67
01.05.2020

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
@ksatka - Zacznijmy od tego, że to nie są przedszkolanki, ale NAUCZYCIELKI PRZEDSZKOLA.
MMW (2020.05.01)
Siedzą teraz nauczyciele i urzędnicy i wbijają odpowiednio pod komentarzami, żeby prawdziwe nastroje Elblążan zaburzyć.
Hehe (2020.05.01)
Też chce wrócić do pracy, ale nie mieści mi się w głowie, że w sklepach mamy zachowywać odstępy, maseczki, 1os/m2,matura w rezikie sanitarnym A dzieci, którym często ciężko pamiętać o nie dotykania twarzy itd mają być w grupie 12osob(niezależnie od wielkości pomieszczenia, jak dobrze zrozumiałem). Dziecka masz do sklepu nie zabierać bo zarazić może klienta czy sprzedawcę ale Pani opiekunka w przedszkolu czy żłobku bez ochrony nie ma prawa czuć się zagrożona. .. wszyscy chcemy wrócić do normalności i nie ma co popadać w skrajności ale dlaczego wszędzie są ciągle ograniczenia, obostrzenia A żłobki, przedszkola już nie- bo te wystosowane przez rząd to szkoda komentować.
Arturo (2020.05.01)
Odwalam za nich pracę. .. współczuję twoim dzieciom. Zadania w przedszkolach nie są bardzo wymagające. .
Karo (2020.05.01)
Widać że dzieci nie masz
Karo (2020.05.01)
Zgodnie z ustawą o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 to wójt, burmistrz lub prezydent miasta sprawuje nadzór nad żłobkami, zarówno publicznymi, jak i prywatnymi. Zatem decyzja o pozostawieniu zamkniętych placówek, zreszta słuszna, dotyczy wszystkich.
Rodzic123 (2020.05.01)

info

12  
  3
@Dorobotyy - Zdrowszy będziesz jak przestaniesz mierzyć innych swoją miarka.
serek (2020.05.01)
Do bleble. Nawet, jeśli prywatne placówki nie otworzą od 6 maja, to zrobią to szybciej niż państwowe! a prezydent dalej będzie przy swoim, że nie ma szczegółowych wytycznych. Zawsze będzie jakieś "ale"i ta świadomość ew. zarażenia. Ale czy w Elblągu przy czwórce zarażonych warto robić takie problemy i nie móc wprowadzać 'normalności"? Przecież w sklepach, komunikacji miejskiej, a teraz także w centrach handlowych będzie istniało większe prawdopodobieństwo zarażenia i nikt nie doszukuje się problemów i twierdzeń typu-"nie można". Bo taki pracownik sklepu nie bedzie narzekał, bo chce zarabiać, a kasa nie spada mu z nieba jak to w przypadku pracowników przedszkoli, szkół, czy żłobków. Którzy mimo, ze wykonują część swoich obowiązków, to nie mozna tego nazwać 100% praca, skoro najwięcej obowiązków tak, czy tak spoczywa na rodzicach!! Ciekawa jestem jaka byłaby reakcja nauczycieli jesli okazałoby się, że otrzymywaliby tylko 80% wynagrodzenia. Czy dalej obstawialiby przy swoim, wątpię??
ksatka (2020.05.01)
@Jaro 33 - Kto z nami gra ? Na całym świecie dzieje się to samo. ..
Kiniaa (2020.05.01)
Czyli które ? Póki co nie znalazłam ani jednego. .. ?
(2020.05.01)