83
17.01.2020

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Zbadano kaszę wykonaną ze zboża niemieckiego, tak samo jak zbadali piwo niby polskie, jak największe browary w Polsce to nie są polskie tylko holenderskie i duńskie. No i oni Przywożą stamtąd od siebie słody, a chmiele głównie z USA i potem im wychodzi Glifosat.
(2020.01.18)
Totalne brednie piszecie odnośnie żywności !!! Znamy dobrze polskich rolników i co robią na polach, także żadne wasze bzdury nikogo nie przekonają. Niemcy, używanie Randapu jest zabronione i Glifosat jest na bazie Randapu, czyli również jest stosowanie zabronione. Odnośnie środków ochrony roślin rocznie jest cała masa wycofywanych z obiegu ze względu na ich szkodliwość dla ludzi. Mogę zapewnić, że tych środków będzie coraz mniej a nie więcej i tak powinno być, bo zabraknie nam szpitali w Polsce a śmiertelność ludzkości w krótkim czasie podwoi się, tego akurat jestem pewien!
(2020.01.18)
Zbadana kaszka była na 100% z polskiej dystrybucji i z polskiego pola. Weźmy rzepak, co rolnik robi tuż przed zbiorem? Odpowiem - opryskuje go czym, jak myślicie ??? Randapem - trucizną !!! Czemu to robi, żeby łatwiej wyłuskiwały się ziarna rzepaku, dlatego tak dużo jest tej trucizny, z kaszą jest ta sama sytuacja. Także pseudo - fachowcy nie wciskajcie lipy konsumentom. Odnośnie badań, to wszyscy wiemy jak to wygląda !!!!! Przykładowo Rosja wymaga od Polaków zboże pozbawione trucizny to ewentualnie dopuszczane są zboża badane z dużo mniejszą wartością trucizny. A dla Polaków okazuje się, że badania są za drogie, bo Polak wszystko może za przeproszeniem zeżreć. Tak to wygląda ! Dlatego coraz więcej ludzi kupuje bio produkty, bo prostu chcą trochę dłużej żyć.
(2020.01.18)
Oj! chyba kłamiesz, bo "randap"jest środkiem chwastobójczym, stosowanym w innym terminie, nie przed zbiorem tylko przed kwitnieniem. Jak już w strąku są nasiona to chwasty są bez znaczenia. Jeżeli piszesz to co myślisz to myśl co piszesz. Ziarna wyłuskują się łatwo kiedy są dojrzałe a nie kiedy są popryskane. Nie pisz kłamstw nawet w dobrej intencji. Dla wyjaśnienia: wcale nie popieram "randapu", ale zupełnie z innych powodów.
(2020.01.18)
Co za brednie jak może być Round up wycofywany w Niemczech jak właśnie niemiecka firma Bayer kupiła producenta Round upu czyli firmę Monsanto w USA. Sprawdź sobie kto teraz ma prawa do Round upu- właśnie Niemcy i po to Bayer kupił tą firmę, żeby u siebie produkować i stosować i w Europie sprzedawać bez konieczności uiszczania opłat licencyjnych. I sam piszesz brednie bo to nie glifosat jest na bazie Round upu tylko odwrotnie. Round up to nazwa handlowa amerykańskiego środka do nieselektywnego zwalczania chwastów, którego glifosat jest główną substancją aktywną. Środków nie będzie coraz mniej w Europie, bo inaczej świat będzie głodowac i Europa. Niby czemu są teraz Wielkie protesty rolników we Francji, Holandii, Belgii, Hiszpanii i Niemczech? Tam strajkują przeciwko pseudoekologom.
(2020.01.18)
Co za bzdury Rosja nic od Polaków nie wymaga, bo są wzajemne sankcje pomiędzy UE, a Rosją i oni nie kupują żywności z UE, a UE nie kupuje od Rosji. Poza tym Rosja i tak nie kupuje zboża, tylko je eksportuje- następne brednie. W Rosji stosuje się dużo bardziej trujące środki chemiczne jak w UE tam facet to średnio żyje w Rosji ok 60 lat, a w Polsce grubo powyżej 70, tam nie ma żadnych norm, a przez te sankcje Rosja musi sprowadzać właśnie do siebie mięso z USA czy Brazylii z hormonami i raktopaminą, która jest zakazana w UE, a kurczaki tam kąpią w chlorze. No i Rosja cały ten syf sprowadza do siebie. A w Polsce podobnie jak w UE jest wszystko badane i polska żywność jest bardzo dobra i co roku bjje rekordy eksportu w zeszłym roku eksport polskiej żywności osiągnął wartość 32 miliardów Euro czyli o 2 miliardy więcej jak rok wcześniej. Prędzej to Niemcy mają kłopot bo u nich ostatnio od zatrutego mięsa zmarło kilka osób i zamknięto rzeźnię, w której przerabiano zatrute mięso, a wcześniej na Zachodzie Europy była ta afera z ogórkami i z kurczakami smażonymi fipronilem. Gorsze jedzenie to ślą z Zachodu do Polski właśnie i to już jest naukowo udowodnione i nawet UE się tym zajmuje, żeby nie było gorszych standardów w Europie Środkowej.
(2020.01.18)
Dokladnie Round up nie ma nic do łatwości wyłuskiwania się ziaren. Każdy kombajn zbożowy ma klawisze, sita i wytrząsacze czy rotor i sobie bez problemu radzi ze strąkami, wiatr się ustawia odpowiedni i wydmuchuje strąki i słomę do tyłu na ziemię.
(2020.01.18)
Coraz więcej antybiotyków w polskim mięsie. Fatalny raport dla Polski W ciągu ostatnich kilku lat, prawie o 30 proc. wzrosła sprzedaż środków przeciwbakteryjnych dla zwierząt gospodarskich - donosi Europejska Agencja Leków. Polska na tle Europy wypada tragicznie. Jesteśmy czwartym w kolejności krajem na naszym kontynencie, w którym używa się najwięcej antybiotyków. Europejska Agencja Leków (EMA)wydała raport dotyczący sprzedaży środków przeciwbakteryjnych dla zwierząt gospodarskich w latach 2010-2017.Wyniki są pozytywne dla Europy, ale tragiczne dla Polski. European Medicines Agency pokazała, że sprzedaż środków przeciwbakteryjnych dla zwierząt gospodarskich w latach 2010-2017 w całej Europie spadła przez ostatnie lata o 20 proc. To dobra wiadomość. Niestety Polska nie ma się czym chwalić, bo na tle innych krajów na naszym kontynencie, wypada fatalnie. W ciągu ostatnich kilku lat, ilość sprzedawanych środków przeciwbakteryjnych dla zwierząt gospodarskich w Polsce wzrosła prawie o 30 proc. Jak wynika z raportu, w 2011 r. sprzedano w naszym kraju 127 mg takich specyfików (na 1 kg masy ciała zwierzęcia). 6 lat później było to już 165 mg. To niepokojąca tendencja, ponieważ w większości krajów europejskich sprzedaż antybiotyków zmalała.
(2020.01.19)

info

1  
  1
Główny Inspektorat Weterynarii informuje, że podjął działania mające na celu ograniczenie zużycia antybiotyków w produkcji zwierzęcej. - Stworzyliśmy ramowy dokument pt. "Deklaracja polskiej branży drobiarskiej w zakresie racjonalnego stosowania przeciwdrobnoustrojowych produktów leczniczych weterynaryjnych w hodowli i chowie drobiu". Dotyczy rozważnego stosowania przeciwdrobnoustrojowych produktów leczniczych weterynaryjnych i w swych założeniach dotyczy wszystkich gospodarstw utrzymujących drób - komentuje Główny Inspektorat Weterynarii. Instytucja informuje również, że przygotowała stanowisko w sprawie antybiotykooporności. Wezwano odpowiednich pracowników do pełnego wdrożenia strategii mającej na celu bezwzględne dążenie do ograniczenia zużycia antybiotyków w produkcji zwierzęcej.
(2020.01.19)
GIW dodaje, że producenci mięsa mogą stosować produkty lecznicze weterynaryjne u zwierząt tylko i wyłącznie wtedy, gdy leki są zalecone przez lekarza weterynarii, ściśle według jego wskazań. - Lekarz weterynarii, leczący chore stado, zobowiązany jest każdorazowo do pozostawienia w gospodarstwie dokumentacji leczenia zwierząt. Hodowca potwierdza własnoręcznym podpisem przyjęcie do wiadomości zasad stosowania produktu leczniczego weterynaryjnego oraz zobowiązuje się do zachowania okresu karencji, od ostatniego dnia podania leku. Samodzielne stosowanie antybiotyków oraz nielegalny ich zakup jest karalny - informuje Główny Inspektorat Weterynarii.
(2020.01.19)