A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@Zbyszek1 - Ty żyjesz tylko po to, żeby służyć swoim panom, prawaku. Nie sugeruj tego innym.
tylko źli ludzie nie kochają zwierząt
Faktem jest, że topienie i zabijanie kotów i szczeniąt jest dość powszechne. Kiedyś było to normalne, ale dziś mamy inną wrażliwość. Trzeba z tym walczyć. Myślę, że z czasem te "wyrzuty sumienia" rozszerzą się również na krowy, świnie, gęsi, kaczki, kury, ryby, robaki, rośliny, a za 500 lat i na grzyby :), jak już człowiek będzie mógł żyć czerpiąc siłę z energii słonecznej. Ale póki co, kochajmy psy i koty, a szanujmy każdy kęs "darowanego" nam mięsa.
Zgadzam się z Tobą. Jest jak mówisz.
No.. raczej nie. Pierwsze z brzegu, Wikipedia... cytuję "W związku ze zmianą ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, od 1 stycznia 2008 r. podatek ten został zniesiony, natomiast w jego miejsce istnieje możliwość wprowadzenia fakultatywnej opłaty za posiadanie psa.." takiej możliwości u nas nie ma drogi Gościu. Poza tym, jakim prawem zarzucasz wszystkich do jednego wora? Myślę, że większość normalnie uiściłaby opłatę i po sprawie. Skąd pomysł z donosem OD SĄSIADA?! HAHAHAHA to, że Ciebie tacy otaczają- nie znaczy, że każdy sąsiad to donosiciel. Dzieje od Ciebie jakieś zgorzknienie, o braku empatii nie wspomnę.
Już ci tłumaczę... zwierzęta dzielą się na:
1. Dzikie
2. Gospodarskie (trzoda chlewna, bydło i drób)
Oraz 3... TOWARZYSZĄCE (kot, pies, koń, itd)
Jest różnica. Choćby kulturowa (W Europie pies jest towarzyszem, w Tunezji już obiadem). Cofnij się do średniowiecza albo i jeszcze dalej- zwierzęta towarzyszące zwykle wykonywały pracę dla człowieka- pies pilnował domu, koń ciągnął wóz czy pług, kot łapał myszy. Zwierzęta gospodarskie były źródłem mięsa i mleka- krowa daje mleko, kurka jajka A całą resztą razem wzięta MIĘSO- czyli to, co każdy mięsożerca je. A człowiek przypomnę- jest mięsożercą i żadna trawa nie zastąpi mu tego mięsa. Jedyne co mi się w tym wszystkim nie podoba to jego NADPRODUKCJA
Pewnie zdarzyło się to na barakach -czysta patalogia tam mieszka!
Dobrze powiedziane panie Zbyszek. Elbląg to pozbawiona wartości postkomunistyczna dziura przesiąknięta zawistnymi i wrednymi ludźmi,ateizmem lewactwem alkoholizmem narkotykami i chorobami psychicznymi oraz wszelkiej maści cwaniaczków
Ty za to rodowity Elblążanin potomek przedwojennych elbingerow powiedział co wiedział pegerus. Elbląskie "miastowe" buractwo również zabija zwierzeta tak samo jak robią to na wsi
Ja jestem rodowitym elblążaninem, moi rodzice, dziadkowie teściowie pochodzą ze wsi, i się tego nie wstydzę. A jeśli Ciebie uraziłem moim postem to przepraszam. Ale znam realia życia na wsi, i zdziwienie gospodarza gdy odmówiłem wywiezienia śmieci do rowu wskazując na śmietnik ogólno dostępny 100 m dalej i tam wywiozłem odpady. Na wsi jest inne podejście, przecież pod wodą, pod ziemią spalonych śmieci nie widać i jest ok. Właśnie nie jest ok.