A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Droga Pani/Panie przecież to jest dla wszystkich nowa sytuacja. Wszyscy się jej uczymy. Skąd takie czarnowidztwo? To trudny czas dla wszystkich.
No nie przesadzajmy. Teraz to może 1/3 wiedzy w porównaniu z latami 90. A jeśli dziecko ma problem z jakimś zagadnieniem to rodzic powinien pomagać to przezwyciężyć (nie tylko w czasie pandemii)
A ja pytam w jaki sposób samorząd pomaga szkołom, nauczycielom, rodzicom, żeby usprawnić pracę zdalną. Sami tam przecież fachowcy, i tylko cisza!
@Heheszka - A ja uważam, że skoro nauka spada na rodziców, którzy mają uczyć nowego materiału swoje dzieci to szkoły i nauczyciele są niepotrzebni. Wystarczy dać podręczniki i hulaj dusza
"mówi pani Anna, matka dwóch nastolatek". Jeżeli nastolatki ogarniają Tiktoka, facebook, youtoube i masę innych programów i aplikacji, a nie ogarniają lekcji, mając przy tym dostęp do internetu, to o czym my tu mówimy?
Pozdrawiam rodziców i nauczycieli . Nie mam już dzieci w wieku szkolnym . Gdybym jednak miał nie wiem czy bym dał radę pomóc dzieciom . Po dwudziestu latach zapomina się o fizyce , chemii czy biologii . Pamiętamy to co jest nam potrzebne w pracy . Reszta wiedzy nam umyka i nie ma w tym nic dziwnego . Dlatego każdy musi zachować zdrowy rozsądek . Zadawać z głową .
@Gość skoro świat w chwili obecnej funkcjonuje bez większości zawodów to i one chyba nie są potrzebne. Rodzice sami nauczą swoje dzieci wypełniać wnioski "dejbomniesienależy+" i na tym się skończy edukacja, skoro lamentujecie po 2 tygodniach spędzonych ze swoimi pociechami.
@Gość za to jak funkcjonuje i działa lub nie działa edukacja w Polsce nie odpowiadają tylko nauczyciele, ale w znacznie większym stopniu ustawodawcy. I to tam powinni rodzice kierować żale. To tak jak z fabrykami. Jak prezes będzie miał w tyłku wszystko i będzie zajmował się pierdołami to zwykli pracownicy nie będą w stanie ogarnąć wszystkiego. I to dotyczy każdej dziedziny życia.
Jak to "niektórzy nadal pracują poza domem"? Nikt zdalnie nie zastąpi pracownika MPO, pracownika wodociągów, gazowni, elektrowni, zdalnie nikt nie posprząta Ci klatki schodowej ani nie zadba o towar w sklepie. Wiele zakładów nadal pracuje, póki są zlecenia jeszcze. Policjant, pielęgniarka, pani na poczcie ma pracować zdalnie ? Ci ludzie dojeżdżają do pracy często komunikacją miejską. Otóż większość pracuje poza domem często narażając swoje życie, by inni mogli nie wychodzić z domu i pozostać w miarę bezpieczni.
@Heheszka - rodzice nie radzą sobie ze swoimi bo chodzą do pracy