A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Pisowe niedouczone głąby pisują tu za srebrniki. .. .
@byłanauczycielka - mysle tez o zmianie zawodu, zmeczona jestem, bardzo zmeczona, marze aby po powrocie do domu zajac sie rodzIna a nie klasowkami
Zgoda. Uczę 8 godzin po 45 minut plus dyżury na przerwach, żeby się milusińscy nie poturbowali - czyli 8 godzin bez przerwy. Swoje 40 opracowałam. Wracam do domu i spokój. Niczego nie sprawdzam, niczego nie przygotowuję (żadnych imprez, wycieczek....), nie odbieram telefonów od rodziców (Co było zadane z polskiego? Syn nie zapisał). Nie ma zebrań z rodzicami, szkoleń. Nie interesują mnie uczniowie niegrzeczni, uczniowie mający trudności w nauce lub zdolni. Na lekcji nie mam czasu o nich pomyśleć. W czasie dziecięcych wakacji sprzątam szkołę (?) i tak jak zawsze przygotowuję się do nowego roku szkolnego. Zapomniałam, zapewniam opiekę np. 15 latkom przez 8 godzin całe wakacje. Zrobię im dodatkowe zajęcia z polskiego. Widzę tę kolejkę chętnych do tego zawodu.
dyletant, delikatnie pisząc!
Zapraszam do L. Jak Ci matolek bedzie się pchal pod tramwaj to wtedy pogadamy
Won belfry do swojej pracy. Jesteście tak samo bezproduktykni jak każda inna budżetówka. Naród Polski was wynajął, abyście mu służyli kształcąc jego dzieci. Jak się nie podoba zmienić zawód. W przypadku rozpoczęcia strajku w trakcie ważnych egzaminów potraktujemy to jak odejście od łużka pacjenta w służbie zdrowia i wyciągniemy SUROWE konsekwencje!