Wybrany wątek opinii
Do moderacji
Odpowiedz
2
5
Sprawiedliwy to podatek liniowy jest np 15%, jak ktoś zrobi 100 zł to płaci 15 zł, jak 1000 to 150 zł bez żadnych ulg i odliczeń, żeby był prosty, ew zostawić kwotę wolną od podatku. Bardziej sensowną opcją jest zainwestowanie w PIP, żeby nie było zatrudnienia na czarno i wykorzystywania pracowników bez płacenia za nadgodziny. Oczywiście może być 12% stawka, to kwestia dyskusjyna i do policzenia. Wtedy system podatkowy jest prosty i co za tym idzie tani w obsłudze, nie potrzeba do tego skomplikowanych programów komputerowych za grubą kasę i tłumów administracji w US w tym objaśniaczy. Nie potrzeba wydawać kasy na interpretacje podatkowe czy potem sprawy w sądzie.
Do moderacji
Odpowiedz
3
1
Do moderacji
Odpowiedz
1
3
@Zen - Polecam również poczytać na temat niesprawiedliwych podatków w Polsce, np. tu: "Instytut Badań Strukturalnych, niezależna fundacja naukowa zajmująca się m. in. rynkiem pracy czy polityką rodzinną, wydał raport na temat tego, kogo tak naprawdę obciążają podatki w Polsce. Wyniki analizy nie pozostawiają złudzeń - są to osoby biedne. Niesprawiedliwość zaczyna się już na poziomie konsumowania dóbr, co jest dość powszechnym zjawiskiem na świecie. - Konsumpcja jest w Polsce opodatkowana regresywnie, czyli obciąża bardziej biednych, niż bogatych. Dlaczego? Osoby biedne na konsumpcję przeznaczają cały swój dochód, a osoby bogate konsumują tylko część swojego dochodu - tłumaczy w rozmowie z Business Insider Polska Jakub Sawulski, autor badania IBS. Innymi słowy, udział podatku VAT i akcyzy w dochodach niezamożnych Polaków jest stosunkowo wyższy niż tych bogatych. Co może w takiej sytuacji zrobić państwo? Sprawiedliwiej opodatkować pracę. Szczególnie dla tych lepiej zarabiających. - Żeby równoważyć ten efekt, większość państw stosuje progresywne opodatkowanie pracy. Polega to na tym, że osoby o wyższych dochodach płacą wyższe podatki. Jednak w tej właśnie kwestii Polska jest wyjątkiem. Opodatkowanie w naszym kraju jest w gruncie rzeczy liniowe i efektywnie wynosi 37 proc. - tłumaczy Sawulski. "
Do moderacji
Odpowiedz
1
3
@Zen - Albo tu: " Może się wydawać, że mamy system podatkowy gwarantujący obywatelom sprawiedliwą redystrybucję gospodarczego wzrostu. Nic bardziej mylnego. Pracownik zarabiający u nas średnią krajową dostaje na rękę, według raportu PwC, zaledwie 71 proc. dochodów brutto. Natomiast osoba, która prowadzi jednoosobową działalność biznesową i inkasuje każdego miesiąca 100 tys. zł, odda fiskusowi tylko 20 proc. tego, co zarabia. Tak wygląda dziś podatkowa sprawiedliwość w Polsce. "
Do moderacji
Odpowiedz
1
3
@Zen - Tudzież tu: "Polski system podatkowy jest w praktyce regresywny. Oznacza to, że biedni są procentowo obciążeni bardziej niż bogaci w stosunku do swoich zarobków. To szczególnie duży problem dla ludzi o najniższych dochodach, ale ostatecznie także dla olbrzymiej większości społeczeństwa – państwo utrzymywane przez niezamożnych jest po prostu słabe i nie stać go spełnianie podstawowych funkcji. W Polsce mówienie o podwyższaniu uważane jest jednak za polityczne tabu – a wprowadzenie progresji wymaga podwyższenia stawek dla bogatych. W naszym kraju podatek dochodowy można jedynie obniżać. Na potrzebę zmiany systemu podatkowego na bardziej sprawiedliwy w swoim programie wskazuje jedynie lewica (SLD i Razem – obie partie postulują wprowadzenie tradycyjnej progresji podatkowej), ale czy o jednym z najważniejszych i najmniej zauważanych problemów Polski ktokolwiek odważy się mówić w kampanii przed październikowymi wyborami? Bardzo prawdopodobne, że nie. " - no to my właśnie mówimy:)
Do moderacji
Odpowiedz
1
3