A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
a gdzie cala remiza strazy pozarnej ?
No jak to z czyich pieniedzy naprawia???, oczywiscie ze z pieniedzy rowerzysty!! kierowca moze podac rowerzyste nawet do sądu jesli ten nie zgodzi sie na pokrycie kosztow naprawy. Pewnie jeszcze gdyby nie uraz nogi to by zwial z miejsca wypadku a tak to ma lipe.
Dziś przepuszczałem rowożystę a z przeciwka skuter mało go nie rozjechał i nie było to nagłe wjechanie
Nie prawda jest ze oierwsY rowerzysta wjechal pod audi poniewaz jechal jako drugi.ponadto kierowca widzac ze jedzie 2 rower nawet nie zwolnil
A jesli chodzi o mnie to zawsze jezdze bezpiecznie to ze kierowca nie zachowal ostroznosci gdzie wyjazd na pionierska jest zaraz za wiaduktem.Brat jechal pierwszy I przejechal bez szwanku wiec halo czyja wina(skoro manewr wykonuje pojazd a zanim 2)rower nie auto wiec nie ma takiej mocy by zdarzyc wykonac manewr przed nadjezdzajacym na niego pojazdem.Ludzie jesli nie wiecie jak to wygladalo nie piszcie glupot.Bardzo bym o to prosil.Dodsm nswet ze kierowca ktory jechal z tylu audi tez byl swiadkiem zdarzenia.Sam nawet powiedzial ze audi nie jechalo z dozwolona predkoscia.Jednak po co szukac winnego skoro rowerzysta bedzie zawsze winny gdy nie porusza sie po wyznaczonych trasach. Panie kierowco na odchodne przeprosilem jednak sam wie pan ze jechalem jako 2 I widzialem pana dlatego wyskoczylem z roweru.A jesli chodzi o tych ktorzy mysla ze uciekalem to grubo sie myla bo mozna bylo odejsc I wezwac taxowke.noga cala lekkie obicia na ciele.Dlatego nie wiecie nie dodawajcie
No tak bo w samochody wyjeżdżają tylko rowerzysci a inne samochody juz nie...
Naprawdę wielka afera....
Komentujacy i Komentujace... Czemu wy wymyslacie jakies bzdurne informacje skoro nie bylo nikogo z was i nie widzieliscie calego zdarzenia . A gdyby byla wina rowerzysty to pojazd nie bylby tak uszkodzony! Jadac 20-50 km zdarzylby hamowac, wiec ile kierowca pojazdu musial jechac skoro ma takie koszty naprawy, gdzie teraz jest ekspertyza powypadkowa... Gdyby rowerzysta zmarl to co dalej by byl winny wypadku? A kierowca bylby tylko karany za nie umyslne spowodowanie smierci a moze wypadku.? Przemyslcie sobie to co piszecie...
@Poszkodowany, -weź kompres, bo widać jeszcze nie kumasz zasad ruchu drogowego, zresztą i tak zawsze je miałeś głęboko i z logiką też nie halo. Póki co zdrowiej i do roboty, bo koszty naprawy będą spore
@Hejterzyizichwymysly-dobrze że nie zmarł, bo kierowca i tak byłby uniewinniony, ale trauma pozostaje do końca życia. Ty chyba kolejny potrącony- przecież auto jechało i to niezbyt szybko, inaczej byłby trup, a zniszczenia jeszcze większe. Pewnie że lepiej gdyby stało.
Dziekuje za opinie. Patrzac na zdjecia oraz komentarz reportera widocznie jestes w stanie stwierdzic jaka byla predkosc pojazdu. Ale nie patrzysz pod wzgledem winnego. Ale coz wirtualny swiat robi swoje. Zegnam