A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ta pani na tej stronie "pomagam" dziwne faktury pokazuje.....z napisem utrzymanie koni i kwota...a gdzie jakas szczegolowa rozpiska? Co zostalo zakupione, zywnosc , leki, wizyty weterynarza?
Jestem kobieta, wg innych baardzo ładna, ale ty swoim poziomem pokazales ile masz klasy. Z takimi jak ty zazwyczaj nawet nie wchodze w dyskusje, wiec żegnam!!!
Ile kosztuje miesięczne utrzymanie konia we własnej stajni?
Jeżeli posiadacie własne gospodarstwo lub dużą działkę z przydomową stajenką lub wiatą i pragniecie mieć własnego wierzchowca to nic nie stoi na przeszkodzie, działajcie! Koszty utrzymania konia u siebie są o połowę tańsze niż w pensjonacie. W dodatku możecie doglądać konia kiedy chcecie, oszczędzacie na dojazdach, macie pełną kontrolę nad żywieniem i sprzątaniem. Jedynym minusem posiadania konia u siebie, to czas który musicie poświęcić na obsługę zwierzęcia i fakt, że jeden koń nie może być sam. Dlatego należy zakupić mu towarzysza, by Wasz pupil się nie nudził i nie znarowił. Niekoniecznie powinien być to drugi koń lub kucyk, koza czy owca także się nada.
Doskonale jak posiadacie własne łąki i grunty pod uprawy, co utnie Wam koszta zakupu siana, słomy i owsa z obcego źródła.
Miesięczny koszt utrzymania konia we własnej stajni waha się między około 270 a 500 zł, w zależności czym karmimy zwierzę i na jakiej ściółce stoi.
Rynkowa cena siana wynosi 3-5 zł za kostkę w zależności od rejonu, słomy 2-4 zł za kostkę, owies 500 zł za tonę. Pamiętajmy o opłatach za prąd, wodę i ewentualne naprawy.
@życzliwy - Szacowany koszt pozostałych usług, koniecznych w prawidłowym utrzymaniu konia:
- szczepienie: od 60 zł/dawka (podstawowe szczepienie wykonuje się 1-2 razy w roku),
- kowal: od 40 zł za samo struganie kopyt, zakładanie podków jest dużo droższe i wynosi od 120 zł za same przednie kopyta,
- odrobaczenie: od 30 zł/dawka (odrobaczamy konie minimum 2 razy w roku)
- przegląd weterynaryjny: od 200 zł w górę, zależy czy trzeba zrobić pełne badania krwi, kału i tarnikować zęby - ewentualne ubezpieczenie konia: od 60 zł w górę
albo ładna, albo w dyskusje, u kobiet te dwie rzeczy nie idą w parze
@kreciol - Oni też robią to, co potrafią. Z tą różnicą, że nie są w stanie utrzymywać tych zwierząt z własnych środków i zwracają się do ludzi, dla których ma to znaczenie, o pieniądze na swoją działalność. Nie ma przymusu. Nie szuka jeleni na kasę, bo zdecydowaną większość pieniędzy pochłaniają zwierzęta. Nawet jeśli coś zostaje dla prowadzących schronisko to nie wymagaj żeby robili to za darmo. Ich czas i praca też kosztują. Dlaczego uważasz, że społecznik musi pracować za darmo ? Komuniści wymagali od społeczników darmowej pracy a najwyższą formą promocji były czyny partyjne. .. Jeśli uważasz, że powinni pracować za darmo to dlaczego w sklepie nie masz problemów z płaceniem marży sprzedawcy. .. przecież on ewidentnie leci na twoją forsę. .. Pomijam fakt, że gdyby pracowali za darmo to uważałbyś ich za durniów tyrających za nic. .. a końskie kaku to nie perfumy. .. i posprzątać trzeba. Wstać w nocy do chorego konia też czasami trzeba. .. choćby po to żeby wezwać weterynarza. .. bo jak nie to koń padnie i wtedy będziesz uważał, że nacięli cie na kasę, bo nie dopilnowali. .. to tyle w odpowiedzi na temat.
Naprawdę zjedlibyście te konie? Przecież one są chore. Smacznego.
Nie widzisz różnicy między koniem, a człowiekiem? Seks też z nimi uprawiasz?
Co to za porównanie? Cierpienie ograniczyć można do minimum, żyjemy w XXI w., technologia na to pozwala. Ciekaw jestem, co zrobicie w Wigilię, zabronicie rodzinie jeść ryb, ponieważ też biedne cierpią? Obłuda i zakłamanie przez was przemawia. Fakty są takie, że człowiek potrzebuje mięso, taka jest natura. Jedzenie ludzkiego mięsa nazywa się kanibalizem, ograniczeni umysłowo, sfrustrowani obrońcy świata. Was jest garstka przeciwko miliardom. Biedni ludzie czasami żyją z tego, co wyhodują. Pozwolicie, żeby zginęli z głodu? Poczytajcie sobie o regionach, gdzie panuje skrajna bieda, a później wypisujcie wasze żałosne wypociny. Taka wasza logika.
Teraz? Z tego, co wiem, to "miensa z konia" nigdy nie można było kupić. Co to w ogóle jest "mienso"?