A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Co,na ul. Browarnej zkm buduja mala halke zamiast wybuzyc te rudery na tym placu i zbudować caly ten teren zadaszeniem na slupach . Czy to takie trudne ,myslenie boli.
Nowr wiatu i perony do wyburzenia,taka jest wasza gospodarnosc. Obiecanki cacanki z dostawą nowych tramwajów, przecież płacicie i macie nowiutkie ale po co czekacie że tuż przed wyborami pokazcie że dbacie o Elbląg.
Ale to już było.. odgrzewasz Pan stare kotlety i myślisz, że błyszczysz. Otóż to, czy drugie okienko ma pracownika zależy od PKP A nie od miasta. Po co informacja turystyczna? Kolejne tworzenie etatu na siłę? Wszystko jest w Internecie... :/
Mało zorientowany anonimie - oczywiście, że stanowisko pracy zależy od PKP (PolRegio, konkretniej), ale przez brak działania i presji urzędników miejskich na władze spółki sytuacja wygląda tak, że wciąż funkcjonuje tylko jedna kasa, do której ustawiają się gigantyczne kolejki a pasażerowie klną w żywy kamień na głupotę i nieudolność władz (jednych i drugich), zaś najwięcej z powodu ich frustracji dostaje się bogu ducha winnej pani kasjerce tamże. O tym, że zdarza się (sam byłem świadkiem wielokrotnie, ostatnio w zeszłym tygodniu), iż pasażerowie nie zdążą z tego powodu kupić biletu, warto również wspomnieć, bo jest to anty-promocja miasta, o czym turyści mówią w kolejce bez ogródek. Informacja turystyczna jest zaś potrzebna po to, że a) nie wszyscy korzystają z internetu (np. ludzie starsi), b) nie wszyscy są w stanie przyswoić informacje podawane wyłącznie w jęz. polskim (turyści zagraniczni), czy c) jest to świetna okazja do promocji miasta i jego atrakcji od chwili przyjazdu turystów do Elbląga, o czym oczywiście ludzie bez wyobraźni nie myślą. Etat zaś, drogi anonimie, to są dodatkowe pieniądze dla mieszkańców Elbląga, kolejne podatki i kolejny zatrudniony obywatel(ka). Tylko ignoranci nie widzą korzyści z tej drobnej, a jakże istotnej dla wizerunku i promocji miasta, sprawy.
Koszty, wszystko by bylo realne gdyby byly nowoczesne tramwaje , wiecej linii tramwajowych. Nawet Elbląg nie decyduje o pociągach, wszystko zabrał olsztyn. Koszty wydane ot by pokazać że pracują.
Jedźcie zobaczyć wiaty w Kielcach. W upały piekło, w deszcz kąpielisko.
@RobertKoliński - Po pierwsze: PolRegio nie jest spółką należącą do grupy PKP. Po drugie: u konduktora w pociągach PolRegio można kupić bilet bez opłaty manipulacyjnej (czynna jest tylko kasa PKP Intercity). Po trzecie: oczywiście skandalem jest, że PolRegio nie jest w stanie otworzyć swojej kasy w Elblągu. Po czwarte: na dworcu jest biletomat, z którego można kupić bilet (ale z tego co wiem, nie zawsze działa).
Jakże ja się cieszę. Jestem pełen podziwu jak to miasto się rozwija. Nawet taki cud techniki jak biletomat będzie. A kiedy pomyślicie np. o zamykanych stojakach na rowery pod dworcem? Widziałem takie i to nie w Ameryce, a w Pipidówce Wielkiej.
Pan prezydent oraz grupa mędrców zasiadających w radzie miejskiej chcą nam ciemnocie elbląskiej wcisnąć kit mówiący o potrzebie stworzenia węzła przesiadkowego w okolicy dworca. Wszystkie duże miasta mają lub tworzą takie rozwiązania komunikacyjne chociażby po to, aby na tzw peronie można się było przesiąść z autobusu do tramwaju lub odwrotnie. Jako, że ten wariant w warunkach elbląskich nie wchodzi w rachubę jestem przeciwny jego budowie. Skoro pierwszy wariant legł w gruzach może drugi spowoduje zmianę mojej decyzji. Ponieważ ma być to węzeł przesiadkowy to trzeba się z czegoś przesiąść np. z samochodu. Przyjezdny użytkownik auta mógłby skorzystać z takiej oferty pod warunkiem, że parking dworcowy byłby darmowym. Mało realny zamysł o którym włodarze nic nie wspominają. Trzeci wariant również kiepski. Rowerzyści nie skorzystają z takiego udogodnienia, bo dzisiejszy rowerzysta jeździ dla zdrowia i przyjemności, a nie dla oszczędności finansowych. Dlatego też przejeżdżając obok dworca nie zostawi swojego kumpla w stojaku i przesiądzie się do super szybkiego wygodnego i przyjemnego pojazdu szynowego. III wariant jak poprzednie bezsensowny. Reasumując bogate miasto Elbląg stać na inwestycje nikomu nie potrzebne.
ps. Nowy chodnik o którym wspominają mędrcy to aktualnie wydeptana ścieżka przez przechodniów skracająca drogę do przejścia przez ulicę. Projekt w budowie więc mam nadzieję, że nasi włodarze mają kilka asów w rękawie, o których mi prostemu człowiekowi nic nie wiadomo.
Tylko wulgarne słowa cisną sięna usta. Kpina kpina!