31
25.12.2019

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Z oddychaniem świeżym powietrzem, to trochę przesada, bo wszędzie smród wydobywa się z kominów. W tym względzie chyba na wsiach jest najgorzej, człowiek się czuje jakby siedział non-stop w ognisku, w którym spala się gówniane drewno+czasami smród spalających się plastików i jeszcze innego gówna.
Wymień choć jedną bzdurę w jego komentarzu i uzasadnij, bo uzasadnić to, co on napisał jest prosto - wystarczy umieć czytać. To się nazywa "syndrom Kassandry" - możesz ostrzegać, udowadniać milion razy, ale tacy dziwni ludzie, jak ty, którzy mogą to wszystko zweryfikować w 5 minut, i tak nie będą wierzyć i zaprzeczać. Ty to byś pewnie nie uwierzył w drugą wojnę światową nawet, gdyby Niemcy na twoich oczach wystrzelali całą twoją rodzinę.
Masz szczęście, że mieszkasz w Elblągu - krainie nowoczesnych technologii i cywilizacji wyższego rzędu i wcale nie macie wielkich kominów ciepłowni, smrodzących spalinami samochodów i kotłowni. Czyżby wasi naukowcy odkryli taką przełomową rzecz, że dym w małych, wietrznych wsiach niczym nieodgrodzonych kisi się w miejscu, a w wielkich miastach, gdzie stoi wielki budynek przy wielkim budynku swobodnie krąży i usuwa z powietrza wszelkie zanieczyszczenia? Kto wie, może niedługo Nobla dostaną za to przełomowe odkrycie przeczące znanym powszechnie prawom fizyki?
Znalazło się paru gości których rajcuje chodzenie po lesie, życie w tzw. zgodzie z naturą i już wyznacza się im tereny, zakazuje tego i tamtego, a ognisko w wydzielonym miejscu, a nie chodzić tą ścieżką. .. itd. Przypadkowo znam kilka takich osób i wiem, że są to ludzie odpowiedzialni i zdyscyplinowani, chociaż. .. trochę poza rzeczywistością. Co będzie jednak, gdy trafią w lesie na myśliwego, który ma ustawowe prawo robić w w nim co mu się podoba i nikogo nie słuchać (łącznie ze strzelaniem do właściciela lasu, który nie daj Boże nie życzy sobie polowania u siebie)Chyba sobie porozmawiają i ustalą. .protokół rozbieżności. Pozdrawiam
(2019.12.26)

info

5  
  3
Ponoć już zastrzelono 1.5 mln. dzików a choroba i tak się dalej rozprzestrzenia. Dla mnie od początku ten pomysł był chory. Moim zdaniem te choroby są czyimś wymysłem, tylko ciekawe po co? Weźmy ptasią grypę, chorobę wściekłych krów, czy jak tam to zwał i raptem o tych chorobach cichutko, coś w tym jest???
Mieszkam na wsi, więc mogę się wypowiedzieć a mianowicie śmierdzi, że aż zatyka. Wiosną i latem trują nas rolnicy opryskując pola trującą chemią, natomiast jesienią trują mieszkańcy okolicznych domostw, gdzie z kominów wylatuje dym większy jak że starych lokomotyw. Szczerze mówiąc to mniej czuć smród dymu w mieście jak na wsi i to jest moje odczucie. Kropka!
(2019.12.26)

info

3  
  3
W Niemczech już zabroniono rolnikom używania do oprysków środków ochrony roślin na bazie Randapu (Gilfosat)i inne, ale w Polsce można będzie tymi truciznami jeszcze przez lata truć Polaków.
(2019.12.26)

info

1  
  1
Myślę, że nie można tak dzielić ludzi mówiąc, że grzybiarze zostawiają a tacy czy inni nie. Jest prostszy podział - ludzie normalni, czyści i brudasy. To ludzie pokroju takich, którym puszka z piwem wniesiona na Rysy nie ciąży, zato pusta po wypiciu jest zbyt ciężka by ją znieść.
Co ty lepiej brzmi 15 albo 150 milionów. Dodaj, że strzelają do nich z karabinów maszynowych. W lesie leżą tylko połamane gałęzie i zastrzelone dziki...
Fragment z jednej gazety internetowej; "Dziki chore na afrykański pomór świń dotarły na Pragę-Północ i Żoliborz. Od początku epidemii myśliwi zastrzelili w całym kraju 1,5 mln zwierząt. Teraz dostaną 5 mln zł na nowy sprzęt. "
dla poprzednika (2019.12.26)

info

1  
  0