188
01.03.2019

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
– Ja w momencie śmierci ojca miałem 11 lat, a siostra 3 lata. Jak może czuć się chłopak, który stracił ojca mając 11 lat? To była wielka trauma dla mnie, mojego brata i siostry. Trauma, która po 60-ściu latach wraca. Po morderstwie miałem pretensje przede wszystkim do Naszych władz, że nie potrafili zlikwidować tego bandyty. Bo tak właśnie trzeba nazwać człowieka, który mordował ludzi bez powodu. – Czy wówczas, gdy zamordowano Pana ojca dowiedział się Pan co mogło być motywem tej zbrodni? – Po śmierci ojca chodziły różne pogłoski na temat przyczyn jego śmierci. Miała to być „kara” za zorganizowanie pogrzebu Glapińskiego i Garncarka. I niby to właśnie miało być podstawą do tego, że ojca zabito. Jest jednak jeszcze jeden trop, bardzo prawdopodobny, o którym oficjalnie się nie mówi. Danielak miał jakiegoś kapusia w wydziale finansowym Starostwa Piotrkowskiego. Ojciec wiózł ze sobą ponad 30 tysięcy złotych. To miała być pomoc dla najbiedniejszych z terenu Bełchatowa. Danielak chciał przejąć te pieniądze, ale ojciec ich nie dał i za to został zastrzelony. Po przywiezieniu zwłok okazało się, że pieniądze te miał ukryte w swoich wysokich, sznurowanych butach. (. .. )
RobertKoliński (2019.03.03)

info

2  
  2
(. .. ) Danielak nie wytrzymał długo i już dwa miesiące po ujawnieniu powrócił do konspiracji. Przez ten krótki czas przerwy oddział znacznie się powiększył i zintensyfikował swoje działania. 19 sierpnia 1947 roku grupa napadła na spółdzielnię Samopomoc Chłopska w Rząśni, zaś 5 dni później zaatakowała kasjerów Urzędu Gminy na szosie w Niedyszynie. 19 października grupa dokonała pierwszego po przerwie morderstwa. Ofiarą padł przypadkowo napotkany żołnierz KBW kpr. Władysław Garncarek. Tydzień później zastrzelono Tadeusza Woźniaka. Po tej akcji w szeregach grupy doszło do zmian. (. .. ) 13 listopada odbyła się pierwsza akcja nowo-powstałej grupy. Danielak z podwładnymi chciał zaatakować spółdzielnię w Parzniewicach. Trafili jednak na dwóch funkcjonariuszy MO i UB, których ciężko ranili i wycofali się. Równo tydzień później grupa napadła na spółdzielnię w Grocholicach, gdzie pobili komendanta posterunku MO i zabrali broń, oraz ukradli spółdzielczy samochód. Kilka dni później oddział Danielaka przeprowadził kolejne akcje rabunkowe w Bujnach Szlacheckich i Grabutowej. (. .. )
RobertKoliński (2019.03.03)

info

2  
  2
(. .. ) 29 listopada 1947 r. grupa dopuściła się zabójstwa dyrektora jednego z bełchatowskich zakładów Leonarda Glapińskiego. Danielak i jego podwładni chcieli pierwotnie zatrzymać samochód pocztowy. Ten jednak nie nadjechał. Zamiast tego zatrzymano autobus Bełchatowskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego z pracownikami. Z pojazdu wyprowadzono dyrektora zakładu, następnie go pobito i kazano mu się rozebrać. Wystraszony mężczyzna próbował uciec przed bandytami jednak został zastrzelony. 9 grudnia, podczas napadu na spółdzielnię w Bogdanowie, grupa Danielaka zamordowała sekretarza Gminnej Rady Narodowej w Bełchatowie, Franciszka Cybulskiego. Do końca roku grupa zdążyła się jeszcze dopuścić dwóch morderstw (na funkcjonariuszach milicji obywatelskiej: Stefanie Sobocińskim i Ignacym Włodarczyku), a także obrabować spółdzielnię w Klukach. (. .. )
RobertKoliński (2019.03.03)

info

2  
  1
(. .. ) W roku 1948 oddział Danielaka znacznie się zradykalizował. Grupa coraz częściej dopuszczała się morderstw, a ich ofiarami stawały się coraz bardziej przypadkowe osoby. 16 lutego 1948 r. oddział dopuścił się makabrycznej zbrodni na trzech cywilach (dwóch z nich było narodowości czeskiej), którzy zdecydowali się zeznawać w procesie przeciwko dwóm byłym członkom grupy Danielaka. Mężczyźni najpierw byli przez całą noc przesłuchiwani, po czym zostali bestialsko zamordowani. Kilka dni później oddział dopuścił się równie okropnego zabójstwa na dwóch przypadkowych strażnikach leśnych, którzy mieli wyjaśnić sprawę kradzieży drzewa z lasu. Takie radykalne działania nie spodobały się jednemu z członków grupy - Stefanowi Okruszkowi, który postanowił z niej wystąpić. Gdy tylko poinformował o tym fakcie swoich kompanów został zastrzelony. (. .. ) Była to ostatnia większa akcja grupy, która będąc coraz bardziej osaczana została ostatecznie rozbita 8 lipca 1949 r. w Zdzieszulicach. Samego Danielaka zdołano aresztować jednak dopiero 3 marca 1954 roku. Zatrzymano go w mieszkaniu w Łodzi przy ulicy Lutomierskiej 36.Wyrokiem Wojskowego Rejonowego Sądu w Łodzi Ludwik Danielak za wielokrotne morderstwa i sienie terroru wśród miejscowej ludności został skazany na karę śmierci. " Tacy to byli "wyklęci".
RobertKoliński (2019.03.03)
W sumie to najlepiej Panie Robercie, jak nikogo nie będą blokować, tylko każdy będzie mógł tu wyrażać swoje opinie czy oceniać komentarze, na tym polega wolność. Pozdrawiam.
Zen (2019.03.03)
Oj Panie Robercie przecież walka z UB, KBW czy MO i RN w tamtym czasie to była walka z okupantem i ich kolaborantami więc co w tym zbrodniczego?
Zen (2019.03.03)
@Zen - Opowie pan te swoje skończone głupoty tym, co to pomniki Obrońcom Birczy (KBW, UB, MO, LWP) dziś w Elblągu stawiają - bzdury pan wygaduje, to były polskie władze powojenne, które odbudowywały kraj, do czego zresztą wyraźnie rozkazały im się włączyć władze Państwa Podziemnego i londyńskiego rządu. Pan powtarza dziś za prawicą reakcyjną propagandę i wychwala zwyczajnych renegatów, którzy mordowali polską i nie tylko ludność po wojnie. Jak to o panu świadczy?
RobertKoliński (2019.03.03)
Jakie władze? Kto ich wybrał Panie Robercie? To nie były legalne władze Polski, bo Rząd RP był w Londynie, a kraj odbudowali ludzie, a nie władze w tym mój dziadek też brał udział, dostał nawet dyplom za swoje dostawy obowiązkowe, pomimo tego, że ta władza go prześladowała. Kogo mordowali Panie Robercie? Ludzi gorszych od SS manów, bo dobrowolnie działali przeciwko Polsce, SS mani byli ludźmi z innego kraju i Polska była ich wrogiem, natomiast UB, KBW czy RN to byli ludzie którzy niszczyli własny naród, dlatego są gorsi. Jak można działać przeciwko swoim rodakom na zlecenie Moskwy? Mój dziadek głosował przeciwko reformie rolnej i potem jak wszedł za parawan a nie głosował na widoku, to po wyjściu z komisji wyborczej już taki 1 w kapeluszu za nim szedł, co ta władza chciała od mojego dziadka? I czemu potem robili u niego kontrole, rewizje? A co do obrońców Birczy, jak ktoś walczy w słusznej sprawie to należy go docenić. Chociaż ja uważam, że najlepiej zamiast tego ronda mogliby postawić pomnik walczącym z OUN/UPA, nie rozumiem tej poprawności politycznej. Musi być pojednanie pomiędzy Polską a Ukrainą Panie Robercie, ale oparte na prawdzie, tak samo jak jest pomnik w Jedwabnem. A nie takie, że lwy na cmentarzu Orląt są zasłonięte rozpadajcymi się płytami OSB Panie Robercie.
Zen (2019.03.03)
@Zen - daj se spokój, chciejstwem nikogo nie przekonasz, a zakłamywanie rzeczywistości też nie pomoże. .. .
troll2018 (2019.03.03)
Grupa Danielaka opanowała spółdzielnię w Bogdanowie, zajęła towary i pieniądze na potrzeby KWP - co zaznaczono, zostawiając odpowiedni kwit z podpisem "Bojar". Za zabicie sołtysa wsi Woźniki wykonano wyrok na funkcjonariuszu UB z Piotrkowa Antonim Grzesiaku. Takie same wyroki wykonano w ciągu następnych miesięcy na Apoloniuszu Lisie z UB i na milicjancie Frąku. Podobne akcje trwały do wiosny 1947 r....no to tu mówić, dla rodzin tych ruskich kapusiów Danielak to bandyta, dla Polaków bohater i to mniej więcej jest osią sporu
Dotyk (2019.03.03)

info

3  
  2