A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Głosowałem po raz pierwszy poza Elblągiem i w komisji, gdzie byłem, musiało być podobnie. W punkcie wyborczym byłem ok. 10 min. i atmosfera tam pokazywała, że praca komisji musiała być identyczna jak u pana Redaktora. Zatem to chyba ogólna tendencja jest.
To był koszmar. Ludzie z ciężkimi worami leżeli na korytarzu w Urzędzie w oczekiwaniu na zdanie i sprawdzenie protokołow. Najmniej 4 godzin. Czlonkowie i informatyk tez w obwodach musieli czekać, nie rozumiejac dlaczego tak długo. Co druga przewodnicząca wychodziła z protokołem do poprawki, czyli musiała jechać do obwodu. Zero szkolenia i przygotowania do wyborów. Głosy tez szybko i byle jak liczone. Totalny burdel kolokwialnie powiem. Nigdy więcej takich wyborów. Jakby przeliczyl te głosy to wynik wyborów byłby inny. Następnym razem prosimy o normalne szkolenia i przekazanie wszystkich ważnych informacji jak postępować.
W dniu wyborów jechałem pociagiem relacji Kraków -Warszawa. Chciałem koniecznie skorzystac z toalety ale niestety albo ktos w niej zasnoł. Albo drzwi sie zatrzasneły. Byłem zmuszony skorzystac z okna zamiast tolalety. niestety. Kilkadziesiat kilometrów od przystanku w Warszawie. Wystawiłem to i tamto za okno. nagle pociag zwolnił do małej predkosci. Słysze a drużnik z budki krzyczy. Ty nie wychylaj sie tak i nie rób tego. Ja cię poznam po tych powiekszonych migdałach i po przedłuzonej szyji. Najadłem sie troche strachu. Ale na głosowanie zdazyłem i postawiłem krzyzyk przy Trzaskowskim.
W nocnej zmianie było ciekawiej. Liczyć skończyliśmy o 1, w domu byłam o 7, wszystko dzięki urzędowi i paniom tam pracującym :)
wyborco Trzaskowskiego- jesteś żaałosny. Jeśli jednak udało Ci się"załatwić" przez okno to może poszukaj pracy w agencji towarzyskiej. Trzaskowski poradzi sobie bez takiego wyborcy.
Dziwią Pana pytania typu ile krzyzykow postawić ? Ludzie pytali ponieważ karty były tak wielkie i chaotyczne że szok. Niedługo dadzą karty metr na metr i rozwijany papirus.
To byla totalna klapa organizacyjna, tak źle jeszcze nie bylo, nikt nie panowal nad chaosem, czy w tym UM wszystko sie sypie, byle jakosc, byle kto i byle co
Tak jest, gdy w komisjach zasiadają osoby przypadkowe, które przyszły zarobić pieniądze.
Jeśli w ciągu jednego posiedzenia sejmowego zmienia się ustawe"Prawo wyborcze", bez możliwości dyskusji, nanoszenia poprawek to potem mamy bałagan. Przecież przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej przewidział ten chaos. Pretensje należy kierować do ustawodawcy, ale przedstawiciele partii rządzącej wyspecjalizowali się w bublach prawnych.
i z tego chaosu wyłonił się On wraz z dwoma komendantami czyli Jabba z zapleczem, ...