A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@katinka183 - A belfereczka dalej nie rozumie że głównym problemem tu jest to ze DZIECKU KAZANO NIEŚĆ SUBSTANCJĘ SILNIE ŻRĄCA Nie szedł do toalety, gdyby się wtedy wywrócił nikt by z tego afery nie robił. W zakładzie pracy- dorosła osoba pracująca z kwasami MUSI przejść odpowiednie szkolenie BHP- tu kwasy niósł dzieciak. Dobre sobie z kawusia nie widziałaś, bo pewnie jesteś z tych które czajniczek mają w klasie i parzą na miejscu.
Sorry ale niby ze jak konserwator mial przyniesc paczke? Ma srednio co 5 min pukac do klasy i pytac czego potrzeba? Czy moze nauczycielka miala zejsc do niego i mu to powiedziec czy ucznia do niego wyslac czy jak? Heh wy takie nonsensy piszecie ze tragedia, jeden z drugim nie pomysli za nim cos napisze
Nikt swiadomie ucznia po kwasy nie wysłał. Nigdy w pracy kawy nie wypiłam. Nie raz nauczyciel był pociągany do odpowiedzialności za ucznia, któremu coś się stało w drodze do toalety! Nie masz pojęcia o realiach szkolnych. Kreda się skończy na lekcji, mazak do tablicy się wypisze i. .. po lekcji. Bo ja stoję na dyżurze na 5 przerwach. Marzy mi się praca od 8 do 16,a nie przynoszenie jej wiecznie do domu. Gdzie w pracy mam się przygotować do następnego dnia. .. na jednym komputerze dla 30 nauczycieli w pokoju nauczycielskim? Gdzie mam trzymać swoje książki i pomoce naukowe? Gdzie mam drukować, skanować? Szkoda w ogóle gadać. .. krztuś się tą swoją nienawiścią i tym samym zaraź własne dzieci. Nagroda przyjdzie wkrótce.
100 000 PLN dla chłopaka i się nauczą w szkole życia że nauka nie polega na nauczaniu jak nosić paczki z materiałami do nauczania j uczącymi kwasami
@katinka183 - Trzeba spełniać swoje marzenia. Zwolnij się, przekwalifikuj i spróbuj miodku. 5 przerw :)- tyle przerw to cie nawet w pracy nie ma;)
@katinka183 - Przerwy są ponadto liczone procentowo do ilości godzin - wiec skoro jak twierdzisz tyle masz dyżurów to masz mnóstwo godzin ponad etat :)
Ale to chyba normalne? Za to się płaci dyrektorom.
Człowieku osoba w sekretariacie nie wie co jest w takich paczkach.
A ty jako osoba, ktora nie zna sytuacji nie powinna się wypowiadać.
Jakim delikatnie mówiąc trzeba być niezdara aby idąc po płaskim korytarzu się przewrocic...
Może jak każdy małolat nie mail związanych sznurowadel i sam się o nie przewrócił...Albo bawił się telefonem i nie zobaczył schodów...
Faktycznie okazuje się że nawet nie wolno wysyłać ani po kręcę ani po dziennik bo jak sobie zeby taki wybije idąc po krede to też wina nauczyciela będzie....
Popalac..popijac umieją..ale paczki zanieść już nie...najlepiej winić nauczyciela...
Nauczyciele...nie dajcie się...
I do tego w tej szkole jest ciagla wszwica masakra na szczescie moje dzieci chodza do prywatnej szkoly