A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Rozumiem gościu że Ty wiesz bez googlowania co to jest karburator?bo ja wiem a nie wiem bez przypomnienia po 30 latach co to jest jednomian...
Pesel za nauczycieli ja też poproszę bo ja uczę swoje dzieci
Jestem nauczycielem, który także wysyła materiał uczniom. Proszę wierzyć, chętnie wrócilibyśmy do klasy, teraz znacznie więcej czasu musimy poświęcić na przygotowanie lekcji, jeśli chcemy, żeby dzieci zrozumiały treści. Wielu z nas robiło materiał powtórzeniowy, wielu z nas poświęca teraz więcej godzin, i jest to więcej niż etat w firmie, na sprawdzanie prac. Pewnie, jak uczy się wf, plastyki, czy jest się na świetlicy, to z całym szacunkiem do koleżanek i kolegów, nie porównamy czasu zdalnej pracy. Też chcielibyśmy pracować naprawdę zdalnie, ale nie mamy narzędzi. Tak naprawdę zostaliśmy też sami, każdy próbuje na własną rękę jakoś radzić sobie w tej sytuacji. My też nie mamy wsparcia. W między czasie musimy też robić mnóstwo dokumentacji, wypełniać tabele. Chcielibyśmy też, żeby nam nie przeszkadzano, dla nas, dla naszych uczniów, dla rodziców jest to sytuacja nowa. I ani szkoły, ani osoby odpowiedzialne za edukację w mieście nie przygotowali się na nią przez te prawie dwa tygodnie. Ale mam nadzieję przetrwamy to wspólnie!
@kichaman334 - ja skończyłam 20 lat temu i po prostu nie pamiętam. Mam do tego prawo.
Dzieci nie robią lekcji, bo im się po prostu nie chce i tyle. Zarówno dzieci jak i rodzice (nie wszyscy)myślą że to są wakacje. Jeżeli dziecko ma lat 10 i więcej, a telefonu z łapy nie wypuszcza, nie może sobie poradzić (czytaj nie ma ochoty)z otworzeniem librusa, aplikacji na telefonie czy komputerze (kto ma)przeczytać ze zrozumieniem zadania i go wykonać, to już nie wiem o czym to świadczy. Ja też pracuję, przychodzę do domu po południu i 11-letnie dziecko mi tylko zdaje relacje co Pani wysłała i zrobiło. Konsultuje się przy tym z kolegami z klasy i nawzajem sobie pomagają i się motywują. A ma tylko telefon. Pozdrawiam.
znowu źle nauczycielom nikt im nie pomaga. .. grupa specjalna dorosłych ciągle im coś nie pasuje
Ja nie generalizuję. Że źli nauczyciele. Bo wysyłają. Bo zostali do tego zobligowani ale jedynym narzędziem jest Librus. Jakie zdalne nauczanie jak to jest tekturowa edukacja. Odpisz co należy a przyswojenie materiału zero. Enter mail wysłany a niech się rodzice martwią.
Mnie osobiście gotuje taki kontent wiadomości, serio więcej niż etat w firmie pracujesz ? Kiedy szkoła działa: 18 godzin przy tablicy + 22 godzin zostaje na poświęcenie się właśnie przygotowaniu lekcji i sprawdzaniu prac. Co tydzień sprawdzanie prac i sprawdzanie prac ? Idiotów z nas robiliście w trakcie strajku bidulki. Na chwilę obecną możecie nauczyciele poświęcić 8 godzin dziennie sprawdzaniu prac = 40 godzin etatu, sprawdzisz czy się da pracować w ciągu 8
godzin. Jedziesz lekcje na szablonie i zaraz się dowiemy ile to przygotowanie lekcji zajmuje.
Co mają zrobić dzieci, których Rodzice nie potrafią im pomóc?
Broniarz ! wyłaź z nory ! jest problem !!!