Narodziny po elbląsku w dobie pandemii

63
01.04.2021
Narodziny po elbląsku w dobie pandemii
(fot. pixabay.com)
W styczniu 2021 roku w Polsce urodziło się tylko 25 tysięcy dzieci, to o ponad 8 tysięcy mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Sprawdziliśmy, jak na tym tle wypada Elbląg.

Epidemia koronawirusa miała wpływ na dzietność w Polsce. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że ostatnie dane dotyczące liczby urodzin są najgorsze od 18 lat! W styczniu 2021 roku, a więc 10 miesięcy po ogłoszeniu stanu epidemii, w całym kraju urodziło się 25 tysięcy dzieci. W styczniu 2020 roku było to 33,2 tysiące. Spadki widać także w elbląskich statystykach.

W 2018 i 2019 roku, kiedy pandemii nikt się nie spodziewał, wskaźnik urodzeń w Elblągu był niemalże identyczny i wynosił kolejno 817 i 816 dzieci. W 2020 roku był już nieznacznie mniejszy, bo wyniósł 796.

W kwietniu ubiegłego roku, w czasie pierwszego lockdownu, pojawiły się nawet takie prognozy, że zamknięcie w domach może zmotywować Polaków do powiększania rodziny. Jak to wyszło w praktyce, pokazały pierwsze miesiące bieżącego roku. I nie są to dobre wiadomości dla demografii. W styczniu 2018 roku w Elblągu urodziło się 77 dzieci, rok później 83, w 2020 r. - 63, a tegoroczne styczniowe dane pokazują jedynie 56 narodzin. O tym, czy pandemia rzeczywiście mocno negatywie wpłynęła na elbląską demografię, przekonamy się pod koniec roku. Patrząc na trzy pierwsze miesiące, nie ma powodów to optymizmu.
   
   Łączne urodzenia w Elblągu od stycznia do marca

w 2018 roku: 196

w 2019 roku: 220

w 2020 roku: 243

w 2021 roku: 165
   
   - Urodzenia są dramatycznie niskie. Od szczytów z XX wieku, kiedy sięgały one nawet okolic 800 tys., w ostatnich latach mamy drastyczny spadek, to jest już mniej więcej jedna trzecia. Polacy niechętnie decydują się na posiadanie potomstwa i to pokazuje, że różne programy, które miały być prodemograficzne, okazały się porażką. Trzeba myśleć o kolejnych. W ostatnim roku dołożył się do tego kolejny czynnik, czyli oczywiście koronawirus. Moim zdaniem, niemalże każdy aspekt, który bierze pod uwagę para decydująca się na dziecko, w czasie pandemii się pogorszył. To mogło powodować odroczenie decyzji o potomstwie albo całkowitą z niego rezygnację – mówi Rafał Mundry, ekonomista i analityk polityki gospodarczej, który od kilku lat uważnie śledzi te dane, cytowany przez portal next.gazeta.pl

O niżu demograficznym mówi się w całej Polsce i jak widać – problem ten nie omija także Elbląga. Pozostaje nam tylko trzymać kciuki, by kolejne statystyki wskaźników narodzeń jednak rosły. 

 

Zobacz szczegółowe dane dotyczące narodzin w Elblągu w wybranych miesiącach i latach

Aleksandra Kwietniewska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
To 500+ niczego nie poprawiło ? Oj szkoda.
(2021.04.01)
to napiszcie ile kobiet dokonalo aborcji nielegalnie pollegalnie albo wyjechalo jej dokonac
(2021.04.01)
Ty Rafał nie bądź taki Mundry!
(2021.04.01)

info

8  
  3
A co Cię to obchodzi, ile dokonało tej aborcji? Sprzątaj swoje podwórko!
Sdassf (2021.04.01)
500+ na prawdę było by PiS wygrał wybory, nie dla wzrostu urodzeń
(2021.04.01)
To 500+ niczego nie poprawiło ?"No, jak nie? Znacząco poprawiło ceny w sklepach, bardzo znacząco.
(2021.04.01)
Jak chcesz prowadzić statystykę czegoś co jest nielegalne ?
(2021.04.01)
Jakbyś nie zrozumiał mojego sarkazmu. Tak to była droga kiełbasa wyborcza, ale wszystkim nam smakuje.
(2021.04.01)
Myślę o drugim dziecku i chyba się nie zdecyduje. Nie w tym kraju. Dziecko skończy rok i co dalej? Żłobków jak na lekarstwo, chętnej babci brak, a za jedną pensje nie wyzyjemy. Takich jak ja myślę że jeszcze trochę się znajdzie.
Iza3333333 (2021.04.01)
@Iza3333333 - Jakby zapewnienie żłobka definiowało macierzyństwo. Jak to czytam to mi ręce opadają. Masz świadczenie 500+ dołożysz coś i masz prywatny żłobek.
Marcin40 (2021.04.01)