A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@VW po Twoim wpisie można sądzić, że udawałeś/udawałaś, że się uczysz - i co zabawne, jeszcze w okresie przed zdalnym nauczaniem. Nic tylko podziwiać poziom wykształcenia:-(
Fakt edukacja doi 40 % budżetu miasta, a i tak nauczanie słabiutkie i trzeba korepetycje płacić u. .nauczycieli.
Nie mogę znaleźć w budżecie sumy ile miasto wydaje na oświatę, są podane pozycje na poszczególne jednostki, przyznam się nie chce mi się już szukać. Wydaję mi się, że to jest największy kwota w wydatkach miasta. Subwencja oświatowa jak sama nazwa wskazuje nie pokrywa całych wydatków oświatowych. Chcę zwrócić uwagę na coś innego: Ponosimy koszty nauki nowych pokoleń lecz młodzież emigruje z Elbląga do 3-miasta czy naszego kochanego Olsztyna. Panie Wróblewski tak długo jak nie będzie przyszłości w Elblągu nigdy oświata nie będzie się bilansować będziemy mieli koszty a przychody będą miały inne miasta lub zagranica. Pamiętajmy, że gmina dostaje 38% podatku od osób fizycznych czyli każda osoba wykształcona w Elblągu, emigrująca do innego miasta nie przyniesie nam zwrotu poniesionych nakładów.
A MY się PYTAMY kiedy będą bezpłatne maseczki w Elblągu. W koło rozdali, wczoraj TVP olsztyn pokazała: większość miejscowości w koło olsztyn, olsztyn i mazury. A w Elblągu gawno. To walcie sie w tym ratuszu U M. Podziekujemy jeszcze. A moze maseczki które miały trafić na Elbląg trafiły gdzie indziej.
A może POwiew świeżości z Zawady POmoże ??
Etatów urzędniczych musi być zdecydowanie mniej, bo firm jest coraz mniej - takie czasy!
pieniaczka Kosecka do pięt nie dorasta Pani Senator Lidii Staroń, popatrzcie, poczytajcie, dowiedzcie się ile Ta Kobieta pomogła ludziom! Wielki Szacunek dla Niej!
@Grzegorz L - niech panie odpowiedzą sobie na pytanie: Dlaczego pis nie płaci samorządom na oświatę tyle ile powinien?
Bo rządzącym i prawie wszystkim radnym pasuje tak, jak jest. Stołki dyrektorskie i podobne obsadzone przez swoich, więc wszystko pasuje. Kolejne wybory, to kolejne wydatki związane z prowadzeniem kampanii - banery, ulotki, paliwo do aut etc. O pracy i zdzieraniu butów podczas dreptania od drzwi do drzwi nie wspomnę. O zwierzęcej walce o numer na liście też nie chce mi się pisać. To jest dopiero walka anty fair play. A można przecież się nie dostać do rady. I co wtedy? Nasze życie codzienne ich nie obchodzi. Tylko lokalna prężnie działająca grupa ludzi wespół z przyjaznym sektorem biznesowym, może wyrzucić nieudaczników z siodła.
@Bla bla bla bla bla - Jak chcesz to mozesz robic za kromkę chleba nikt Ci nie broni. Każdy chce godnie żyć a nie stawać sie niewolnikiem na łasce pana