A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Bo amerykańskie wszystko takie ładne, nowe i błyszczące, lepsze, tak?
Pomyśl sobie najpierw, że taki Kurt nie pracuje na pełen etat i ma całe dnie na jeżdżenie.
Jeździł za nim sędzia z miarką.
ale więcej przejechał i to dużo
jutro przejadę 50 km i opowiem znajomym że byłem 7 lat świetlnych stąd. Powiem żeby przygotowali powitanie i szampany
Gratuluję wyczynu. Jest tylko jedno "ale". Średnio dziennie 140 kilometrów. Nikt mi nie powie, że normalnie pracujący człowiek ma tyle czasu, żeby tak jeżdzić. Chyba, że jest tylko lekka praca i rower. Trochę uprawiałem sport, to wiem, co mówię.
okolo 7 godzin dziennie na rowerze, 8 godzin w pracy, jedzenie, sr...id. 2 godziny, spania zostaje 7 godzin, spokojnie tak można jeździć,...tylko po co? rozumiem akcja zbierania kasy na chore dziecko lub coś podobnego, ale o tak sobie jeździć żeby sobie jeździć?
no wlasnie zostal tam bo pokonal dystans tylko w jedna strone, kazdy kto chce wejsc na gore podejmuje wyzwanie, ale trzeba jeszcze z niej zejsc, dlatego ten wyczyn to takie pol sukcesu, apeluje do tego rowerzysty ze to polmetek a on juz szampana pije :D