A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ja znam kilka osób korzystających teraz lub dawniej z BŻ. Często oddawali mi swoje "zdobycze": kasze, musli, makarony. Dla siebie zostawiali jakieś słoiki z garmażerką lub dżemy. Nie dostawali tego wiele - ledwie kilka sztuk czegoś na miesiąc (np. dla matki samotnej z 2 dzieci). Ciekawe dla mnie było i jest to, że zawsze ta żywność była w "firmowych"opakowaniach Banku Żywności tzn. nie było nazwy producenta, na opakowaniu było logo organizacji i informacja, że produkt nie jest na sprzedaż. Tymczasem BŻ prowadzi przynajmniej 2 razy w roku szumne akcje zbiórkowe w sklepach, ludzie wkładają do koszy czasem markowe produkty (kiedyś widziałam jak chyba dla żartu ktoś włożył butelkę alkoholu). Tymczasem już z Banku nikt nie odbiera markowych produktów, tylko artykuły w zgrzebnych opakowaniach z logo BŻ. I niech nikt nie mówi, że produkty są przepakowywane, bo tak się nie da: każda czekolada, olej czy kasza ma inną datę ważności, którą trzeba by było wybić. Jeśli całość idzie maszynowo, to jest to zwyczajnie niemożliwe. Pozostaje więc pytanie, co się dzieje z artykułami, które wiele osób tak hojnie i ze szlachetnego serca wkłada do koszyków? Odpowiedź nasuwa się sama. ..
Ciesz się że Ty przynajmniej masz co włożyć do garnka i nie życzę Tobie by Ciebie kiedyś spotka taka sytuacja. bo wtedy docenisz tego typu zbiórki. Nie chcesz to niedziel się typowy cham i prostak.
Żywność zbierana przez Caritas to leży na stole u biskupa i innych klerów mój drogi.
Pamiętajcie wrzucajcie tylko drogie jedzenie wszak biskupi nie będą jedli tego co gorszy sort
Do roboty zagnać.
Ja pracuję na 2etety nie żebrze. silni zdrowi ludzie co korzystają niech za robotę się biorą. w mojej rodzinie też są pasożyty. zdrowa baba silna a wiecznie miauczy rodzicom że ma chore serce kręgosłup ręce. a ostatnio banialuki im wciska że przeziębiła się. a starsi ludzie martwią się i naiwnie wierzą. babur nie pracuje nigdzie. soedzi w portfelu rodziców.
dostałem 50zł mandat za to że na brodzie miałem maske, godz 21 30 żywego ducha w obrębie 300-200m można biegać na golasa, sierżant nie wiem jaki bo nie moge rozczytać podpisu drugi polycjant chyba niemowa bo sie nie odzywał, sugerował się tym że prawo jest prawo a na pytanie dlaczego nie pozamykał kolesi 89 z amber goldman odpowiedział że Oni nie mają wpływu na polityków :D, gdyby człowiek był normalny to sam by sie popukał w głowe: i powiedział panie podciągnij pan tą maskę i idz stąd :D ale tu chodziło o 50zł :D polska rośnie w siłe i czuję się już bezpiecznie, gratuluję i dziękuję, juz bedę grzecznym obywatelem, a za te 50zł panowie u władzy kupią sobie pewnie ramkę fajek i 3 browary :D
@00000000000007 - Ganiają porządnych obywateli a bezdomnych nie rusza. Bo niby śmierdzą albo piją na chodniku to co przeszkadzają?to jest żenada. a k. .. .e przeszkadza mi i innym.
@00000000000007 - trza było nie przyjmowac!
@psorek - nie ma sensu się sądzić za 50 zł z nadgorliwcem bo koszty sądowe przy ewentualnej przegranej to min, 200zł + mandat, łażenie, czas, sprawa nie wiadomo ile może się ciągnąć bo w tym kraju to wszystko możliwe przy postępowych demokratycznych sądach, ale za 400 czy 500zł już warto ryzykować, tak działa państwo :D polycjant pokazał klasę i już jest dobrze, wszyscy powinni sie czuć już bezpiecznie, walka z wirusem trwa w najlepsze :D