A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Muszę sprawdzic. Czy ja czasami nie zostałem wysiedlony z Elblaga gdzies do Raczek lub do Żurawca
Dla innych domek na wsi to marzenie a tu ludzie z dnia na dzień dostali i źle i jak tu dogodzić? Z drugiej strony byli miastowymi a z dnia na dzień stali się wieśkami :) bez urazy
Owczarnia – osada w Polsce poÅ‚ożona w województwie warmiÅ„sko-mazurskim, w powiecie elblÄ…skim, w gminie Pasłęk. WieÅ› wchodzi w skÅ‚ad soÅ‚ectwa Krosno. W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należaÅ‚a do województwa elblÄ…skiego. Wikipedia
Nawet na maps. google pokazuje to miejsce
@jasiekkkkkkk - a oni tam mieszkali i nic nie wiedzieli? mogli wikipedie poczytać a teraz robią z tata wariata
Jeden artykuł a tylu specjalistów. Tylko szkoda że żaden do władzy nie może się dostać, wiecznie na stołkach tylko znajomi.
W Polsce nie ma odpowiedzialności urzędnika, ew. tylko urzędu. ..
Typowy problem Ziem tzw. "Odzyskanych" - tutaj powojenna polska administracja dzieliła i łączyła poniemieckie miejscowości jak jej się podobało. Do tego dochodzi ogólny powojenny administracyjny chaos, brak historycznej świadomości tych ziem (ludność napływowa), nieład w nazewnictwie miejscowym w pierwszych latach po wojnie (często władza nie potrafiła dojść do ładu z mieszkańcami w kwestii nazwy danej wsi - bywało, że w ramach kompromisu zatwierdzano daną nazwę, ale tylko jako część miejscowości), specyfika pruskich wsi (które rzadko były jednorodnymi organizmami - miały często kolonie i pojedyncze budynki, rozrzucone po okolicy - coś, do czego nie byli przyzwyczajeni nowi mieszkańcy), a w dodatku w tamtych czasach nikt się w geodezję zbytnio nie bawił, do tego wiele rzeczy załatwiano na szybko i byle jak. To wszystko do kupy sprawiło, że takich miejscowości-duchów, istniejących tylko na mapach i/lub w spisach jest na tych terenach naprawdę dużo - są tak naprawdę w każdej gminie, tylko rzadko się zdarza, aby ten fakt ktoś wyciągał. Raczej każdy udaje, że tematu nie ma - po co grzebać w starych sprawach.
Przy czym, ja jestem jak największym zwolennikiem przywrócenia nazwy "Owczarnia". To kawałek historii - po niemiecku rzeczywiście była to Schaeferei. Jeśli nazwa nie istnieje w świadomości miejscowych, to tylko powód do tego, aby ją przypomnieć. Przy czym, nie widzę powodu, aby Owczarnia nie mogła być częścią Pasłęka.
Chodzi teraz o to aby mieszkańcy jeszcze raz kupili swoje domy i dzialki. Bo to nie jest już sprzymierzonych w Pasłęku a owczarnia zielony grad. I to jest teraz bardzo poważny problem.
To już nadaje się do prokuratury i do programu państwo w państwie. Bo to był zrobiony przekręt na na dużą skalę. I dlatego też nie ma żadnych dokumentów z tamtego okresu. Bo nie ma uzasadnienia dlaczego i na jakiej podstawie była zmiana taka zrobiona.