A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jeszcze tego brakowało. Nie ma zgody.
Kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt lat budowy kościoła, to wyczyn? Wraz z ciągłym zbieraniem datków na jego budowę od parafian? To pewnie było jak w filmie "Kler"zbiórka na remont dachu kościoła.
Napewno lepsza nazwa niz Kaczyńskiego. ..
A nie można ulicy chociaż raz nazwać nie od jakiejś "wielkiej i zasłużonej postaci", tylko jakoś przyjemniej? Od nazwiska to chyba najnudniejsza i najmniej kreatywna forma, nie wywołująca najczęściej żadnej emocji. Tak samo było kilka lat temu przy "dekomunizacji"ulic - oczywiście same genialne, wybitne osobistości. W/g mnie dużo fajniejsze są nazwy typu Długie Ogrody, Gwiezdna, Słoneczna, Topolowa. .. itd
Wolałbyś ulice Biedronia?
Właśnie o to chodzi, że przez kilkadziesiąt lat budowa praktycznie stała w fundamentach, do czasu objęcia parafii przez ks. Tylutkiego - wtedy wreszcie budowa ruszyła z kopyta. Dlatego nie dziwię się parafianom że chcą go upamiętnić, choć sam jednak nie wiem czy to najlepszy pomysł.
Żadnego klechy w nazwie ulicy. Państwo świeckie, dość wywyższania klechów jakichkolwiek. A może nazwać ulice Świętego Funduszu Kościelnego i na każdym rogu ulicy myto w postaci postawionych tac, nie dasz na tace, nie przejedziesz/ przejdziesz; ).
Nazwać ulicę. .Wojciecha Jaruzelskiego albo Czesława Kiszczaka bo to oni byli ok. Dwaj ojcowie narodu.
z pewną taka nieśmiałością zaproponuję. .. .. towarzysza teofila skorupy ????
Ulica Tylutki? A może jednak Słoniny. ..