowiadasz się nie wiedząc jak sytuacja wyglądała ale nie bede ci jej objaśniać skoro sam/sama wyciągasz wnioski z artykułu który I tak już minął się z prawdą. Nigdzie nie jest napisane że pies nie był na smyczy lub że był na spacerze. .. radzę pomyśleć za nim cos się napiszę. Poza tym ja jako córka tego człowieka jestem z niego dumna bo nie każdy człowiek by się wykazał taką odwagą i miłością do swojego pupila. Bo jak sam/sama napisałaś/eś zwierzęta to członkowie rodziny a nikt kto kocha swojego członka rodziny nie stałby i nie patrzył jak się topi, tylko rzucił by mu sie na ratunek. Także życzę nauczyć się dostosowywać swoje zachowanie i wypowiedzi do danej sytuacji. Nie pozdrawiam.
(2022.02.14)
strasznie wyszczekana ta córka w obronie tatusia. Może piesek nie był już potrzebny i taki sposób "NA BOHATERA"sobie znaleźli. Pies nie żyje i teraz prokuratura tym się powinna zająć i te wszystkie organizacje od zwierzaków bo ja jakoś od 40 lat z psami chodzę koło kanału i żadnego nie utopiłem.
(2022.02.14)

info

3  
  7
Szacun dla taty i odwaga
(2022.02.14)