A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Mam w d...te święta.
Elbląg to sypialnia...Sylwester przy muzyce mechanicznej lasery itd.Dziura totalna w małym Braniewie potrafią jakoś wszystko lepiej zorganizować.
Elbląg to sztucznie zasiedlone miasto zesłańców, bez wspólnych więzów. Minie wiele lat, zanim poczujemy głębszą wspólnotę.
Tą karuzelą i "pociągiem"chwalił się dyrektor od "turystyki". To taki jego produkt turystyczny?
Na początek pytanie - czym jest jarmark i czego można po nim i na nim oczekiwać ? Odpowiedź jest prosta, to nic innego jak miła forma spędzenia wolnego czasu połączona z możliwością zakupu wszystkiego co wystawione jest na straganach. A różnorodność wystawianych tam produktów jest nieograniczona od przysłowiowych baloników do bochnów chleba. Od wędzonych szynek do pajd chleba ze smalcem. Temu wszystkiemu towarzyszyć może i powinien występ kapel i zespołów wszelkiej maści z klaunami i pajacami włącznie. Jarmark organizowany jest z różnych przyczyn i i okazji. Najpiękniejsze powinny być te świąteczne, bo wspiera je długoletnia tradycja. I dlatego nie można organizować jarmarku byle jak i byle gdzie. To zadanie dla prawdziwego mistrza ceremonii. To nie zadanie dla byle sowizdrzała. A chyba tacy teraz wodzą prym w organizowaniu wszelkich okolicznościowych spotkaniach. A przecież w mieście są odpowiedni ludzie po to powołani, aby organizować pewne wydarzenia kulturalne w sposób profesjonalny. No chyba, że się mylę to przepraszam, że się wcinam. ..
Od lat mieszkańcy Elbląga uważają się za wielce pokrzywdzonych, a swoje miasto traktują jak zło konieczne. Nie czują z nim bliższego związku, więc popadają w frustrację, ostentacyjnie wykazują niezadowolenie i robią "kwaśną minę". Stale wskazują inne miasta czy miejscowości, gdzie jest lepiej. Czesto te opinie tworzone są w oparciu o teorię "lizania cukierka przez szybę", bo te oceny nie wynikają z rzetelnego rozeznania, ale z powierzchownego doznania jakiego doświadczono w trakcie przelotnych pobytów w takich miejscowościach. Fakt, że elblążanie należą do wyjątkowo opornych w tworzeniu poprawnych, z wzajemnym poszanowaniem kontaktów międzyludzkich. Warto byłoby rozszerzyć poznanie tego stanu, dlaczego tak się dzieje.
"Powinniśmy się cieszyć z tego, co mamy i okazywać tę naszą radość chociażby uśmiechem." Czyli udawać, że jest fajnie i bezpiecznie, a jeśli zabawka wypadłaby z torów, też uśmiechać się i udawać, że nic się nie stało. Jestem jednym z tych smutnych elblążan w "tym spędzie świątecznym nie uczestniczyłem" co roku jeździłem do Gdańska. W tym roku nigdzie.
Akurat jarmark w Gdańsku bardzo słabiutki. Poza strefą gastronomiczną w Elblążkowie moim zdaniem lepszy. Co do mieszkańców Eg zgadzam sie w 100%
złotego cielca sobie postawcie i swietujcie, zawlaszczanie nazw, dzisiaj w sobote ludzie obchodza swieto wyjscia do Carefura, bo niedziela wolna, jak mi przykro
Toc w Elblągu, wiekszosc to wiesniaki mieszkają i myślę że słomy z butów nie widać. W wyborach brali udział i wybrali to maja tetaz podwyżki i kij na drogę. I BARDZO DOBRZE moze zmadrzeja. Czas na referendum.