A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Słuchajcie. Nie znoszę tego rządu, ale jestem przekonana, że zamykanie godpodarki nie jest im na rękę i nie robią tego złośliwie. Teraz wszystko w naszych rękach: dezynfekujmy je, używajmy do prawidłowego zakładania masek i nie pchajmy się na siebie w miejscach publicznych. To nie są wielkie wyrzeczenia. Zasłonięcie nosa poza domem, odsunięcie się na 2 metry w sklepie, odpuszczenie sobie na jakiś czas spotkań ze znajomymi - czym to jest w porównaniu do upadku biznesu, na który pracowało się latami? Biznesy zatrudniają ludzi, oni będą zwalniani i pozbawieni dochodu. Tego checie? Naprawdę to jest czas, żeby schować dumę do kieszeni i zastosować się do tych zaleceń. Jestem lekarzem i uważam, że aktualnie są one dość rozsądne, choć wielokrotnie rząd przesadzał w różne strony. I nie unikajcie testów, jeśli macie objawy. Tak, będziecie chwilowo musieli siedzieć w domu. Ale w razie nagłego załamania się stanu zdrowia (zdarza się to nierzadko około 7 doby zakażenia, które dotychczas przebiegało łagodnie)bez wyniku testu będziecie mieli dłuższą drogę do otrzymania pomocy. Nie wspominam już o tym, że osoby które miały z wami kontakt mogą nieświadomie zakażać kolejne osoby -> liczba zakażonych nadal będzie rosła. O tym, że ktoś może umrzeć już też nie mówię, bo niestety wielu jest nieprzekonanych. Do czasu, aż dotyczy to kogoś z jego otoczenia. Bądźmy w końcu odpowiedzialnym narodem.
@Malassezia - W Lidlu i Biedrze człowiek na człowieku. Żadnych dystansów. Sklepy nie mają podstaw do upominania bezmaseczkowców. Nikt nie mówi o zagrożeniach dla pracowników tych sklepów. Wszyscy zapomnieli o prcownikach handlu a w największym lockdownie wszyscy idą do sklepu- taka rozrywka. Codziennie po jedną bułkę.
I super do tego urzedy firmy niech pracuja normalnie, bez zdalnej, niech kiszą się jeden przy drugim i na pewno lockdownu nie będzie tylko naturalna selekcja, brawo
Przed świętami są zawsze dzikie tłumy w sklepach. W tym roku zróbmy to rozsądnie. Moje pomysły: 1.Przemyślana lista zakupów i mniej wizyt w sklepach. Do sklepu chodźmy po większe ilości, a nie po każdą zachciankę osobno. Przy okazji zaoszczędzi się czas. 2.Prezenty - skoro nie spotykamy się w dużym gronie, to można się umówić, że w tym roku nie robimy ich każdy każdemu. Można też zrobić losowanie jak w klasowych mikołajkach. Albo robić prezenty tylko dzieciom. Zaoszczędzone pieniądze przekazać na cel charytatywny albo po prostu zatrzymać na czarną godzinę. 3.Powtórzyć punkt 1,bo tylko dużo rzadsze wizyty w sklepach nas uratują; )
@Pracownik handlu - Mam podobne obserwacje i to jest przerażające i wkurzające. Osobiście staram się zwracać uwagę, ale albo olewają, albo robią się agresywni. Współczuję wszystkim, którzy mają zawodowy kontakt z ludźmi. Ja pacjentów proszę o zasłonięcie nosa, wszysycy to robią, ale wiem, że innym się trafiali buntownicy. Mogę jedynie poradzić, żebyście nosili maseczki, najlepiej KN95/ffp2 bez zaworka. Przyłbice, półprzyłbice, maska pod nosem nikogo nie chronią. Chyba, że przyłbica plus prawidłowo założona maseczka, wtedy chronicie też oczy. Dezynfekcja rąk jak najczęściej, warto mieć mały psikacz przy sobie. Nie dotykamy maseczki. Walczcie o plexi i linie odstępu na podłodze (ale to dodatkowo, nie jako jedyna ochrona). Z głośników puszczałabym co chwilę inne komunikaty, bo tych powtarzanych w kółko już nikt nie słyszy. Np. "Szanowni klienci, nos również należy zasłaniać maseczką". "Nieprzestrzeganie zaleceń sanitarnych może skutkować zamknięciem sklepu. Prosimy o stosowanie się do panujących zasad". "Państwa w kolejce do kasy 3 prosimy o zachowanie odstępu zgodnie z liniami na podłodze". "Przypominamy, że dwa metry to mniej więcej długość przeciętnego łóżka". I jeszcze pamiętajcie, że w pomieszczeniach socjalnych też się można zarazić i to łatwiej niż od pojedynczego klienta, więc śniadanko jedzcie w pojedynkę, a w międzyczasie wietrzenie.
@RobertKoliński - Wolne w robocie dali
@rodzinniedoogrodw - Ale tam nic nie ma. bIDA z NĘDZA
Premier zaleca : Swięta tylko w gronie najbliższej rodziny, czyli naczelnik panstwa tylko z kotem.
Na długo otworzą. Każdego dnia chodzą bez maseczek, brak odstepow, tępy naród.
dlaczego w Elblagu policja straz miejska i zandarmeria nie sprawdzają stosowania nakazu noszenia maseczek, szczegolnie w centrach handlowych i sklepach. Jakby tak stali przy wejsciu i po 500 pln dla opornych, byloby mniej zarażonych.