UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Mało zorientowany anonimie - oczywiście, że stanowisko pracy zależy od PKP (PolRegio, konkretniej), ale przez brak działania i presji urzędników miejskich na władze spółki sytuacja wygląda tak, że wciąż funkcjonuje tylko jedna kasa, do której ustawiają się gigantyczne kolejki a pasażerowie klną w żywy kamień na głupotę i nieudolność władz (jednych i drugich), zaś najwięcej z powodu ich frustracji dostaje się bogu ducha winnej pani kasjerce tamże. O tym, że zdarza się (sam byłem świadkiem wielokrotnie, ostatnio w zeszłym tygodniu), iż pasażerowie nie zdążą z tego powodu kupić biletu, warto również wspomnieć, bo jest to anty-promocja miasta, o czym turyści mówią w kolejce bez ogródek. Informacja turystyczna jest zaś potrzebna po to, że a) nie wszyscy korzystają z internetu (np. ludzie starsi), b) nie wszyscy są w stanie przyswoić informacje podawane wyłącznie w jęz. polskim (turyści zagraniczni), czy c) jest to świetna okazja do promocji miasta i jego atrakcji od chwili przyjazdu turystów do Elbląga, o czym oczywiście ludzie bez wyobraźni nie myślą. Etat zaś, drogi anonimie, to są dodatkowe pieniądze dla mieszkańców Elbląga, kolejne podatki i kolejny zatrudniony obywatel(ka). Tylko ignoranci nie widzą korzyści z tej drobnej, a jakże istotnej dla wizerunku i promocji miasta, sprawy.

RobertKoliński

Anuluj