36
24.09.2019

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
@RobertKoliński - Socjalizm to utopia panie K co już przerobiliśmy za czasów PRLu i teraz w chylącej się ku upadkowi gospodarczemu socjalnej UE.
(2019.09.24)
Przecież socjaliści walczą o zniewolenie człowieka, bo chcą mu nakazać, co ma jeść, jakim samochodem ma jeździć i gdzie, że ma chodzić na edukację seksualną, w co ma się ubierać i czym ma ogrzać dom, no i chcą parytetów.
(2019.09.24)
@RobertKoliński - Panie Robercie. Piękno i dobro w wymiarze materialnym kosztuje i ktoś musi za nie zapłacić. Chyba ze liczy Pan na urzędowo ustaloną darowiznę w postaci progresji podatkowej w wysokości 70 % dla tych co dobrze zarabiają.
(2019.09.24)
Bzdura z tym sprawdzaniem i komentarzami dla sprzedającego. W grudniu 2017 przed świętami działała firma IEZRA sprzedająca w internecie sprzęt RTV i AGD w lekko promocyjnych cenach (telewizory, pralki, lodówki itp za grubszą kasę 500- 8000 zł) Nabrała setki jak nie tysiące osób na grube miliony w całym kraju. Mieli komentarze niby zadowolonych klientów, choć dla niepoznaki i wiarygodności jakiś kamyczek delikatny też wstawili. Wynajmowali ludzi w ogłoszeniach do pisania pozytywów. Skala przekrętu OGÓLNOPOLSKA. Policja do tej pory nic w tym temacie nie osiągnęła a pokrzywdzeni od półtora roku nawet nie dostali żadnego pisma informującego czy cokolwiek jest robione w tej sprawie. Taką mamy skuteczną policje, za to w krzakach z radarem stać potrafią albo dzieciakom za ćwierć grama miękkiego narkotyku bruździć w papierach i aktach.
(2019.09.24)

info

2  
  1
Zgadza się, dlatego mówimy otwarcie i wprost - za państwo przyjazne obywatelom, niezbędne inwestycje środowiskowe, które umożliwią przetrwanie gatunkowi ludzkiemu na planecie, za dofinansowane zdrowie i dobrą edukację oraz wszelkie inne niezbędne po mrocznych czasach PO-PiSowych, egoistycznych rządów reformy zapłacą najbogatsi i oligarchowie (również kościelni), którzy do tej pory unikali opodatkowania i/lub płacili podatków znacznie mniej, niż najbiedniejsi i najmniej zarabiający w naszym kraju. Tak, jak jest to zorganizowane w cywilizowanych krajach Europy Zachodniej. I nie, nie będzie to stawka 70%, ale będzie to sprawiedliwy podatek progresywny, którego wymiar obliczany jest w oparciu o różne stawki w zależności od wysokości dochodów podatnika.
RobertKoliński (2019.09.24)
Sprawiedliwy to podatek liniowy jest np 15%, jak ktoś zrobi 100 zł to płaci 15 zł, jak 1000 to 150 zł bez żadnych ulg i odliczeń, żeby był prosty, ew zostawić kwotę wolną od podatku. Bardziej sensowną opcją jest zainwestowanie w PIP, żeby nie było zatrudnienia na czarno i wykorzystywania pracowników bez płacenia za nadgodziny. Oczywiście może być 12% stawka, to kwestia dyskusjyna i do policzenia. Wtedy system podatkowy jest prosty i co za tym idzie tani w obsłudze, nie potrzeba do tego skomplikowanych programów komputerowych za grubą kasę i tłumów administracji w US w tym objaśniaczy. Nie potrzeba wydawać kasy na interpretacje podatkowe czy potem sprawy w sądzie.
Zen (2019.09.24)
@Zen - Jest to oczywiście neoliberalna demagogia, którą od banksterów z PO podchwycili również banksterzy z PiS - obecny system podatkowy (podobnie jak podatek liniowy) jest niesprawiedliwy, powoduje rozwarstwienie społeczne i obciąża w większym stopniu, procentowo, osoby mniej zamożne od tych, które nie tylko zarabiają więcej, ale korzystają z licznych ulg i możliwości unikania danin. A chodzi o to, żeby bogaci płacili więcej, a biedni trochę mniej. Różnice się wtedy zmniejszą. Powstanie pula pieniędzy trafiających w postaci różnego rodzaju transferów do osób, którym się nie powodzi. To mogą być również świadczenia rodzinne i mieszkaniowe. W Polsce bardzo niewiele osób z nich korzysta, ze względu na zadekretowane progi. A redystrybucja w takim ujęciu może ożywić popyt. Podatki powinny po prostu dostarczać większych wpływów budżetowych. Jeśli chcemy mieć usługi publiczne na wysokim poziomie, to z czegoś trzeba je finansować.
RobertKoliński (2019.09.24)
@Zen - Polecam również poczytać na temat niesprawiedliwych podatków w Polsce, np. tu: "Instytut Badań Strukturalnych, niezależna fundacja naukowa zajmująca się m. in. rynkiem pracy czy polityką rodzinną, wydał raport na temat tego, kogo tak naprawdę obciążają podatki w Polsce. Wyniki analizy nie pozostawiają złudzeń - są to osoby biedne. Niesprawiedliwość zaczyna się już na poziomie konsumowania dóbr, co jest dość powszechnym zjawiskiem na świecie. - Konsumpcja jest w Polsce opodatkowana regresywnie, czyli obciąża bardziej biednych, niż bogatych. Dlaczego? Osoby biedne na konsumpcję przeznaczają cały swój dochód, a osoby bogate konsumują tylko część swojego dochodu - tłumaczy w rozmowie z Business Insider Polska Jakub Sawulski, autor badania IBS. Innymi słowy, udział podatku VAT i akcyzy w dochodach niezamożnych Polaków jest stosunkowo wyższy niż tych bogatych. Co może w takiej sytuacji zrobić państwo? Sprawiedliwiej opodatkować pracę. Szczególnie dla tych lepiej zarabiających. - Żeby równoważyć ten efekt, większość państw stosuje progresywne opodatkowanie pracy. Polega to na tym, że osoby o wyższych dochodach płacą wyższe podatki. Jednak w tej właśnie kwestii Polska jest wyjątkiem. Opodatkowanie w naszym kraju jest w gruncie rzeczy liniowe i efektywnie wynosi 37 proc. - tłumaczy Sawulski. "
RobertKoliński (2019.09.24)
@Zen - Albo tu: " Może się wydawać, że mamy system podatkowy gwarantujący obywatelom sprawiedliwą redystrybucję gospodarczego wzrostu. Nic bardziej mylnego. Pracownik zarabiający u nas średnią krajową dostaje na rękę, według raportu PwC, zaledwie 71 proc. dochodów brutto. Natomiast osoba, która prowadzi jednoosobową działalność biznesową i inkasuje każdego miesiąca 100 tys. zł, odda fiskusowi tylko 20 proc. tego, co zarabia. Tak wygląda dziś podatkowa sprawiedliwość w Polsce. "
RobertKoliński (2019.09.24)
@Zen - Tudzież tu: "Polski system podatkowy jest w praktyce regresywny. Oznacza to, że biedni są procentowo obciążeni bardziej niż bogaci w stosunku do swoich zarobków. To szczególnie duży problem dla ludzi o najniższych dochodach, ale ostatecznie także dla olbrzymiej większości społeczeństwa – państwo utrzymywane przez niezamożnych jest po prostu słabe i nie stać go spełnianie podstawowych funkcji. W Polsce mówienie o podwyższaniu uważane jest jednak za polityczne tabu – a wprowadzenie progresji wymaga podwyższenia stawek dla bogatych. W naszym kraju podatek dochodowy można jedynie obniżać. Na potrzebę zmiany systemu podatkowego na bardziej sprawiedliwy w swoim programie wskazuje jedynie lewica (SLD i Razem – obie partie postulują wprowadzenie tradycyjnej progresji podatkowej), ale czy o jednym z najważniejszych i najmniej zauważanych problemów Polski ktokolwiek odważy się mówić w kampanii przed październikowymi wyborami? Bardzo prawdopodobne, że nie. " - no to my właśnie mówimy:)
RobertKoliński (2019.09.24)



Reklama X