50
05.02.2019

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Mam pasiekę i dzieci z których jestem dumny. Dobrze się uczą i wpajane mają polskie tradycje. Nie lewackie głupoty. Żegnam!
Pszczelarz (2019.02.06)
Jak się boicie pszczół ktore żądlą a chcecie oglądać ich pracę to zbudujcie domek dla Murarki ogrodowej.
Pszczelarz (2019.02.06)

info

1  
  0
Wiesz kim jestem? Mieszkańcem wsi i u mojego sąsiada są pszczoły i jakoś mają się dobrze u mnie też kiedyś były. Pszczoły nawet dziki rój na mojej łące w drzewie. Tak są, bo były przebadane i jakos dookoła pryskaja pola tymi środkami jak pszczoły latają i te pszczoły u sąsiada żyją i mają się dobrze. Jak już pisałem niebezpieczne to są neonikotynoidy i insektycydy. A bzdury to Ty piszesz, pewnie wyniosleś się z miasta na wieś, bo zobaczyłeś obrazy sielankowe Poussina, Fragonarda czy Gierymskiego i teraz przeszkadzają Ci krowy i to, że ryczą, albo to, że w nocy ktoś kosi kombajnem. Weź nie opowiadaj bredni, bo rolnicy mają swoje drewno opałowe niby co robią z tym drewnem na polach i wiatrołomami wg Ciebie? Wyrzucają do śmietnika, a biorą plastiki i płyty meblowe i palą? Co za brednie opowiadasz. Nic nie musi być nowszej generacji, jak masz piec normalny i suche drewno to się dobrze spali. Sam mam u siebie pełno drewna na polu, wierzba, jesion, świerk czy wiąz i potem składuję w szałerze, aż będzie suche i żadnego śmierdzącego dymu nie ma jak się pali, a mam jeszcze zabytkowy piec kaflowy sprzed wojny i 2 nowy. I nie ma między nimi różnicy, jak się pali dobrym drewnem, więc nie opowiadaj bredni. Pewnie przeszkadza ci kogut, że rano pieje, albo krowi obornik Ci śmierdzi i inne pierdoły. Wieś to teren pracy rolnika i jak się tam przeprpwadziłeś, to musisz zaakceptować warunki tam panujące. Całe szczęście, że już jest ustawa, która zabrania wzywania policji na rolników. Nikt nie musi Cię do tego przekonywać do ją mówię, bo teraz ludzie wyprowadzają się na wieś z miast właśnie dla czystego powietrza, wystarczy spojrzeć na dane meldunkowe z GUS. Teraz jest suburbanizacja. I jakoś ludzie sobie chwalą życie na wsi. Coraz więcej mieszkańców wsi korzysta też z OZE i to w dużo większym stopniu niż w mieście, koło Elbląga jest mała elektrownia wodna, są wiatraki, kolektory słoneczne i fotowoltaika jest na coraz większej liczbie domów, część ma ogrzewanie gazowe też i nie odpowiadaj bzdur. wystarczy pojechać na wieś i zobaczyć.
Zen (2019.02.06)
Jak nie pryskaja w mieście, co roku pryszczą rośliny wyrastające między płytami chodnikowymi jak mlecze. Rośliny ozdobne też są pryskane tylko nad ranem jak większość ludzi jeszcze śpi i tego nie widzą.
(2019.02.06)
A po co na 5 uli 35 matek pszczelich?.Pszczoły pięknie się ogląda a do pracy z nimi potrzeba fachowca. Bezmyślne zakładanie pasiek doprowadziło do tego że pszczelarze nie mogą opanować ogromnej ilości chorób pszczelich bo pszczoły dostają się w niepowołane ręce. Nie każdy może być pszczelarzem.
Pszczelarz (2019.02.06)

info

2  
  0
@Zen - " jakos dookoła pryskaja pola tymi środkami jak pszczoły latają i te pszczoły u sąsiada żyją i mają się dobrze. " - Jesteś coraz lepszy w tych bredniach!!!
(2019.02.06)
A po co na 5 uli 35 matek pszczelich?.Pszczoły pięknie się ogląda a do pracy z nimi potrzeba fachowca. Bezmyślne zakładanie pasiek doprowadziło do tego że pszczelarze nie mogą opanować ogromnej ilości chorób pszczelich bo pszczoły dostają się w niepowołane ręce. Nie każdy może być pszczelarzem.
Pszczelarz (2019.02.06)

info

1  
  0
@Zen - " żadnego śmierdzącego dymu nie ma jak się pali " kolejna brednia !!! Piszesz, że wieś jest terenem rolnika, czyżby? - kolejna brednia, nie wszyscy mieszkający od pokoleń na wsi posiadają pola uprawne, no może kiedyś. Noc jest od spania a nie od słuchania kombajnów, bo rolnik ciemniak nie potrafi zaplanować prac, aby nie zakłócać spoczynku nocnego. Oczywiście mogą się zdarzyć sporadycznie jakieś pracę w nocy przez ciągłe opady deszczu, ale można w sposób kulturalny poinformować sąsiadów o takiej konieczności. Tylko w zasadzie rolnicy uważają się za coś nadzwyczajnego i mogą bezkarnie terroryzować innych mieszkańców.
(2019.02.06)
Jakich bredniach, sam bredzisz. Pojedź sobie do miejscowości Dłużyna i Węzina i zobaczysz pola i łąki i wszędzie pryskaja, a pszczoły w ulach żyją na tej wsi i mają się dobrze. Więc ty bredzisz i kłamiesz non stop. Zazdrościsz tym co pracują i coś mają. jak ktoś zatruje pszczoły to zaraz się tym policja zajmuje i są za to wysokie kary i grozi utrata dopłat, więc trucie pszczół to nieliczne przypadki, byl taki 1 w Rychlikach i sprawca musiał zapłacić za wszystkie szkody i nowe roje.
Zen (2019.02.06)
Brednie to opowiadasz Ty i jeszcze obrażasz ludzi, którzy ciężko pracują pracują na polską gospodarkę i eksport żywności polskiej w wysokości ponad 30 mld euro rocznie., pewnie sam pochodzisz ze wsi i sprzedałeś co miałeś, a teraz jak powróciłeś, to zazdrościsz tym, co nie sprzedali pracują od pokoleń i mają pieniądze. Nigdy nie pisałem, że we wsi mieszkają tylko rolnicy, ale wieś to teren pracy rolnika i jak ktoś tu przyjeżdża to musi się dostosować do warunków tutaj panujących. Tak jak ja jako rolnik nie hoduje w mieście krów ani świn, bo tam jest to niemożliwe, dlatego robi się to na wsi i tutaj są inne normy i trzeba je zaakceptować. Tak jak Ci co się budują koło lotniska muszą zaakceptować hałas. A rolnik nie po to jeździ kombajnem w nocy, bo mu się tak podoba, tylko po to, żeby zdążyć przed deszczem, bo w dzisiejszych czasach klimat jest bardzo zmienny a w dużych gospodarstwach żniwa trwają nawet ze 2 tygodnie i trzeba się spieszyć, żeby potem zboże nie porosło od deszczu i nie nadawało się na słód do piwa, mąkę czy płatki owsiane, albo makaron. To nie tak jak kiedyś było, że każdy miał parę ha i zdążył zrobić wszystko w 1 dzień. To samo tyczy się siana, bo jak zamoknie i spleśnieje to krowa czy koń zachoruje, a warzywa jak groszek konserwowy to kosi się tylko w nocy i od razu się wiezie do przetwórstwa, bo w dzień by się zaparzył, jak jest gorąco Rolnicy wykonują swoją pracę i nikogo nie terroryzują, jeśli Ci się nie podoba wieś, zawsze możesz zmienić miejsce zamieszkania na miasto. A poza tym Rolnicy nie są żadnymi ciemniakami, wielu z nich ma już studia skończone i to nie zaoczne za pieniądze, ale stacjonarne na państwowym uniwersytecie.
Zen (2019.02.06)