A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Długie włosy wystające spod czapki? Co na to komendant? Przecież w trakcie interwencji gangus pociagnie paniom policjantkom za włosy i sprowadzi do parteru...
Dla tej sexi policjantuszki tez się podłoże na chodniku pod samą komendą. Liczę na usta-usta.
@Joshua - Co Ty pi****lisz ??!!! To wlasnie koment do takich jak TY ! Nic nie robic, odwrocic sie i nic nie widziec. I co z tego ze polamiesz zebra, mozesz uratowac zycie blizniemu, probuj !. .. .. Moze i od Ciebie ktos sie nie odwroci kiedy bedziesz potrzebowal pomocy.
Każdy kto znajdzie się w podobnej sytuacji i będzie chciał pomóc i będzie inne osoby prosił o pomoc powinien pamiętać o tym, że nie można krzyczeć, "Niech mi ktoś pomoże. .. .", bo nikt się nie ruszy, a będzie patrzył jeden na drugiego. Zawsze należy wskazać konkretną osobę, np "Pan w zielonym swetrze, Proszę zadzwonić po Pogotowie, Pani w czerwonej kurtce, Proszę przytrzymać głowę itd. Osoby personalnie wskazane czują się wtedy odpowiedzialne i nie mogą się wycofać, to zawsze działa i tego uczą na każdym szkoleniu z Pierwszej pomocy.
"sprobowac nawiazac kontakt z osoba nieprzytomna". Odstaw już butelkę, zrób siku, wyczesz psa, zrób cokolwiek, tylko nie siadaj dziś do klawiatury proszę.
Brawo :)
"sprobowac nawiazac kontakt z osoba nieprzytomna".
-----
Masz kłopoty z logicznym rozumieniem tekstu pisanego, tu jest mowa o osobie ratującej nieprzytomnego, a nie nieprzytomnej, mądralo od czesania psów.
Siła niezbędna do uciśnięcia klatki piersiowej w taki sposób, aby przepchnąć choć trochę krwi z niebijącego już serca jest tak duża, że łamie mostek i żebra. Stąd wniosek, że jeżeli po resuscytacji człowiek nie ma połamanej klatki piersiowej, to była przeprowadzana najprawdopodobniej ze zbyt słabą siłą.
To serce już nie bije - połamane żebra są najmniejszym problemem. Proces o uszkodzenie ciała po skutecznej resuscytacji każdy sąd zakończy na korzyść ratującego zgodnie z zasadą działania w imię wyższej racji.
Co Ty masz do mnie?? Ja piszę skąd znieczulica, sam pomagam ludzią, zwierzętą a nawet przyrodzie i nie raz miałem przez to nie przyjemności łącznie z wizytami na sali sądowej. Ostatnia moja reakcja?? Wczoraj. W parku na ławce w słońcu spał pijany człowiek - zatrzymałem się, obudziłem go i poprosiłem by przeszedł 20 metrów dalej na ławkę w cieniu, kulturalnie odmówił, nawet zaproponowałem że mogę mu pomóc się tam "przedostać".
Pierwsze co sie robi kiedy ktos straci przytomnosc to się pytasz: czy pan/pani mnie słyszy?
Zapamietaj sobie to dziecko.