A moim zdaniem... (od najstarszych)
Typowy ksiądz 😊. Ważne, że się kasa zgadza. Przykre, ale prawdziwe. .. ..
Pan Henio był moim sąsiadem przez 10 lat. Mieszkałem w budynku nadleśnictwa. Był niezwykle pozytywną osobą a widzieliśmy się zazwyczaj w bardzo roboczych, podwórkowych, ogrodowych okolicznościach. Nie zapomnę jak ten starszy Pan się ze mną (10-latkiem) ścigał na rowerze i to z wielkim zaangażowaniem. Był skarbnicą wesołych opowiastek - na komentarz żony, że boi się lecieć do Ameryki polecił jej by się nie martwiła bo wezmą materac dmuchany i w razie co dopłyną do brzegu.
Panie świeć nad jego duszą i niech ona świeci nad nami.