A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ten szpital to syf. Kiedyś byłem tam m. in. na rezonansie. Wcześniej chcieli całą dokumentację leczenia i. .. .zgubili ją !!! Już jej nie odzyskałem. ..
Zwiększcie jeszcze ilość odwiedzających w szpitalu bez jakiejkolwiek kontroli to niedługo zamkniecie szpital. To jest fizycznie niemożliwe żeby utrzymać sterylność w szpitalu mając do czynienia z tak wielką masą ludzi przemieszczających się po tym obiekcie.
Platne miejsca owszem,bo za lozko dla rodzica przebywajacego z dzieckiem sie placi ale dostaje sie lozko a nie miejsce na podlodze ... chybaze to miejski szpital bo w wojewodzkim zupełnie jest inaczej
@RobertKoliński - Szanowny Panie. Treść artykułu dotyczy epidemiologi i nie zawiera podtekstów o zabarwieniu politycznym. Więc jeśli zechciał by pan coś na ten temat to bardzo proszę do rzeczy.
Najważniejsze, że szpital nosi imię JP2,w ogóle nie rozumiem jak można marudzić, skoro taka święcona osobistość patronuje tej placówce - przecież z takim patronem to żadna bakteria i choróbsko nie ma prawa się imać pacjentów.
W tym szpitalu wykańcają ludzi i prywatnie lekarze lody kręcą!!
Ludzie! Czy wyście powariowali?? Czy już do każdego tematu, nawet tak poważnego, włączacie politykę?? Co ma z tym wspólnego partia rządząca, czy opozycja? Czy to jest wasz sposób na niedowartościowanie w życiu? Tu się wyżywacie? Może zacznijcie biegać, jeździć rowerem i tam dajcie upust swoim kompleksom!
Treść artykułu może i nie dotyczy "podtekstów o zabarwieniu politycznym", ale już zarząd tej placówki jest jak najbardziej zabarwiony politycznie, nawet całkiem konkretnie. Ponieważ zaś to zarząd szpitala odpowiada za skandaliczne przypadki traktowania pacjentów czy zagrożenie epidemiologiczne dla mieszkańców i pacjentów powstałe tamże, to odnoszę się do kwestii odpowiedzialności za zaistniałą sytuację, w tym odpowiedzialności urzędniczo-politycznej, bo to zdaje się to gremium powinno rozliczyć już konkretnych medyków i pracowników szpitala, którzy do powstania zagrożenia epidemiologicznego dopuścili - mylę się? Zresztą, nie tylko ja uważam podobnie, jak widać po komentarzach mieszkańców.
w lutym 2018 moj dziadek umarl w szpitalu na skutek zapalenia pluc i zarazenia w szpitalu niezidentyfikowana bakteria. jak go przyjeli to jeszcze chodzil po korytarzu. po 3 dniach cos go powalilo z nog i juz lezal. wzieli go do izolatki. kolejne 3 dni i zgon. nasza sluzba zdrowia. chcecie zyc to nie iddzie do szpitala
Więcej antybiotyków...i wyginiemy jak mamuty