Prezydent kontra radni w sądzie

60
27.02.2019
Prezydent kontra radni w sądzie
(fot. MS, AD, archiwum portEl.pl)
12 marca ma się odbyć pierwsza rozprawa w procesie, jaki w imieniu miasta radnemu PiS Piotrowi Opaczewskiemu wytoczył prezydent Elbląga. Witold Wróblewski wysłał także pozew, tym razem już prywatny, przeciwko innemu radnemu PiS - Rafałowi Traksowi. - To próba ograniczenia wolności słowa – uważa radny Traks. Witold Wróblewski treści pozwu nie komentuje. O co poszło?
Rafał Traks podczas wywiadu dla jednego z elbląskich portali internetowych w listopadzie ubiegłego roku powiedział m.in. „Ostatnie cztery lata pokazały, że Witold Wróblewski i jego koalicjanci nie mają pomysłu na Elbląg. W zamian za to bardzo szybko rozwija się kolesiostwo oraz tworzenie dziwnych powiązań, które szybko i sprawnie zbierają apanaże. Stowarzyszeniu, które powstało 3 miesiące przed konkursem ma najmniej atrakcyjną ofertę, zostaje  przyznana kwota 200 tys zł. W tym stowarzyszeniu we władzach zasiadają współpracownicy urzędującego Prezydenta z niejednej kampanii wyborczej”.
   Te słowa nie spodobały się Witoldowi Wróblewskiemu, który zarzucił radnemu PiS, że mówi nieprawdę i narusza jego dobre imię. Domaga się przeprosin i publikacji przez radnego na lokalnym portalu oświadczenia o odpowiedniej treści.
   - Napisałem własne oświadczenie, które przekazałem powodowi. Ono jednak nie usatysfakcjonowało pana prezydenta, otrzymałem więc pozew cywilny. Moim zdaniem to próba ograniczenia wolności słowa - uważa radny Rafał Traks.
   Witold Wróblewski nie komentuje swojego pozwu. - To oceni sąd – stwierdził krótko. Dodał, że pozew złożył z powództwa prywatnego. W uzasadnieniu, do którego dotarliśmy, napisał m.in., że „w niniejszej sprawie czuję się dotknięty treścią wywiadu, jak również nie ulega wątpliwości, iż użyte w nim sformułowania prowadzą w powszechnym odczuciu społecznym do naruszenia moich dóbr osobistych”. Termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.
   To kolejna sprawa, którą Witold Wróblewski wytoczył radnemu PiS. Pierwszy pozew otrzymał Piotr Opaczewski jeszcze przed drugą decydującą turą wyborów prezydenckich. Poszło o wypowiedź świeżo upieczonego radnego w programie Telewizji Polskiej „Alarm” na temat bezpieczeństwa nowo wybudowanego wiaduktu na „Zatorze”. W tym wypadku powodem jest gmina Elbląg, w której imieniu prezydent złożył pozew.
   - Skomentowałem to, co znalazło się w piśmie od mieszkańców, które zostało opublikowane w ogólnopolskiej gazecie. Miałem odnieść się do zarzutów z pisma, a telewizja to tak skróciła, że oddźwięk był taki, że to ja coś zarzucam. Ja niczego nie zarzucam prezydentowi. Chciałem tylko, żeby te uwagi mieszkańców zostały wyjaśnione – uważa Piotr Opaczewski.
   Proces w tej sprawie ma rozpocząć się 12 marca. Prezydent w imieniu miasta domaga się od radnego PiS emisji oświadczenia przed głównym wydaniem Wiadomości TVP o tym, że jego wypowiedź była nieprawdziwa oraz wpłaty 20 tysięcy złotych na rzecz schroniska dla zwierząt w Elblągu.
   
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ten Fraks to co za jeden ?
(2019.02.27)
Boże chroń nas przed pisiorami !!!
(2019.02.27)
Pisiory nie mogą się pogodzić że w Elblągu nie mają czego szukać hehehe !!!
(2019.02.27)

info

72  
  66
Prezydent oszalał do końca. Będzie pozywał każdego za każdą krytykę czy uwagę w jego kierunku?
xmasss (2019.02.27)
Brawo Panie Prezydencie!!!
(2019.02.27)

info

77  
  85
Krytyka a pomówienie jest różnica.
Joshua (2019.02.27)
@xmasss - Panowie beda sie mogli wykazac czy mineli sie z prawda czy tylko krytykowali???? Panie Prezydencie Brawo!!!
(2019.02.27)
wróblewski niech się za robotę wezmie a nie po sądach dużo jest do zrobienia w Elblągu a oni bawią się jak dzieci
jaaaaaaaaaa (2019.02.27)

info

31  
  34
może jeszcze jedną linie tramwajową i sygnalizacje gdzie na czerwonym można zjeść kanapkę, albo bloki wciśnięte tam gdzie pasują jak świni. .. ..
VITSPO (2019.02.27)

info

40  
  28
@xmasss - Co do wiaduktu jeszcze można było zrozumieć, ale ten 2 pozew, to rzeczywiście zamykanie ust. I żeby było jasne: W 4 literach mam te ich wojenki, ale zamykanie ust ludziom poruszającym niewygodne fakty, to żadna nowość w Republice Okrągłego Stołu. Nic nowego i nic dobrego zarazem. Były już gazety niszczone za pisanie prawdy, byli dziennikarze śledczy tępieni przez różnych układowców (nie tylko Sumliński, ale też Pan M. Z. z Elbląga). W tym kraju nic się nie zmienia i niektórych jeszcze to cieszy, jak widać po komentarzach. Żal ich czytać. ..
vrain (2019.02.27)