A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
*Twoja nieznajomość branży i tematu rzuca się w oczy. * - A to do tego trzeba mieć znajomość??? Podam może przykład : jeden rolnik na polu robi opryski przykładowo 5 może 6 razy a tuż obok na innym polu inny rolnik18 a czasami ponad 20 razy, oczywiście oboje mają to samo zasiane, to trzeba mieć znajomość branży??? Bzdury, bzdury i jeszcze raz bdzury. Czemu myślicie wy rolnicy, że wszyscy są głupi? Za dużo pisania, bo bym przykładów rolników deb*li tyle dał, że byście się za głowy złapali, co niektórzy rolnicy na polach wyprawiają.
@Do Zen - Nie słyszałem jeszcze o takich przypadkach, jakby pryskał tyle razy to koszty tych oprysków byłyby ze 3-4 razy większe niż cały plon na tym polu, na którym pryskał. Od razu widać, że coś kręcisz i nie masz pojęcia o rolnictwie.
Rolnik nie nadużywa tylko daje tyle ile jest napisane na etykiecie - Nawet jeśli to w takich proporcjach 20 razy zamiast powiedzmy cztery razy mniej? Zapytam, czy rolnicy zawsze legalnie i oficjalnie zakupują środki ochrony roślin? Chodzą słuchy, że idzie wszystko kupić "po cichu ". Raczej przekonać wszystkich będzie ciężko a na papierze idzie wszystko wpisać.
Jak nie widziałeś to zapraszam do siebie, to uwierzysz !!!!!
Tak daje tyle ile jest na etykiecie, bo niby po co dawać 10 l na ha jak maksymalna dawka to 5.Jak 5 l środka kosztuje ze 160 zł to nikt nie będzie dawał 10,żeby płacić 320 i sobie koszty robić i zaszkodzić. Tak kupują legalnie środki, bo nikt nie będzie narażał swojego pola, żeby pryskać nie wiadomo czym, żeby mu plon spaliło.
Coś kręcisz to skąd ten rolnik wg ciebie ma tyle kasy jak opowiadasz, że tyle pryska, że 3 razy więcej wydaje na opryski niż za zboże bierze z tego pola, to z czego on żyje bo żeby pryskać ze 20 razy to trzeba wydać na to tysiące zł, a gdzie dochód? dopłata to przecież ze 200 euro czyli z 900 zł to z czego żyją? Coś tu kręcisz.
Nie kręci uwierz jemu, u mnie podobna jest sytuacja. Teraz z tego co słyszałem od innych znajomych takich rolników jest dość dużo.
To się ni jak nie trzyma kupy co piszesz, bo tona saletry to ponad 1000 zł a tona pszenicy to 700 zł tona pod korzeń to nawet 1600 zł a gdzie paliwo i inne koszty na jeżdżenie ty coś kit wciskasz dobry plon to 7 ton z 1 ha czyli 4900 do tego opryski na 1 raz to ok 1000 zł/ha i jakby mieli po 18 razy pryskać to dawno by z torbami poszli ludzie, takie bujdy to sobie możesz w przedszkolu opowiadać.
Obecnie wieś sie zmieniła, nie ma bydła, koni i i innej zwierzyny chowanej na wsi a uzyskany obornik to zawsze był najlepszym nawo zem, Pamiętam czasy gdy zawsze sadzono ziemniaki na oborniku, miały swój smak teraz nawóz i środki chemiczne na chwasty, ,ożywanie randapu od wiosny d o oprysków przed koszeniem to codzienność. Mam pasieke pszczół zlikwidoiwałem 40 rodzin gdyz pszczoły masowo giną. przelatując przez pola gdzie wysiano nawozy, traca orientacje i masowo giną nie i mogac trafic do swojej rodziny Tak zniszczono ponad 70% rodzin w NIEMCZECH jak i masowo wyniszczono rodziny pszczele w USA Teraz rolnicy nie przestrzegają wykaszania rowów a sa pryskane gdzie opryski zniszczą wszystko łącznie z stworzeniami żyjącymi w wodzie /masowo giną żaby jaki latające pszczoły szukające nektaru, . Naukowy swiat twierdzi -gdy wyginą pszczoły to ludziom pozostanie jeszcze piec lat życia gdyż pszczoły powodują wzrost upraw i plonów o 70%
Przejdź do mnie to na 100% się przekonasz o prawdzie. 18 razy to jeszcze mało, jestem wstanie Ci udowodnić o wiele więcej. Tacy "specy"u nas, wierz mi. Publicznie nie mogę Ci udowodnić, niestety. .. .