89
05.04.2019

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Mam propozycję przekwalifikowanie nauczycieli na budowlańców zarobki koło 3 tys bez ferii wakacji za to darmowy fitness i opalenizna latem zapewnione. Może wtedy docenią co mają ..
Zirytowana (2019.04.06)

info

2  
  3
Czyżby beneficjenci 550plusa? Żałosne wypociny.
Realistix (2019.04.06)
Akurat wiesz co możesz sobie wyciągnąć.
Realistix (2019.04.06)
40godzin w pracy i nie potrzeba brania roboty do domu. Zero prac domowych dla uczniów. To jest chore żądać 1000 zł. podwyżki. To połowa pensji milionów rodakôw.
awer (2019.04.06)
@awer - Wstydziłbyś się pisać takie głupoty, bez rozmowy z nauczycielami. Najprościej: zapytaj Panią Zalewską jak wyglądał jej dzień pracy, gdy była nauczycielką.
(2019.04.06)
Widzę jedno rozwiązanie. Nauczyciele mogą zrezygnować z karty nauczyciela, wziąć więcej godzin lekcyjnych w szkole (zmniejszy się liczba nauczycieli przez co zostaną Ci, którzy się do tego nadają i chcą uczyć) czy przedszkolu a wszystkie dodatkowe godziny takie jak rady, zebrania, kółka, sprawdzanie sprawdzianów etc. zaliczyć do 40 godzin tygodniowej pracy. Sprawdziany sprawdzać będą w szkole a nie w domu to szybciej będą chcieli skończyć. Zamiast wolnych wakacji, ferii czy innych okazji, w których przeciętny pracownik musi iść do pracy będą mogli wziąć przysługujący urlop albo pracować w szkole przy innych obowiązkach- przygotowywać się do zajęć, zbierać materiały do nauki a nawet jeśli trzeba będzie to czasami zająć się pracami porządkowymi. Żadna praca nie hańbi a płaci się za pracę a nie siedzenie. W przedszkolu nauczyciele mogą wziąć urlop w jeden miesiąc wakacji a w drugim zajmować się dziećmi. Jakoś się to sprawdza. Dlaczego w szkole nie może? Niech wtedy zarabiają 3-4 tys brutto miesięcznie za 40 godzinny tydzień pracy. Zarówno nauczyciele jak i inne grupy zawodowe musieli zdobyć wykształcenie i doświadczenie. Podobnie jest z ?użeraniem? się z dziećmi. W niejednym zakładzie czy firmie jest podobnie - użeramy się z pracownikiem. Jedni nie nadają się do bycia nauczycielem a inni do bycia urzędnikiem, przedsiębiorcą, inżynierem czy ekspedientką. Każdy ma inne predyspozycje pasujące do wykonywania różnych zawodów. Niech nauczyciele nie robią z siebie takich ofiar.
Coś za coś a nie wszystko za ni (2019.04.07)
Widzę jedno rozwiązanie. Nauczyciele mogą zrezygnować z karty nauczyciela, wziąć więcej godzin lekcyjnych w szkole (zmniejszy się liczba nauczycieli przez co zostaną Ci, którzy się do tego nadają i chcą uczyć) czy przedszkolu a wszystkie dodatkowe godziny takie jak rady, zebrania, kółka, sprawdzanie sprawdzianów etc. zaliczyć do 40 godzin tygodniowej pracy. Sprawdziany sprawdzać będą w szkole a nie w domu to szybciej będą chcieli skończyć. Zamiast wolnych wakacji, ferii czy innych okazji, w których przeciętny pracownik musi iść do pracy będą mogli wziąć przysługujący urlop albo pracować w szkole przy innych obowiązkach- przygotowywać się do zajęć, zbierać materiały do nauki a nawet jeśli trzeba będzie to czasami zająć się pracami porządkowymi. Żadna praca nie hańbi a płaci się za pracę a nie siedzenie. W przedszkolu nauczyciele mogą wziąć urlop w jeden miesiąc wakacji a w drugim zajmować się dziećmi. Jakoś się to sprawdza. Dlaczego w szkole nie może? Niech wtedy zarabiają 3-4 tys brutto miesięcznie za 40 godzinny tydzień pracy. Zarówno nauczyciele jak i inne grupy zawodowe musieli zdobyć wykształcenie i doświadczenie. Podobnie jest z ?użeraniem? się z dziećmi. W niejednym zakładzie czy firmie jest podobnie - użeramy się z pracownikiem. Jedni nie nadają się do bycia nauczycielem a inni do bycia urzędnikiem, przedsiębiorcą, inżynierem czy ekspedientką. Każdy ma inne predyspozycje pasujące do wykonywania różnych zawodów. Niech nauczyciele nie robią z siebie takich ofiar.
Coś za coś a nie wszystko za ni (2019.04.07)

info

0  
  0
Dla porównania... Można?... Można... https://www.facebook.com/363453695795/posts/10156130567735796/
-Jestemwszoku (2019.04.07)

info

1  
  0
Trudno sie dziwic nauczycielom. Pis rozdaje pieniadze na lewo i prawo, kupijac glosy nierobow i patologii, a pracujacych, przedsiebiorcow niszczy i wprowadza coraz to nowe podatki. Pieniadze to jedna strona medalu u nauczycieli. Trugi ich problem to ceaniactwo i kolesiostwo, w szkolach. Szczegolnie w takim Elblagu np. w I LO przydzial godzin jest uzalezniony, nie od jakosci nauczyciela, a od odpowiedniego ukladu, legitymacji czy innych super kwalifikacji. Ze szkoda dla dzieci, dobrych nauczycieli wypycha sie poza szkole, a miernoty z odpowiednia iloscia wazaliny dostaja godziny. Kiedy ktos to sprawdzi. W przeciwnym razie nie ma sie co dziwic, ze Elblag stacza sie w przepasc. Miedzy Trojmiastem, a Elblagiem jest tylko 65km, ale jedno to miejsce na jakosc i przyszlosc, a drugie to bagno ukladzikow.
TRA (2019.04.07)

info

2  
  0