UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zgoda. Uczę 8 godzin po 45 minut plus dyżury na przerwach, żeby się milusińscy nie poturbowali - czyli 8 godzin bez przerwy. Swoje 40 opracowałam. Wracam do domu i spokój. Niczego nie sprawdzam, niczego nie przygotowuję (żadnych imprez, wycieczek....), nie odbieram telefonów od rodziców (Co było zadane z polskiego? Syn nie zapisał). Nie ma zebrań z rodzicami, szkoleń. Nie interesują mnie uczniowie niegrzeczni, uczniowie mający trudności w nauce lub zdolni. Na lekcji nie mam czasu o nich pomyśleć. W czasie dziecięcych wakacji sprzątam szkołę (?) i tak jak zawsze przygotowuję się do nowego roku szkolnego. Zapomniałam, zapewniam opiekę np. 15 latkom przez 8 godzin całe wakacje. Zrobię im dodatkowe zajęcia z polskiego. Widzę tę kolejkę chętnych do tego zawodu.
Kobitka