Start pokonany przez Koronę

40
24.10.2018
Start pokonany przez Koronę
fot. Przemysław Cegielski
W 8. kolejce PGNiG Superligi kobiet EKS Start przegrał w Kielcach z miejscową Koroną Handball 24:28. Elblążanki nie mogły sobie poradzić z rozgrywająca Honoratą Syncerz, która zdobyła dla swojej drużyny połowę wszystkich bramek.
Piłkarki Startu dziś rano wyruszyły do Kielc, by wieczorem zmierzyć się z miejscową Koroną. Przed spotkaniem drużyny dzieliły zaledwie trzy punkty. Start liczył na wygraną, która pozwoliłaby utrzymać się w pierwszej szóstce, rywalki natomiast zamierzały zrównać się punktami z naszą drużyną i zepchnąć ją na siódme miejsce.
   W pierwszych minutach spotkania wyróżniającą się zawodniczką w elbląskiej ekipie była Tatjana Trbović, która nie tylko potrafiła kończyć akcje, ale również przechwytywała piłki. Nasza obrotowa zdobyła dwie pierwsze bramki i zaliczyła asystę do Magdy Balsam, która wyprowadzała Start na prowadzenie 3:2. Elblążanki miały wiele okazji, by odskoczyć na kilka trafień, jednak piłka szybowała obok lub nad bramką, myliły się także przy rzutach karnych. Po kwadransie gry tablica wyników wskazywała 4:4. Trzy minuty później nadal był remis (po 6), o przerwę poprosił Andrzej Niewrzawa. Po wznowieniu, elblążanki oddały rzut obok bramki, a Honorata Syncerz wyprowadziła Koronę na pierwsze w tym meczu prowadzenie. W 23. minucie, po przejęciu piłki przez Katarzynę Kozimur i kontrataku Joanny Gadziny, tablica wyników wskazywała 9:9. Jak się później okazało był to ostatni remis w tym meczu. Przez kolejne sześć minut na parkiecie dominowały kielczanki, a piłkarki EKS myliły się przy rozgrywaniu piłki i podobnie jak wcześniej oddawały niecelne rzuty. Korona zdobyła pięć bramek z rzędu i na minutę przed syreną kończącą pierwszą połowę prowadziła 14:9. Sześciominutową niemoc strzelecką elblążanek przerwała Patrycja Świerżewska i na przerwę nasza drużyna udała się z czterobramkową stratą.
   Wydawało się, że po zmianie stron elblążanki zabiorą się za odrabianie strat, jednak raziły nieskutecznością, obrona funkcjonowała źle i już w 35. minucie, przy wyniku 18:12, o przerwę poprosił Andrzej Niewrzawa. Po wznowieniu bramki padały bardzo szybko, przyjezdne trafiały z drugiej linii, ładnym zwodem popisała się Hanna Yashchuk, a kontrę wykończyła Joanna Gadzina i straty zostały zminimalizowane do trzech goli. Po kolejnej przerwie, tym razem na prośbę Pawła Tetelewskiego, obie ekipy popełniły sporo błędów. Z grymasem bólu z boiska zeszła Magda Balsam, na skrzydle zastąpiła ją Aleksandra Jędrzejczyk. Gospodynie utrzymywały trzybramkową przewagę i dopiero w 48. minucie, po rzucie Tatjany Trbović do pustej bramki, było 22:20. Gdy wydawało się, że elblążanki w końcu złapią kontakt, zamiary naszych zawodniczek dobrze odczytywała Aleksandra Orowicz, a nie do zatrzymania była Honorata Syncerz. Rozgrywająca Korony zdobyła w tym spotkaniu w sumie aż czternaście bramek. Sześć minut przed końcem spotkania przyjezdne miały pięć bramek straty, jednak za sprawą celnych rzutów Katarzyny Kozimur i Aleksandry Jędrzejczyk, zdołały je zmniejszyć do dwóch goli. Szansa na doprowadzenie do remisu została zaprzepaszczona. Start zmuszony był grać w osłabieniu, a najskuteczniejsza zawodniczka w tym spotkaniu dorzuciła kolejne dwie bramki. EKS przegrał w Kielcach z Koroną 24:28 i spadł na siódme miejsce w ligowej tabeli.
   
   Korona Handball Kielce - EKS Start Elbląg 28:24 (14:10)
   Korona:
Orowicz, Nazimek - Syncerz 14, Charzyńska 4, Skowrońska 3, Gliwińska 2, Kędzior 2, Zimnicka 1, Więckowska D. 1, Homonicka 1, Jakczyk, Więckowska M., Czekala, Strózik, Jach, Piwowarczyk.
   Start: Powaga, Pająk - Trbović 4, Gadzina 4, Świerżewska 4, Balsam 3, Kozimur 3, Yashchuk 3, Jędrzejczyk 2, Uścinowicz 1, Choromańska, Stapurewicz.
   
   Kolejne spotkanie elblążanki zagrają 3 listopada przed własną publicznością z Ruchem Chorzów.

   Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Niestety potwierdza się, że w tym sezonie Start czeka walka w drugiej szóstce. Kolejny słaby mecz. Brak pomysłu na grę. Złe przygotowanie taktyczne do meczu. Błędne ruchy kadrowe przed sezonem i stąd teraz słabe wyniki. Trenerze, czas zrobić rachunek sumienia i odejść!
(2018.10.24)
Jestem w niebie po raz kolejny Krzychuu
Ciamajdaa (2018.10.24)

info

4  
  11
Niewrzawa czas odejsc!!!!
De leos (2018.10.24)

info

5  
  13
Prezes kombinuj kasę i do Asi z kwiatami. Bez rasowego rozegrania może być ciężko o pierwszą szóstke.
Oi Oi Oi (2018.10.24)

info

18  
  1
Trener do wymiany,!!! Pajak się chwali że są najlepsze to niech to pokaże!!! a nie ze wpuszcza 6 rzutów i nic nie broni, po co ją zmienił!!!
(2018.10.24)

info

6  
  4
Fajnie zagrać po 7 godz jazdy,i oczekiwać super rezultatu
(2018.10.24)
Niestety, gorzka prawda, to nie mogło się udać i wiedziały to już wczoraj ogłaszając na portelu, że jadą w dniu meczu.
(2018.10.24)
Powagę zdejmuje na remisie i wpuszcza bramkarke która nawet nie lizneła doświadczenia w Super lidze, porażka
(2018.10.24)
Zmiana trenera
(2018.10.24)
Zmiana trenera
(2018.10.24)