„Mercedes”, „Tęcza” i „Jastrząb”, czyli jak werbowali ubecy

13
20.07.2019
„Mercedes”, „Tęcza” i „Jastrząb”, czyli jak werbowali ubecy
Pod koniec 1953 roku liczba tajnych współpracowników (agentów, informatorów, rezydentów) osiągnęła apogeum - 85 tysięcy. Jednakże ta masowość nie przekładała się automatycznie na jakość pracy operacyjnej pracowników bezpieczeństwa oraz agentów i informatorów. Jak PUBP w Elblągu „pracował” z „Jastrzębiem”, „Mercedesem”, „Tęczą”, „Ochotnikiem”, „Nr.25” , „Maćkiem” w styczniu i lutym 1954 r.?
Według oficjalnych danych w 1948 r. 78 proc. agentury (agentów) było obsługiwanych stale przez pracowników UB, a jedna czwarta dorywczo lub w ogóle. Np. w województwie warszawskim jedynie 31 proc. agentów obsługiwanych było regularnie. Okres 1954-1956 przyniósł spadek liczby agentów i informatorów o 76 proc. i pod koniec 1956 r. wynosiła ona zaledwie 19 041 współpracowników.
   
   „Jastrząb” - żołnierz Andersa
   
„Inf. ps. „Jastrząb” zawerbowany dnia 15 I 1953 r. przez Kierownika Sekcji I-szej PUBP tow. Biskupa na uczuciach ideowych do środowiska andersowców. W/wym jest oficerem przedwojennym przebywał w Murnau w obozie, w armii Andersa służył jako dowódca kompanii, powrócił w 1947 r., pracuje obecnie na terenie Elbląga, jest działaczem sportowym, posiada wyższe wykształcenie oraz dotarcie do szeregu poważnych osobistości, z grona podejrzanego o wrogą robotę Andersowcy, AK-owcy i inteligencja przedwojenna. Werbunek zatwierdzony w dniu 24.11.52 r. przez szefa WUBP. W teczce brak planu rozpracowania kandydata, brak planu pytań do werbunku. W czasie werbunku przesłuchany w charakterze podejrzanego na okoliczność jego kontaktów na terenie Elbląga i innych powiązań z andersowcami. W czasie przesłuchiwania i w czasie werbunku nie podał nic szczególnego. Z materiałów nie wynika co zrobiono w wypadku odmowy współpracy przez wymienionego. Kandydat i werbunek o dużym ciężarze gatunkowym o poważnych możliwościach operacyjnych w tym środowisku. Wymagał dokładnego przygotowania i opracowania.
   Praca z nim: W pracach na spotkaniach zdyscyplinowany, doniesienia pisze sam, lecz treść doniesień odbiega od linii jego celu werbunku, daje szereg doniesień bardzo płytkich, charakteryzujących środowisko w ten sposób, aby raczej nie powiedzieć nic ujemnego o poszczególnych osobach.
   Doniesienia swe spłyca do pobieżnych informacji o słuchaniu audycji zagranicznych, a nawet do udzielania informacji o nielegalnych punktach sprzedaży i dostarczaniu do sklepu kapusty i ogórków. Wykorzystany jest również do zbierania informacji o fig. „P”, która jest wysoko zaawansowana w sporcie i podejrzana o utrzymywanie kontaktów szpiegowskich” – czytamy w Raporcie z przeprowadzonych czynności na terenie PUBP Elbląg przez słuchaczy szkoły MBP kursu „A” tow. Malika i tow. Stawarza, w dniach od 29 I 1954 r. do dnia 15 II 1954 r.
   
   „Mercedes” służył w RAF-ie
   
„Inf. ps. „Mercedes” zawerbowany 13.10.1952 r. przez st. ref. Sekcji I-szej PUBP Brzeskiego na kompromateriałach o szeptaną propagandę i chuligaństwo. W/wym jest Andersowcem, służył w RAF-ie i zawerbowany był do rozpracowania rafowców, których jest szereg na terenie Elbląga. Główni fig. to Medyński, Woszczyński, Hawryluk. Opracowany słabo, jak również w czasie samego werbunku poza tym, że częściowo przyznał się do zarzucanych mu przestępstw, które zresztą udowodniono mu nic szczególnego nie powiedział. Pracuje  w Zakładach Konstrukcji Drewnianych w Elblągu – produkcja wojskowa jako mechanik – specjalista. Jest on chuliganem, notorycznym pijakiem kilka razy zatrzymywany przez MO.
   Praca z nim: Materiały daje przeważnie ogólno-informacyjne odnośnie stosunków na terenie zakładu, załamywania się planów i ruchów poszczególnych osób” - czytamy w aktach bezpieki.
   
   „Tęcza” – wdowa po oficerze
   
„Inf. ps. „Tęcza” zawerbowany 18.12.1945 r. przez MUBP Toruń przekazana w 1950 r. na kontakt PUBP Elbląg. W teczce personalnej poza krótkim raportem o zezwolenie na werbunek jej życiorysem, arkuszem informacyjnym brak u niej materiałów odnośnie jej rozpracowania. Jest ona jednak bardzo interesującą w swoim środowisku. Posiada wyższe wykształcenie urodzona w Berlinie, włada j. francuskim, angielskim, jest wdową po oficerze WP. W okresie przedwojennym brała aktywny udział w szeregu organizacji jak zrzeszenia sportowe i inne. W 1950 r. jest prezesem Stronnictwa Demokratycznego na terenie Elbląga gdzie prowadzi wrogą robotę p-ko Polskiej Partii Robotniczej, 1952 r. wydalona z 3-dniowego kursu partyjnego w Gdańsku za wrogą robotę. Materiały te jednak nie skonkretyzowane i nie wykorzystane do werbowania. Posiada szerokie kontakty wśród inteligencji przedwoj. i posiada poważne możliwości w jej rozpracowaniu.
   Jest niezdyscyplinowana, daje b. płytkie doniesienia.
   Praca z nią: Jest na kontakcie rezydenta ps. „R-15” jest nie zdyscyplinowana, daje b. płytkie doniesienia, od trzech tygodni kontakt zerwany” – czytamy w aktach bezpieki.
   
   „Ochotnik” – związany z Francją
   
Inf. ps. „Ochotnik” zawerbowany 29 III 1951 r. za pieniądze i na materiałach obciążających tj. kontaktowanie się z Konsulatem francuskim, a w szczególności z jego sekretarką. Osoba jest dość dobrze opracowana, z uwagi na to, że jest on synem drugiego inf. ps. „Grot”, który „dostarczył szeregu doniesień o jego osobie”, a w szczególności o kontaktowaniu się z konsulatem. Brat wymienionego był aresztowany jako członek grupy dywersyjnej działającej za inspiracją wywiadu francuskiego, która spaliła halę w Zakładach Mechanicznych im. Gen. K. Świerczewskiego w Elblągu [chodziło o tzw. „Sprawę Elbląską” z 1949 r. – przyp.aut.]. Werbunek bardzo poważny o dużych możliwościach operacyjnych do którego należało podejść z dokładnym przygotowaniem. W teczce znajduje się raport o wytypowaniu z dnia 28 III 1953 r. oraz raport z dokonanego werbunku z dnia 29 III 1953 r., w którym jest mowa, że werbunku dokonano na zakładzie pracy w następujący sposób: został on wezwany do personalnego, który po przyjściu w/wym przeniósł się do innego pomieszczenia, a tam pracownik przeprowadził werbunek, który trwał 4 godziny. Po przeprowadzeniu rozmowy z wymienionym, który potwierdził materiały uzyskane od jego ojca inf. ps. „Grot” został zawerbowany. Cel werbunku nie przemyślany dokładnie, z uwagi na to, że informacja którą on posiadał, uzyskano od jego ojca. Werbunek był natomiast celowy, lecz nie przemyślano konkretnie dla niego zadań. Przebywał on często w konsulacie, konsul wypytuje go o nastroje wśród młodzieży i charakter produkcji na obiekcie nie wyjaśnia jednak jakiego charakteru przekazał on informację konsulowi.
   Konsul doręcza mu prasę francuską reakcyjną który przynosi do swego środowiska. W konsulacie spotyka sekretarkę konsula dawna znajomą z terenu Francji, z którą prowadzi szeroką dyskusję. W toku pracy daje materiały ogólnikowe z uwagi na brak konkretnych zadań sposobu docierania do konsulatu i zachowywania się tam. Za cały okres współpracy otrzymał dwieście złotych. W charakterystyce pisze się, że był werbowany na uczuciach ideowych. W trakcie współpracy prosi o pieniądze, aby tym lepiej mógł wykonać zadanie. Werbunek dokonany był przez Kierownika Sekcji Wydziału I-szego WUBP, a przekazany na kontakt PUBP w dniu 29 III 1953 r. W dniu 19.10.1953 r. przekazany został na kontakt rezydenta ps. „Lipiński”. Ostatnie spotkanie z dnia 12 i 17 I 1954 r. Z analizy materiałów jego możliwości wynika, że posiada poważne dotarcie i do pracowników konsulatu francuskiego, a w szczególności do osób reemigrantów, kontaktujących się z konsulatem. Tkwi w rozpracowaniu krypt. „Zachód”. Na skutek braku analizy jego możliwości i braku wytycznych do współpracy z WUBP praca z nim jest spłycona i daje on materiały ogólnikowe” - czytamy w aktach bezpieki.
   
   „Nr 25” – niechętny do współpracy
   
„Inf. ps. „Nr.25” na kontakcie pracownika Ochrony zawerbowany w roku 1949 na kompromateriałach o szeptaną propagandę. Opracowany pobieżnie jest on synem kułaka, wykształcenie powszechne, wrogo ustosunkowany do Polski Ludowej, utrzymuje kontakty
   z AK-owcami na terenie obiektu. Niechętny do współpracy, zrywa kontakty. Z doniesień sieci równoległe oraz analizy jego doniesień wynika, że jest to typowy dezinformator. Daje on doniesienia o treści gloryfikującej stosunki na obiekcie przedstawiające w odwrotnym kierunku jak inna siatka sprawdzona. Doniesienia jego wymagają szczególnej analizy i uwagi bowiem mogą one wpłynąć na zatracenie czujności pracownika operacyjnego, na skutek zacierania stanu faktycznego na obiekcie. Najlepszym wyjściem jest natychmiastowe głębokie dopracowanie do werbowania względnie aresztowanie” – pisali ubecy.
   
   „Maciek” chce uciec
   
„Inf. ps. „Maciek” zawerbowany w m-cu grudniu 1953 r. na kompromateriałach, podejrzany o organizowanie ucieczki za granicę, przy pomocy obezwładnienia załogi statku „Panna wodna”. W/wym jest inż. Oficerem z armii Andersa oraz prawdopodobnie ag. obcego wywiadu. Dobór kandydata był dokładnie przemyślany bowiem główny figurant „S” jest kawalerem akowcem, niezwiązany niczym z miejscowymi warunkami i zdecydowanym na wszystko w kierunku szkodzenia naszej gospodarce i ucieczki za granicę. Podejrzany jest również o należenie do nielegalnej organizacji i prowadzenie działalności szpiegowskiej. Inf. ps. „Maciek” jest współorganizatorem ucieczki jednak jest przywiązany do rodziny. Werbunek został przygotowany dokładnie przez Szefa Urzędu tj. wydano mu delegację służbową do Gdańska i w drodze został zdjęty, a następnie podstawiony do Urzędu. W czasie werbunku potwierdził szereg materiałów odnośnie jego kontaktów za granicą i w kraju z wysokimi osobistościami współpracowników Andersa, Mikołajczyka, jak również potwierdził fakt, że był wysłany do kraju „Zadaniem współpracowania z Mikołajczykiem”, oficjalnie jednak nie potwierdził, że był zawerbowany przez wywiad. Po zawerbowaniu został przekazany na kontakt kierownika Referatu Ochrony. Pierwsze doniesienia są przyjęte odnośnie jego kontaktów i działalności tychże do sprawy. Dalsze doniesienia są już odnośnie produkcji i stosunków na obiekcie na którym pracuje. Z całokształtu wynika, że praca z nim została spłycona na skutek braku opracowania konkretnych zadań.
   Należy podkreślić, że inf. ten posiada wszelkie cechy agenta, który może i powinien pracować w skali krajowej a najmniej w skali województwa. Wymaga on b. dokładnego opracowania i dalszego dowerbowania kontakty jego bowiem sięgają na teren szeregu miast Polski i zagranicą. Ponadto na kontakcie PUBP jest szereg cennych jednostek sieci jak inf. ps. „Henryk” w środowisku AK i inteligencji, ”Gwiazda” w środowisku Jehowców , „A-211” w środowisku Andersowskim, „Lila” w środowisku AK-owskim i szereg innych – czytamy w tym samym dokumencie.
   
   Grafika pochodzi z serwisu ciekawostkihistoryczne.pl
   
Marcin Ślaski (Gdańsk)
   

   *Autor tekstu jest z wykształcenia historykiem, politologiem oraz anglistą, pracuje w jednej z elbląskich szkół. Jest w trakcie pisania pracy doktorskiej
 
*
.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
no i kontynuatorzy PPR później PZPR obecnie SLD będą startować w najbliższych wyborach. Marks, Engels, Lenin, Stalin chichoczą w piekle. No i czekamy na towarzysza @kolinskiego jak zwykle
wredny_typ (2019.07.20)

info

10  
  12
towarzysz @koliński jest niewierzący
hamulcowy (2019.07.20)
jakież to pisowskie. .. no wypisz wymaluj.
(2019.07.20)

info

11  
  12
No cóż, trudno nie zgodzić się z wrednym_typem. Czy się to podoba czy nie, taka jest prawda. Jeżeli ktoś jest innego zdania to był chyba zahibernowany. Albo jest resortowym. .. I wcale takie myślenie nie jest pisowskie. Myślę że każdy normalny człowiek tak to oceni. A tow. Kolynsky poprze każdego z kim tow. Zandberg się zmiksuje. Widać to od jakiegoś czasu. Byle dostać jeden albo dwa mandaty. I to będzie sukces na ich miarę.
tezwredny (2019.07.20)

info

9  
  7
Zaprezentowany materiał dotyczący agentury służb specjalnych w zasadniczy sposób podważa opinię i oceny środowisk postsolidarnościowych i prawicowo-nacjonalistycznych twierdzących, że ta agentura w imieniu UB i SB po 1989 roku przejęła władzę i realizuje politykę zgodną z wolą ich oficerów prowadzących. Poziom i zaangażowanie tej agentury jak widać z artykułu był żenująco niski i nie gwarantował zrealizowania takich zadań, na które wskazują powyższe środowiska. Widać, że werbunki były prowadzone jedynie pod bieżące potrzeby a właściwie miały zapewnić liczbowe wskaźniki. Tak więc te pomówienia i prawicowe "pierdy" należy wrzucić do śmietnika i nie tworzyć fikcyjnych zagrożeń tego charakteru.
TWPawka (2019.07.20)

info

8  
  4
Nadal nie wyjaściono celu prezezntacji, ,pracy dochtorskie, ,elbląskiego fenomenalnego belafra. .. .co to ogarnia wszystko. Jakob nie było dzisiaj żadnych tego typu agencji. Jest ich więcej i są bardziej aktywne na potrzeby politycze rzadzącej grupy. Która to na dorobku próbuje się, ,utrwalić, ,po wsze czasy.
klmn (2019.07.21)
no ładnie, te ubeki, to jak teraz styropiany. wypisz, wymaluj.
(2019.07.21)

info

5  
  0
a potem na przełomie lat 60 i 70 był bolek
(2019.07.21)

info

7  
  1
Biskup stary Ubek. Syn również jako młody już nie Ubek ale Esbek ksywa Kajtek. Dawac wiecej tych łachów na tapetę. Troch tych psów było w tym czerwonym Elblagu.
(2019.07.22)
Bolek powinien zostac tych wszystkich UB ków i SB ków patronem medialnym na Facebooku i Twetterze
(2019.07.22)

info

1  
  1