Na początek trochę historii. Stacja narciarska na Górze Chrobrego zakończyła działalność na wiosnę 2018 r. Właściciel przedsiębiorstwa zrezygnował z jej prowadzenia, swoją decyzję tłumacząc nieopłacalnością przedsięwzięcia. Miasto chciało przejąć wyposażenie przedsiębiorstwa, ale wówczas nie zgodziła się Rada Miejska (zdominowana wówczas przez Prawo i Sprawiedliwość).
Na najbliższą sesję Rady Miejskiej (21 marca) prezydent przygotował uchwałę dotyczącą przejęcia sprzętu, tak aby od nowego sezonu zimowego można było uruchomić stację narciarską. - Teraz jest najlepszy moment, aby się tą sprawą zająć i wrócić do rozmów z właścicielem przedsiębiorstwa. Będę chciał, jako miasto, podjąć ponownie temat Góry Chrobrego, ponieważ jeżeli nie załatwimy tego w najbliższym czasie, to temat zostanie definitywnie zamknięty. Zamierzam zwrócić się do właściciela co do jego wizji i losów nakładów. Jeśli stanowisko właściciela będzie pozytywne w kwestii kontynuacji rozmów, to zamierzam na marcowej sesji Rady Miejskiej przedłożyć projekt uchwały w sprawie przejęcia wyposażenia – mówił Witold Wróblewski na dzisiejszej (19 lutego) konferencji prasowej.
Miasto chce kupić wyposażenie stoku narciarskiego (fot. Anna Dembińska)
- Chcąc zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom musimy włożyć dużo pracy. Wszystkie urządzenia muszą być odebrane przez nadzór techniczny, trzeba przeszkolić pracowników. Wspominam o tym dlatego, że jeżeli ktoś mówił, że w październiku lub listopadzie można było górkę przejąć i uruchomić, to było tylko mówienie. Na to trzeba czasu. Teraz sprawca jest dość „paląca”, bo urządzenia stały rok nieużywane i doprowadzenie ich do stanu używalności wymaga czasu. Jesteśmy na to gotowi, ale jeżeli to będzie teraz. Jeżeli to będzie później, to już nie będzie takiej możliwości. – dodał Andrzej Bugajny, dyrektor MOSiR w Elblągu.
I tu pojawia się pierwszy zgrzyt. Sprzęt umożliwiający uruchomienie stacji narciarskiej w styczniu zajął komornik sądowy Jacek Bortnik. Termin licytacji komorniczej nie został jeszcze wyznaczony.
- Trudno mi na ten temat się wypowiadać, nie jest to mienie miasta. Warunkiem zakupu są rozmowy z właścicielem. Dla mnie najważniejsza jest to, czy cena jest do przyjęcia – mówił prezydent.
W ubiegłym roku Witold Wróblewski powołał zespół (w jego skład wchodzili m.in. urzędnicy i radni ze wszystkich klubów, poza PiS) , który negocjował zakup sprzętu. Wówczas wynegocjowano sumę 1,3 mln zł płatne w trzech rocznych ratach. Miejscy urzędnicy dysponują listą urządzeń, które byłyby przedmiotem ewentualnej transakcji.
- Jeżeli właściciel nakładów będzie chciał rozmawiać, to przeanalizujemy wycenę (która była już zrobiona) jeszcze raz. Będziemy chcieli zapłacić na raty, gdyż w przypadku zapłata całej kwoty byłaby trudna dla miasta – mówił Witold Wróblewski.
Obecnie całą jednak sprawa jest w zawieszeniu. Umowa dzierżawy stoku pomiędzy PT Góra Chrobrego a miastem została rozwiązana, sprzętem dysponuje komornik sądowy. W ostatnim sezonie funkcjonowania stacji narciarskiej z jej usług skorzystało 15 tys. osób.
Aktualizacja z 20 stycznia
Skontaktowaliśmy się z komornikiem sądowym Jackiem Bortnikiem, którego kancelaria zajęła sprzęt na Górze Chrobrego.
- Dopóki ruchomość nie jest sprzedana w drodze licytacji publicznej jej właścicielem jest dłużnik i może on prowadzić negocjacje z potencjalnymi kupcami - wyjaśnił Jacek Bortnik, komornik sądowy.
Termin licytacji nie został jeszcze ogłoszony.